Czuć gaz, ale nie ma powodów do paniki

Otwarto fabrykę azotu. Czy gaz stanie się tańszy?

Społeczność De Meern w Utrechcie od kilku dni żyła w dość dużym niepokoju. W powietrzu dało się bowiem wyczuć specyficzny zapach gazu, znany z kuchenek czy piecyków montowanych w domach. Część mieszkańców zaczęła więc podejrzewać, iż gdzieś w okolicy mogło dojść do rozszczelnienia instalacji, a co za tym idzie istnieje możliwość wybuchu. Na szczęście, jak podaje Gasunie, nie ma się czym przejmować, chociaż nos nie myli mieszańców.

Odorant

To więc jest ten gaz, czy go nie ma? Gasunie wskazuje, iż nosy nie mylą mieszkańców. Tak pachnie gaz. Sęk jednak w tym, iż w tym przypadku akurat nie jest to gaz. Brzmi skomplikowanie? Już tłumaczymy. Gaz, który używamy w naszych domach, sam w sobie jest bezbarwny i bezwonny. W momencie rozszczelnienia instalacji człowiek mógłby nie wiedzieć o jego wycieku do momentu pojawienia się iskry i wybuchu. Dlatego też, by nie doszło do takich sytuacji, wykorzystywany jest odorant, środek chemiczny, który mieszany z gazem sprawia, iż ten uzyskuje charakterystyczny nieprzyjemny zapach.

 

To zaś co czują mieszkańcy De Meern to właśnie ów odorant, a dokładniej mówiąc tetrahydrotiofen. We wtorek niewielka ilość tego środka w czystej skondensowanej formie (bez gazu), została uwolniona podczas prac wzdłuż pobliskiego odcinka A12, znajdującego się na południe od De Meern. Stało się to dość daleko od siedzib ludzkich, ale siła zapachu była na tyle duża, iż już kilkadziesiąt minut później firmy gazowe otrzymały pierwsze informacje na ten temat.

 

Trzeba się przyzwyczaić

Z racji tego, iż substancja ta wykorzystywana jest do rozpuszczania w gazie zmiennym, to też bardzo dobrze roznosi się w powietrzu. To zaś w połączeniu z tym, iż w rejonie jest dość bezwietrznie, oznacza, iż zapach ten w większym lub mniejszym stopniu może być jeszcze odczuwalny nawet dziś.
Nie ma się jednak czego obawiać. Substancja ta jest całkowicie niegroźna dla człowieka. Oprócz więc drażnienia naszego zmysłu powonienia, nie wpłynie ona na nasze samopoczucie.

Źródło:  Nu.nl