Holendrzy tankują 12 proc. mniej, a i tak płacą więcej

Holendrzy tankują 12 proc. mniej. A i tak płacą więcej
Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/benzyna-gaz-pompa-paliwowa-samochod-9796/

Kierowcy w Holandii wyraźnie ograniczyli tankowanie, ale ich portfele tego nie odczuły. Holendrzy tankują 12 proc. mniej, a i tak płacą więcej Przeciętny aktywny kierowca wydaje obecnie na tankowanie około 150 euro miesięcznie, czyli o mniej więcej 10 euro więcej niż rok temu.

Analiza ekonomistów ABN AMRO pokazuje, jak mocno tegoroczne podwyżki zmieniły zachowania kierowców. Jeszcze rok temu przeciętny badany tankował około 90 litrów miesięcznie. Teraz jest to około 80 litrów.

10 litrów mniej miesięcznie, rachunek i tak rośnie

Do lutego 2026 roku zużycie paliwa oraz wydatki spadały. Od marca sytuacja się zmieniła. Kierowcy zaczęli kupować coraz mniej benzyny i diesla, ale wzrost cen był tak duży, że rachunki poszły w przeciwnym kierunku.

ABN AMRO wylicza, że od marca wydatki na paliwo są przeciętnie o 6 proc. wyższe niż przed rokiem. Jednocześnie liczba kupowanych litrów zmniejszyła się o 12 proc.

Na 24 września średnia krajowa cena rekomendowana Euro95 wynosi około 2,70 euro za litr, natomiast diesla około 2,80 euro. Rzeczywista cena na konkretnej stacji może być niższa lub wyższa.

Dlaczego paliwo jest tak drogie?

ABN AMRO wskazuje przede wszystkim na silny wzrost cen energii związany z wojną w Iranie oraz problemy z dostawami ropy. Sytuację dodatkowo komplikuje mocno ograniczony ruch przez cieśninę Ormuz, jedną z najważniejszych tras transportu ropy na świecie.

Pod koniec września ruch tankowców nadal pozostaje znacznie mniejszy niż przed konfliktem, choć część dostaw jest realizowana alternatywnymi sposobami. Ceny ropy pozostają przez to wysokie i bardzo wrażliwe na kolejne informacje z regionu.

Na cenę przy dystrybutorze wpływa również holenderska akcyza. W 2026 roku nadal obowiązuje czasowa obniżka względem pełnej stawki, choć jej skala jest mniejsza niż wcześniej.

Kierowcy zmieniają sposób jazdy

Dane pokazują, że kierowcy nie ograniczają jedynie liczby wizyt na stacji. ABN AMRO wskazuje kilka sposobów oszczędzania: mniej i krótsze przejazdy, spokojniejsza jazda, praca z domu, carpooling, wybór innego środka transportu albo zakup bardziej oszczędnego auta.

Najmocniej zużycie ograniczyły gospodarstwa z niższymi dochodami. W tej grupie spadło ono o około 13 proc., wobec 12 proc. wśród osób o wysokich dochodach.

Jeszcze wyraźniejszą różnicę widać między miastami a resztą kraju. Kierowcy mieszkający w Amsterdamie, Rotterdamie, Hadze, Utrechcie i Eindhoven zmniejszyli zużycie paliwa o około 14 proc. W pozostałych częściach Holandii spadek wyniósł 12 proc.

Ekonomiści tłumaczą to większym wyborem alternatyw w dużych miastach. Łatwiej tam przesiąść się do transportu publicznego, pojechać rowerem lub zrezygnować z części podróży samochodem.

Na razie ABN AMRO nie mówi o niedoborze paliwa w Holandii. Problemem pozostaje jego cena. Jeśli ropa przez kolejne miesiące utrzyma się na wysokim poziomie, pytanie brzmi już nie tylko, ile będzie kosztował litr, ale jak dużo jazdy kierowcy będą jeszcze gotowi z niego zrezygnować.

źródło: www.nu.nl