Strach na holenderskich osiedlach! Kolejna eksplozja wśród bloków

groźna eksplozja

Strach na holenderskich osiedlach! Kolejna eksplozja wśród bloków

W nocy ponownie doszło do potężnej eksplozji w środku dzielnicy mieszkalnej — tym razem w Amsterdamie-Osdorp. W wybuchu rannych zostało siedem osób, a na miejscu powstały ogromne zniszczenia.

Policja zatrzymała kilka osób i zabezpieczyła kilka samochodów. Mieszkańcy okolicy mówią dziennikowi „Het Parool”, że grupa nastolatków i dwudziestokilkulatków miała w piwnicznej komórce pakować materiały wybuchowe. Miały one zostać użyte do wysadzenia bankomatu w Niemczech.

Eksplozja w Amsterdamie nie jest pierwszą taką eksplozją w dzielnicy mieszkalnej. W Rotterdamie-Zuid w styczniu 2024 roku eksplodowało laboratorium narkotykowe. Zginęły wtedy trzy osoby, a dziesiątki mieszkań zostały poważnie uszkodzone. Pod koniec tego samego roku doszło do niszczycielskiej eksplozji przy Tarwekamp w Hadze. Zginęło sześć osób, a kilka mieszkań się zawaliło. Także w ubiegłym roku liczba ataków z użyciem materiałów wybuchowych pozostawała bardzo wysoka.

„Poczucie zagrożenia w dzielnicach mieszkalnych wzrosło” — mówi kryminolog Emile Kolthoff z Open Universiteit. „Dzieje się tak na przykład za sprawą sprawców wysadzania bankomatów, ale też przez laboratoria narkotykowe i magazyny rzeczy potrzebnych do ich działania”.

W styczniu 2024 roku częściowo zniszczony został blok mieszkalny w Rotterdamie.

Grudzień 2024: ogromne zniszczenia przy Tarwekamp w Hadze po osobistym akcie zemsty z użyciem materiałów wybuchowych.

Przestępcy narkotykowi działają coraz bardziej nieostrożnie — mówi Kolthoff. Kryminolog tłumaczy to rosnącą konkurencją. „Gangi konkurują ze sobą, więc czasem coś tracą”.

Według niego właśnie dlatego przestępcy narkotykowi podejmują ogromne ryzyko. „Ilości narkotyków są coraz większe, a metody coraz bardziej niebezpieczne”.

Sprawcy wysadzania bankomatów to zupełnie inna kategoria przestępców — mówi Kolthoff. „Są znacznie mniej profesjonalnie zorganizowani. To amatorzy, chłopaki, którym zależy na szybkim pieniądzu”.

Często działają niedbale przy produkcji materiałów wybuchowych — mówi kryminolog Jasper van der Kemp z Vrije Universiteit Amsterdam. „Wyciągają proch błyskowy z nielegalnych fajerwerków i łączą go. Jeśli zmieszasz proch z różnych rodzajów fajerwerków, oczywiście nie masz pojęcia, jak duża będzie eksplozja”.

Ponadto, ze względu na obecne zabezpieczenia, do wysadzenia bankomatu potrzeba dziś znacznie więcej materiału wybuchowego niż dawniej — mówi Van der Kemp.

Także materiały wybuchowe używane w innych atakach są często wykonywane z prochu błyskowego — mówi Van der Kemp. Jego zdaniem potrzebne są intensywniejsze działania śledcze dotyczące nielegalnych fajerwerków, aby ograniczyć liczbę eksplozji.

„Problem polega na tym, że obecnie mamy zbyt mały wgląd w obieg nielegalnych fajerwerków. Często są one prawdopodobnie po prostu przechowywane w piwnicznych komórkach i mieszkaniach”.

Mimo to wykrywanie takich materiałów nie jest jeszcze najwyższym priorytetem — mówi. „Częściowo z powodu braku zasobów, częściowo dlatego, że samo posiadanie nielegalnych fajerwerków nie jest poważnym przestępstwem”.

Staż dzielnicowa

Również gminy mają rolę do odegrania w ograniczaniu przestępczości w dzielnicach mieszkalnych — mówi Kolthoff. Jego zdaniem może pomóc już dobre oświetlenie i odpowiednie elementy małej architektury ulicznej.

Ponadto, według kryminologa, ważne jest, aby pracownicy młodzieżowi częściej byli obecni na ulicach. W ciągu ostatnich dziesięciu lat mocno ograniczono środki na ten cel — mówi. „Było z tym naprawdę bardzo źle. Przez to niewiele było wiadomo o sieciach, w których funkcjonują młodzi ludzie”.

Innym problemem jest według Kolthoffa to, że strażnicy miejscy i inni urzędnicy woleli unikać niektórych dzielnic. Teraz dotarło już do nich, że obecność w tych rejonach jest naprawdę konieczna — zauważa. „Ale tego, co zostało zniszczone, nie odbudowuje się tak po prostu”.

Dokładna przyczyna eksplozji w Amsterdamie-Osdorp jak dotąd nie została potwierdzona. Policja informuje, że nadal bierze pod uwagę wszystkie scenariusze.

źródło: nos.nl