Beverwijk: 12 koni na A9. Kierowcy gwałtownie hamowali
BEVERWIJK – Kierowcy jadący autostradą A9 w pobliżu Beverwijk przeżyli w środę wieczorem niecodzienną i niebezpieczną sytuację. Na jezdni nagle pojawiło się stado 12 koni, a część samochodów musiała gwałtownie hamować. Wijkertunnel w kierunku Alkmaar został czasowo zamknięty.
12 koni nagle pojawiło się na autostradzie A9
Do zdarzenia doszło w środę, 2 września. Zwierzęta wydostały się z pobliskiego pastwiska i znalazły się na A9 w rejonie Beverwijk. Całe stado liczyło 12 koni. Konie biegły drogą w rejonie Wijkertunnel. Kierowcy, którzy nagle zobaczyli zwierzęta przed samochodami, musieli szybko reagować.
Reporter regionalnej stacji NH Koen Bugter jechał w tym czasie trasą A9 pomiędzy Amsterdamem a Alkmaar. Relacjonował, że samochody przed nim zaczęły ostro hamować. Sytuacja zrobiła się szczególnie niebezpieczna, ponieważ część kierowców nie mogła wcześniej zobaczyć, co spowodowało nagłe zatrzymanie ruchu.
Kierowcy ostro hamowali. Dwie nastolatki wysiadły z auta
Reporter NH przyznał, że widok koni na autostradzie mocno go zaskoczył. Jeszcze większe zdziwienie wywołało zachowanie dwóch nastolatek. Według jego relacji dwie dziewczyny wysiadły z samochodu i ruszyły za końmi. Działo się to na autostradzie, na której kierowcy chwilę wcześniej gwałtownie hamowali przed zwierzętami.
Na szczęście nie doszło do zderzenia. Rijkswaterstaat potwierdził, że nie było rannych ani wśród ludzi, ani wśród zwierząt.
Wijkertunnel zamknięto. Policja sprowadzała konie z drogi
Na miejsce przyjechała policja oraz pracownicy Rijkswaterstaat. Aby bezpiecznie usunąć zwierzęta z autostrady, Wijkertunnel w kierunku Alkmaar został czasowo zamknięty. Najpierw z jezdni udało się sprowadzić osiem koni. Później służby zajęły się pozostałą czwórką. Około godz. 20.30 sytuacja była już opanowana, a droga została ponownie udostępniona kierowcom. Kamera drogowa Rijkswaterstaat nagrała stado poruszające się po A9. Nagranie szybko trafiło do holenderskich mediów.
Jak konie wydostały się z pastwiska?
Dzień po zdarzeniu pojawiło się więcej informacji o ucieczce zwierząt. Według NH Nieuws jeden z koni miał otworzyć ogrodzenie pastwiska, po czym całe stado wydostało się na zewnątrz. W sprowadzeniu zwierząt z drogi pomagała również właścicielka pobliskiej stadniny Nicole Hoogduin wraz z innymi osobami. Konie nie należały do jej stadniny, ale dzięki współpracy z policją udało się skierować je w bezpieczne miejsce. Wszystkie konie przeżyły wyprawę na A9 bez obrażeń, a zdarzenie nie zakończyło się wypadkiem. Przy ruchliwej trasie między rejonem Amsterdamu i Alkmaar niewiele jednak brakowało, aby nagłe pojawienie się całego stada skończyło się znacznie poważniej.
Czy jeździsz regularnie A9 w rejonie Beverwijk i Wijkertunnel? Takiego widoku na tej trasie kierowcy raczej szybko nie zapomną.
źródło: nos.nl
