Huisarts w Holandii: bez niego możesz utknąć w systemie

Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/osoba-trzymajaca-zolta-i-biala-ksiege-5849553/

Huisarts w Holandii: bez niego możesz utknąć w systemie

Przeprowadzasz się do Holandii, masz ubezpieczenie, BSN i wydaje Ci się, że sprawy zdrowotne są załatwione. Dopiero gdy naprawdę potrzebujesz lekarza, pojawia się problem: nie jesteś zapisany do żadnego huisarts. W Holandii lekarz rodzinny jest pierwszym punktem kontaktu przy większości problemów zdrowotnych i to właśnie on zwykle decyduje, czy potrzebujesz konsultacji specjalisty. Dlatego szukanie przychodni dopiero w dniu, w którym zachorujesz, może skończyć się serią telefonów i odpowiedzią: „nie przyjmujemy nowych pacjentów”.

Sytuacja wcale nie jest marginalna. Z badania Nivel wynika, że w 2024 roku 59 proc. holenderskich praktyk huisarts miało w ciągu poprzedniego roku przynajmniej okresowy patiëntenstop, czyli ograniczenie przyjmowania nowych pacjentów. W badaniu przeprowadzonym pod koniec 2024 roku 20 proc. praktyk deklarowało całkowity, a 42 proc. częściowy stop przyjmowania nowych osób.

Huisarts otwiera drogę do specjalisty. Tu system działa inaczej

Dla Polaka przyzwyczajonego do polskiej ochrony zdrowia pierwsze zetknięcie z systemem holenderskim może być zaskakujące. Huisarts nie jest jedynie lekarzem od przeziębień, recept czy zwolnień. Pełni rolę osoby kierującej pacjenta dalej przez system ochrony zdrowia.

To lekarz rodzinny bada, diagnozuje i leczy dużą część problemów zdrowotnych. Jeśli uzna, że potrzebujesz opieki specjalistycznej, może skierować Cię między innymi do internisty, chirurga, ginekologa, dermatologa czy innego specjalisty w szpitalu. Thuisarts podkreśla również, że huisarts koordynuje opiekę, kiedy pacjent korzysta z pomocy kilku różnych specjalistów.

W przypadku specjalistycznej opieki medycznej w szpitalu co do zasady potrzebne jest skierowanie. Rijksoverheid informuje wprost, że bez ważnego skierowania pacjent może być zmuszony zapłacić za leczenie sam albo placówka może odmówić rozpoczęcia leczenia do czasu uzyskania odpowiedniego dokumentu.

Nie oznacza to jednak, że dosłownie do każdego specjalisty trzeba iść przez huisarts. Bez skierowania można zazwyczaj korzystać na przykład z usług fizjoterapeuty, logopedy, dietetyka, terapeuty zajęciowego, podoterapeuty czy higienistki stomatologicznej. Zasady refundacji zależą jednak od konkretnej polisy.

Dlatego hasło „bez huisarts nie dostaniesz się do specjalisty” jest pewnym uproszczeniem. Bardziej precyzyjnie: bez stałego lekarza rodzinnego poruszanie się po holenderskiej opiece zdrowotnej staje się znacznie trudniejsze, a do dużej części specjalistycznej opieki finansowanej przez ubezpieczyciela potrzebne będzie skierowanie.

Nie musisz mieć huisarts, ale brak lekarza może szybko zaboleć

Tu pojawia się kolejna różnica. Holenderskie przepisy nie nakładają obowiązku zapisania się do konkretnego lekarza rodzinnego. Rijksoverheid wyraźnie wskazuje jednak, że rejestracja jest zalecana.

Powody są bardzo praktyczne. Gdy jesteś zapisany do przychodni, masz stałe miejsce, do którego możesz zgłosić się z problemem zdrowotnym. Przychodnia prowadzi też Twoją dokumentację medyczną, a poza jej godzinami pracy łatwiej ustalić właściwą huisartsen-spoedpost, czyli punkt pomocy lekarzy rodzinnych działający wieczorem, nocą i w weekendy.

Dla osoby, która właśnie przyjechała do Holandii, oznacza to jedno: huisarts najlepiej szukać od razu po załatwieniu podstawowych formalności, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się gorączka, silny ból czy potrzeba skierowania do szpitala.

Jak znaleźć huisarts, który przyjmuje nowych pacjentów?

Najprostszy sposób to wyszukanie w internecie haseł „huisarts” lub „huisartsenpraktijk” wraz z nazwą miejscowości albo kodem pocztowym.

Nie wystarczy jednak znaleźć najbliższej przychodni i wypełnić formularz. Najpierw trzeba sprawdzić na jej stronie, czy pojawiają się określenia takie jak:

„inschrijven” lub „nieuwe patiënten” – rejestracja nowych pacjentów,

„patiëntenstop” – wstrzymanie przyjmowania nowych pacjentów,

„praktijk gesloten voor nieuwe patiënten” – przychodnia zamknięta dla nowych pacjentów.

