Arnhem: wypadek transportu koni na A12. Droga była zamknięta
ARNHEM. Transport przewożący konie uderzył w piątek po południu w tył ciężarówki na autostradzie A12. Przód pojazdu stanął w płomieniach, a w samochodzie i ciągniętej przyczepie znajdowały się łącznie cztery konie. Dwa zwierzęta zostały ranne.
Do zdarzenia doszło około godz. 14.00 w rejonie Arnhem. Po wypadku A12 została czasowo całkowicie zamknięta w obu kierunkach, aby służby mogły bezpiecznie przeprowadzić akcję ratunkową.
Ogień pojawił się tuż po zderzeniu
Po uderzeniu w ciężarówkę przednia część pojazdu przewożącego konie zaczęła się palić.
Pożar udało się szybko ugasić gaśnicą, ale sytuacja nadal była niebezpieczna. Strażacy musieli dostać się do zwierząt znajdujących się w przyczepie.
Do jej otwarcia użyto specjalistycznego sprzętu. Na miejsce skierowano także lekarzy weterynarii oraz inne pojazdy przeznaczone do przewozu koni. Policja eskortowała je przez stojący w korku ruch.
Kierowcy pomagali podczas akcji
Skala zdarzenia była na tyle duża, że do pomocy zaangażowano również osoby, które utknęły na autostradzie.
Służby skupiły się przede wszystkim na bezpiecznym wydostaniu rannych zwierząt z przyczepy.
Ostatecznie dwa ranne konie udało się przenieść do innego pojazdu transportowego. Następnie pod eskortą Landelijke Eenheid policji zostały pilnie przewiezione do szpitala dla zwierząt.
A12 zamknięta w obu kierunkach
Akcja ratunkowa oznaczała duże problemy komunikacyjne.
A12 między Waterberg i Grijsoord została zamknięta w obu kierunkach. Już we wcześniejszej fazie zdarzenia kierowcy jadący od strony Utrechtu musieli liczyć się z około 35 minutami dodatkowej podróży.
Później sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. Utrudnienia objęły również okoliczne drogi i A50, a w części komunikatów podawano nawet około 80 minut opóźnienia w kierunku Arnhem.
Region Arnhem stanął w korkach
Wypadek wydarzył się tuż przed początkiem piątkowego popołudniowego szczytu.
Około godz. 16.30 w regionie nadal występowały bardzo duże korki, mimo że część pasów A12 była już ponownie dostępna.
Dokładne okoliczności zderzenia nie zostały na razie podane. W pierwszych komunikatach służby skupiały się przede wszystkim na ratowaniu zwierząt i jak najszybszym udrożnieniu jednej z najważniejszych tras w rejonie Arnhem.
Dla kierowców ten wypadek był kolejnym przykładem, jak jedno zdarzenie na A12 może w ciągu kilkudziesięciu minut sparaliżować ruch w dużej części regionu.
źródło: 112nederland.nl
