Kryzys w Ter Apel! Azylanci nocują na trawie, Groningen otwiera awaryjne schronienie
Kryzys w Ter Apel! Azylanci nocują na trawie, Groningen otwiera awaryjne schronienie
Gmina Groningen w najbliższych dniach zapewni nocleg azylantom z Ter Apel. Poinformowała o tym gmina w komunikacie prasowym. Tymczasowe schronienie awaryjne przewidziano na dziś, jutro i pojutrze, a zostanie zorganizowane w centrum kongresowym Hanzeplaza.
Dokładna liczba azylantów, którzy spędzą tam noc, będzie zależeć od napływu osób ubiegających się o azyl do Ter Apel. Ludzie będą przewożeni z Ter Apel do Groningen na nocleg. Następnego ranka wrócą do centrum rejestracyjnego.
Oferta pojawiła się po prośbie ministra ds. Azylu i Migracji skierowanej do burmistrz Roelien Kamminga. Minister jeszcze wczoraj zwrócił się do gminy Stadskanaal, aby po raz drugi pomogła w przyjęciu ponad osiemdziesięciu osób z Ter Apel, gdzie trzeci dzień z rzędu panowało przepełnienie. Gmina Stadskanaal zgodziła się tylko pod warunkiem, że zostanie znalezione nowe rozwiązanie.
„To nie jest rozwiązanie strukturalne”
Także to rozwiązanie jest jedynie tymczasowe — mówi radna ds. azylu Manouska Molema: „Gmina nie chce, aby osoby ubiegające się o azyl były zmuszone spać na zewnątrz. To nieludzkie. Dlatego gmina zgodziła się na nocleg awaryjny na ten weekend Zielonych Świątek. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to strukturalne rozwiązanie ogólnokrajowego niedoboru miejsc w ośrodkach recepcyjnych i mamy nadzieję, że inne gminy również wezmą na siebie odpowiedzialność”.
Gmina informuje, że stowarzyszenie przedsiębiorców i mieszkańców zostało „powiadomione” o przybyciu azylantów. Czerwony Krzyż pomaga przygotować lokalizację i wspiera osoby ubiegające się o azyl.
„Uwłaczające godności człowieka”
Dziś rano przed centrum rejestracyjnym w Ter Apel ponownie stało w kolejce około siedemdziesięciu osób. Część z nich spędziła noc w awaryjnym miejscu noclegowym w Stadskanaal. Kilka osób zdecydowało wczoraj wieczorem, że nie wsiądzie do autobusu, i spędziło noc na trawie przy centrum rejestracyjnym.
Czerwony Krzyż określa sytuację jako „uwłaczającą godności człowieka”. „Wielu ludzi pochodzi z Gazy, jeszcze niedawno stali pośród zburzonych budynków. Potrzebują stałego miejsca, a nie kolejnej niepewności” — mówi rzecznik.
Organizacja pomocowa twierdzi, że uważa za „niezrozumiałe”, iż wciąż nie znaleziono rozwiązania strukturalnego.
Przepełnienie
Wolontariusze Czerwonego Krzyża są dziś ponownie obecni przy centrum rejestracyjnym w Ter Apel, aby rozdawać wodę, krem z filtrem, śniadanie i lunch. Podobnie jak wczoraj organizacja pomocowa rozstawia namioty chroniące przed słońcem. Wieczorem zostaną one ponownie złożone. Rzecznik mówi, że wczoraj również okoliczni mieszkańcy przynieśli lunch do centrum rejestracyjnego.
Także VluchtelingenWerk pozostanie w najbliższych dniach obecne w Ter Apel, „aby wysłuchać osób ubiegających się o azyl, informować je i identyfikować osoby szczególnie wrażliwe” — przekazuje organizacja.
Przeniesienie dalej jest niemożliwe
Kompleks w Ter Apel może przyjmować maksymalnie 2000 osób. W tym tygodniu niemal każdego dnia nocowało tam już ponad 2200 osób. COA wpuszczało tylko najbardziej wrażliwych azylantów.
Niewiele osób może zostać przeniesionych z Ter Apel do innych ośrodków recepcyjnych w kraju. System przyjmowania azylantów w Holandii jest bowiem zablokowany. Jednocześnie każdego dnia nowe osoby zgłaszają się do centrum rejestracyjnego. W efekcie placówka jest przepełniona.
„Kryzys recepcyjny jest wynikiem tego, że zbyt mało gmin jest gotowych zapewnić miejsca w awaryjnych ośrodkach, oraz faktu, że ustawa o rozdziale uchodźców jest niewystarczająco realizowana” — mówi VluchtelingenWerk. „Strukturalnym rozwiązaniem jest stworzenie dobrej jakości miejsc recepcyjnych w całej Holandii. Dzięki temu pojawi się także większe poparcie społeczne: wieloletnie badania pokazują, że gdy w gminach otwierane są ośrodki recepcyjne, opór cichnie i powstaje więź między mieszkańcami a nowo przybyłymi”.
źródło: nos.nl