Jeżeli na stronie nie ma jasnej informacji, najlepiej zadzwonić.

Można powiedzieć:

„Ik wil me graag inschrijven als nieuwe patiënt. Neemt u nieuwe patiënten aan?”

czyli:

„Chciałbym/Chciałabym zapisać się jako nowy pacjent. Czy przyjmują Państwo nowych pacjentów?”

Thuisarts radzi, by zacząć właśnie od wyszukania praktyk działających w swojej okolicy. Jeśli samodzielne znalezienie lekarza nie przynosi rezultatu, kolejnym krokiem powinien być kontakt z ubezpieczycielem.

Mieszkasz za daleko? Zasada 15 minut może mieć znaczenie

Wiele osób słyszy o rzekomym „obowiązkowym promieniu kilku kilometrów” od przychodni. W praktyce ważniejsza jest odległość wyrażona czasem dojazdu, a nie jedna ogólnokrajowa liczba kilometrów.

LHV, czyli Landelijke Huisartsen Vereniging, wyjaśnia, że praktyka może odmówić przyjęcia osoby, która mieszka dalej niż około 15 minut podróży od przychodni. Pod uwagę bierze się normalny środek transportu i przeciętne warunki drogowe. Z tego powodu praktyki mogą również określać konkretne obszary kodów pocztowych, z których zapisują pacjentów. Informację tę LHV uwzględnia także w materiałach dotyczących zmiany huisarts, zaktualizowanych w 2026 roku.

Nie należy więc zakładać, że dowolny lekarz w tym samym mieście musi Cię przyjąć. Szczególnie w większych miastach przychodnie mogą obsługiwać tylko określone dzielnice i postcodegebieden.

Ma to również praktyczne uzasadnienie. Huisarts może w określonych sytuacjach wykonywać wizyty domowe, dlatego lekarz powinien mieć możliwość dotarcia do pacjenta w rozsądnym czasie.

Przychodnia może powiedzieć „nie”. To zdarza się bardzo często

Odmowa zapisania nowego pacjenta nie zawsze oznacza, że przychodnia łamie zasady.

Rijksoverheid wymienia trzy typowe sytuacje, w których huisarts może odmówić rejestracji: pacjent mieszka za daleko, praktyka jest pełna albo między lekarzem a pacjentem występują zasadnicze różnice dotyczące podejścia do leczenia.

Najczęściej problemem okazuje się po prostu brak miejsc.

Dane Nivel pokazują skalę zjawiska. Jesienią 2024 roku 59 proc. praktyk deklarowało, że w ciągu poprzednich 12 miesięcy przynajmniej przez pewien czas stosowało patiëntenstop. Problemy były częstsze między innymi na obszarach miejskich.

To ważne z perspektywy Polaków przeprowadzających się do Amsterdamu, Rotterdamu, Hagi, Eindhoven, Utrechtu czy innych szybko rozwijających się miast. Znalezienie mieszkania nie oznacza automatycznie, że w najbliższej przychodni będzie wolne miejsce.

Ilu mieszkańców Holandii naprawdę nie ma huisarts?

Problem można mierzyć na kilka sposobów, dlatego w holenderskich źródłach pojawiają się różne liczby.

Badanie Nivel i Ipsos I&O przeprowadzone w sierpniu 2024 roku na grupie niemal 11 tys. dorosłych wykazało, że około 0,3 proc. badanych nie było zapisanych do praktyki huisarts. Po przeliczeniu na dorosłą populację Holandii oszacowano tę grupę na około 36 800 osób. Jednocześnie około 4 proc. badanych miało lekarza, ale chciało zmienić przychodnię. Odpowiadało to szacunkowo niemal 597 100 osobom.

Inne dane, oparte na rozliczeniach ubezpieczeniowych Vektis, wskazywały, że w 2023 roku 1,09 proc. ubezpieczonych, czyli około 193 920 osób, nie figurowało jako zapisane do praktyki huisarts. Nivel zaznacza jednak, że danych tych nie można bezpośrednio porównywać z badaniem ankietowym, ponieważ obejmują również osoby, które z różnych powodów mogą nie potrzebować standardowej rejestracji w praktyce.

Problemy widać również po liczbie osób zwracających się o pomoc do ubezpieczycieli. NZa informowała, że w ostatnim kwartale 2024 roku rosła liczba mieszkańców poszukujących huisarts poprzez zorgbemiddeling, czyli pośrednictwo ubezpieczyciela. Szczególnie dużo takich przypadków odnotowywano między innymi w Enschede, Hendrik-Ido-Ambacht, Leeuwarden, Vlissingen, Purmerend i Bergen op Zoom.

