Potężny wybuch w Amsterdamie! Blok ewakuowany, ludzie uciekali w środku nocy

wybuch

Potężny wybuch w Amsterdamie! Blok ewakuowany, ludzie uciekali w środku nocy

W budynku mieszkalnym w Amsterdamie Nieuw-West na początku nocy doszło do eksplozji i następującego po niej pożaru. Rannych zostało co najmniej siedem osób. Jedna z nich jest w stanie ciężkim — informuje gmina. Ewakuowano czterystu okolicznych mieszkańców.

Liczba rannych może jeszcze wzrosnąć. Chodzi o przybudówkę bloku, w której znajduje się całodobowa siłownia. Nadal nie wiadomo, ile osób przebywało w środku w momencie wybuchu.

Rozpoczęto akcję poszukiwawczą. Najpierw do przeszukania budynku wykorzystywany jest dron. Ratownicy z psami tropiącymi będą mogli wejść do środka dopiero wtedy, gdy gruz przestanie dymić.

Służba usuwania materiałów wybuchowych

Pierwsze zgłoszenie o eksplozji wpłynęło o godzinie 00:15. Budynek przy Osdorper Ban częściowo się zawalił i wybuchł pożar. Wybuch był słyszany w dużej części miasta — pisze lokalna stacja AT5.

Przyczyna eksplozji nie jest jeszcze jasna. Dlatego oprócz policji, straży pożarnej i karetek wezwano także Służbę Usuwania Materiałów Wybuchowych. „Na miejscu jest wiele zespołów, ponieważ właściwie nadal bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze. W tej chwili po prostu nie jest to jeszcze jasne” — mówi rzecznik regionu bezpieczeństwa. „Ale teraz główny nacisk nadal kładziemy na udzielanie pomocy”.

Właściciel siłowni napisał na Instagramie, że na nagraniach z kamer w budynku widać, iż eksplozja nastąpiła „spod naszej podłogi”. „Na parterze, pod naszą siłownią, znajdują się między innymi instalacja, pomieszczenie transformatorowe oraz komórki lokatorskie mieszkańców. Te pomieszczenia nie są częścią naszej siłowni”.

Straż pożarna ani policja nie odniosły się jeszcze do tego twierdzenia.

Ewakuowano blok

Pożar, który wybuchł po eksplozji, został opanowany nad ranem.

Gaszenie ognia trwało wiele godzin:

Straż pożarna przez wiele godzin gasiła pożar po eksplozji w bloku w Amsterdamie

W nocy podjęto decyzję o ewakuacji sąsiedniego, dziewięciopiętrowego bloku z galeriami. „Zrobiono to przede wszystkim dlatego, że podczas pożaru powstało bardzo dużo dymu, który przedostawał się do mieszkań” — wyjaśnia rzecznik. „Poza tym nie mieliśmy pewności, jaki wpływ eksplozja miała na konstrukcję budynku, dlatego zapobiegawczo ewakuowaliśmy cały blok”.

Około 400 mieszkańców w większości znalazło schronienie u znajomych w okolicy. Około stu z nich spędziło noc w urzędzie dzielnicy Osdorp. Przewoźnik GVB podstawił autobusy, aby ich tam przewieźć.

„Właśnie miałem iść spać i w pewnym momencie usłyszałem huk” — mówi dziś rano jeden z mieszkańców. „Najpierw pomyślałem, że ktoś podłożył bombę. Kiedy wyjrzałem na zewnątrz, zobaczyłem, że cała siłownia jest rozwalona”.

„Właściwie wróciłam do łóżka” — mówi inna mieszkanka, która rano pali papierosa przed urzędem dzielnicy. „A potem zaczęto krzyczeć: wszyscy muszą wyjść na zewnątrz, bo grozi zawalenie”.

Kobieta nadal nie wie, czego może się dziś rano spodziewać. Zabrała komputer, więc praca zdalna jest możliwa. „Ale nie zostaliśmy jeszcze poinformowani, więc kompletnie nie wiemy, na czym stoimy”.

Jej sąsiad, taksówkarz, uważa, że dziś będzie miał przymusowy dzień wolny. „Nie wolno ci zabrać samochodu, bo cała ulica jest zamknięta. Więc pewnie nie będę mógł pracować. Trzeba czekać”.

źródło: nos.nl