Krótko mówiąc: odpowiedź „nie przyjmujemy nowych pacjentów” nie jest dziś w Holandii wyjątkową sytuacją.

Co przygotować przed zapisaniem się do huisarts?

Dokładny formularz rejestracyjny zależy od przychodni, dlatego zawsze trzeba sprawdzić jej własne wymagania. Są jednak dane, które w holenderskiej ochronie zdrowia mają podstawowe znaczenie.

Przygotuj przede wszystkim:

  • ważny dokument tożsamości,
  • BSN, czyli burgerservicenummer,
  • dane holenderskiego ubezpieczenia zdrowotnego,
  • aktualny adres zamieszkania,
  • dane kontaktowe, w tym numer telefonu i adres e-mail,
  • informacje o przyjmowanych lekach i najważniejszych problemach zdrowotnych, jeśli przychodnia o nie poprosi.

W holenderskiej ochronie zdrowia obowiązuje identyfikacja pacjenta. Rijksoverheid informuje, że podczas korzystania z opieki medycznej trzeba okazać ważny dokument tożsamości, a świadczeniodawcy rejestrują BSN pacjenta.

Jeżeli zmieniasz huisarts, poinformuj poprzednią praktykę i poproś o przekazanie dokumentacji medycznej do nowego lekarza. Taką procedurę wskazuje Rijksoverheid.

Dla osoby przyjeżdżającej z Polski dobrym pomysłem będzie również przygotowanie czytelnej informacji o przewlekłych chorobach, alergiach i stale stosowanych lekach. Szczególnie przy skomplikowanej historii leczenia nie warto polegać wyłącznie na pamięci.

Telefon do huisarts może wyglądać inaczej, niż się spodziewasz

Kolejnym zaskoczeniem dla wielu nowych mieszkańców Holandii jest rola doktersassistent, czyli asystenta lub asystentki medycznej.

Kiedy dzwonisz do przychodni i opisujesz objawy, możesz usłyszeć serię szczegółowych pytań. Nie oznacza to, że pracownik recepcji próbuje zastąpić lekarza. Doktersassistent jest przeszkolonym pracownikiem medycznym, który dokonuje wstępnej oceny sytuacji i pomaga ustalić, jakiej pomocy potrzebujesz.

W zależności od objawów możesz:

  • dostać poradę,
  • otrzymać termin wizyty u huisarts,
  • zostać umówiony do innego pracownika praktyki,
  • dostać konsultację telefoniczną,
  • zostać poproszony o pilne przyjście do przychodni.

Thuisarts wskazuje, że przy zwykłym kontakcie telefonicznym asystent może udzielić porady, a jeśli konieczna jest rozmowa z lekarzem, huisarts może później oddzwonić. Niektóre praktyki mają w tym celu wyznaczone konkretne godziny.

Wizyta trwa często 10–15 minut. Powiedz od razu, jeśli masz kilka problemów

Standardowa konsultacja w praktyce huisarts trwa zazwyczaj około 10–15 minut. Jeśli masz kilka niezależnych problemów zdrowotnych albo Twoja sytuacja jest skomplikowana, najlepiej powiedzieć o tym asystentce już podczas umawiania wizyty.

W zależności od sytuacji praktyka może zarezerwować dłuższy termin, na przykład 20 lub 30 minut.

To jedna z rzeczy, do których Polacy w Holandii muszą się przyzwyczaić. Podczas rozmowy warto od razu powiedzieć:

od kiedy występują objawy, jak się zmieniają, jakie leki przyjmujesz i czego konkretnie się obawiasz.

Jeżeli potrzebujesz skierowania, nie należy zakładać, że lekarz wystawi je automatycznie tylko dlatego, że o nie poprosisz. Huisarts ocenia, czy konsultacja specjalistyczna jest medycznie uzasadniona. Jeśli odmówi skierowania, powinien wyjaśnić swoją decyzję.

Huisarts jest bez eigen risico, ale badania mogą już kosztować

Jest jeszcze jedna istotna różnica finansowa.

Sama opieka huisarts nie jest objęta obowiązkowym eigen risico. W 2026 roku ustawowy udział własny nadal wynosi 385 euro, ale wizyty u lekarza rodzinnego nie pomniejszają tej kwoty.

Inaczej może być, gdy huisarts skieruje Cię na dodatkowe badania lub do szpitala. Przykładowo badanie krwi albo wizyta u specjalisty mogą zostać rozliczone w ramach eigen risico.

Dlatego jeśli masz problem, który nie jest nagłym zagrożeniem życia, kontakt z huisarts jest nie tylko standardową drogą przez system, ale często także finansowo rozsądniejszym pierwszym krokiem niż samodzielny wyjazd na szpitalny SOR.

Wszystkie przychodnie są pełne? Zadzwoń do ubezpieczyciela

To najważniejsza część dla osób, które usłyszały już kilka razy: „patiëntenstop”.

Jeżeli nie możesz znaleźć przychodni, która chce Cię zapisać, skontaktuj się ze swoim zorgverzekeraar i poproś o zorgbemiddeling.

Ubezpieczyciel nie powinien ograniczać się do stwierdzenia, że sam musisz dalej szukać. Holenderskie towarzystwa ubezpieczeniowe mają tzw. zorgplicht, czyli obowiązek zapewnienia swoim ubezpieczonym dostępu do świadczeń objętych podstawowym ubezpieczeniem w odpowiednim czasie i w rozsądnej odległości. Rijksoverheid oraz NZa wskazują wprost, że osoby mające problem ze znalezieniem huisarts powinny zwrócić się do ubezpieczyciela o pomoc i pośrednictwo.

W rozmowie możesz użyć zdania:

„Ik kan geen huisarts vinden die nieuwe patiënten aanneemt. Kunt u mij helpen met zorgbemiddeling?”

czyli:

„Nie mogę znaleźć lekarza rodzinnego, który przyjmuje nowych pacjentów. Czy mogą mi Państwo pomóc w ramach pośrednictwa w znalezieniu opieki?”

To zdecydowanie lepsza strategia niż wykonywanie kilkudziesięciu telefonów do przychodni bez dalszego planu.

Nie masz huisarts i nagle zachorujesz. Co wtedy?

Brak stałego lekarza nie oznacza, że w nagłej sytuacji zostaniesz całkowicie bez pomocy.

Jeżeli występuje bezpośrednie zagrożenie życia, numerem alarmowym jest 112.

Jeśli problem jest pilny, ale nie zagraża bezpośrednio życiu, sposób postępowania zależy od pory dnia. W godzinach pracy podstawowym miejscem kontaktu jest huisarts. Wieczorem, nocą, w weekendy i święta pilne problemy obsługuje huisartsen-spoedpost.

Osoby bez stałej rejestracji mogą w określonych sytuacjach otrzymać pomoc jako passant, czyli pacjent incydentalny. Nie należy jednak traktować tego jako stałego zamiennika własnego huisarts. LHV podkreśla, że passantenzorg służy przede wszystkim ostrej i incydentalnej pomocy.

Nie jest też dobrym rozwiązaniem automatyczne kierowanie się do szpitalnego oddziału ratunkowego. Rijksoverheid zaleca, by poza stanem bezpośredniego zagrożenia życia najpierw kontaktować się z huisarts lub huisartsen-spoedpost. Wizyta na szpitalnym spoedeisende hulp podlega ponadto eigen risico, podczas gdy opieka huisarts i huisartsen-spoedpost nie.

Dopiero przeprowadziłeś się do Holandii? Zrób to zanim zachorujesz

Jeśli zaczynasz życie w Holandii, potraktuj znalezienie huisarts jako jedną z podstawowych formalności obok BSN, konta bankowego i ubezpieczenia.

Najbezpieczniejsza kolejność wygląda tak:

  1. Sprawdź praktyki huisarts w swojej dzielnicy i obszarze kodu pocztowego.
  2. Znajdź informację, czy przyjmują nowych pacjentów.
  3. Zadzwoń, jeśli strona internetowa nie daje jasnej odpowiedzi.
  4. Przygotuj dokument tożsamości, BSN i dane ubezpieczenia.
  5. Jeżeli kilka praktyk odmawia z powodu braku miejsc, skontaktuj się ze swoim zorgverzekeraar i poproś o zorgbemiddeling.
  6. Zapisz w telefonie numer swojej przychodni i sprawdź, która huisartsen-spoedpost obsługuje Twój rejon poza godzinami pracy.

Szczególnie ostatni punkt może oszczędzić sporo stresu. Kiedy dziecko dostaje wysokiej gorączki w sobotnią noc albo sam nagle zaczynasz mieć niepokojące objawy, nie jest to dobry moment na pierwsze poznawanie holenderskiego systemu.

Holenderski huisarts rzeczywiście działa jak brama do dużej części systemu medycznego. Nie dlatego, że każdy mieszkaniec ma prawny obowiązek zapisania się do lekarza rodzinnego, ale dlatego, że to właśnie podstawowa opieka zdrowotna ocenia większość problemów, rozpoczyna leczenie i w razie potrzeby kieruje pacjenta dalej.

A przy obecnej liczbie praktyk ograniczających przyjmowanie nowych osób najważniejsza rada jest wyjątkowo prosta: nie czekaj z szukaniem huisarts do pierwszej choroby. Wtedy może się okazać, że problemem nie jest już tylko znalezienie lekarza, ale znalezienie przychodni, która w ogóle ma dla Ciebie miejsce.

źródło: www.nivel.nl, www.thuisarts.nl, www.lhv.nl