W tych rejonach Holandii najlepiej na siebie uważać

Czy można jechać godzinę do szpitala karetką? To może zdarzyć się w Afryce, a nie w cywilizowanych krajach Europy Zachodniej? Prawda? Niekoniecznie.


Transport medyczny

Czas, jaki zajmuje karetce pogotowia dotarcie z pacjentem potrzebujących pomocy do szpitala, znacznie wzrósł w Lelystad i Urk. Wszystko to związane jest z bankructwem lokalnego szpitala MCI Jsselmeer. Dane te są na tyle poważne, że w sprawie tej interweniował minister opieki medycznej i sportu Holandii Bruno Bruins. W piśmie skierowanym do iżby niższej niderlandzkiego parlamentu wskazuje, że średni czas potrzebny na podróż karetką z Lelystad, po zamknięciu szpitala, wynosi 51 minut, a karetka zabierająca pacjentów z Urk, musi jechać ponad 63 minuty.

Ciężka sytuacja w służbie zdrowia

Jak się okazuje, problemy z finansami ma nie tylko polski NFZ. Cały problem z wydłużonym czasem jazdy karetek wiąże się w dużej mierze z październikowym bankructwem szpitali IJsselmeer w Lelystad, Dronten i Emmeloord. Doprowadziło to, że pacjentów z regionu musiał przejąć szpital St. Jansdal. Jednostka ta nie ma jednak oddziału położnictwa klinicznego, co powoduje, że ciężarne matki muszą często spędzić jeszcze więcej czasu w karetce, zanim dostaną się na oddział. Działanie to bardzo niepokoi położne, które uważają, że takie wydłużenie wcale nie jest dobre dla matek i ich dzieci, oraz przeczy ustalonym wcześniej standardom.

Ponad godzina jazdy karetką do szpitala? Czy to naprawdę możliwe?

Wygląda to źle, ale nie ma się czego obawiać

Pomimo wystosowania pisma do parlamentu, minister zdrowia Holandii nie widzi jednak problemu w tak długim czasem jazdy pogotowia. Wskazuje bowiem na to, że zgodnie ze standardami, zespoły ratownictwa medycznego, są na miejscu w czasie poniżej 15 minut. To, co zaś uległo wydłużeniu to droga powrotna z poszkodowanym/chorym. Minister oprócz wskazania, iż w tym czasie pacjent jest pod najlepszą możliwą opieką, to jeszcze niektóre schorzenia, urazy nie pozwalają kierowcom ambulansów na rozwijanie pełnych szybkości, bowiem ostre hamowania, przyśpieszenia czy nierówności na drodze, mogą zagrażać życiu i zdrowiu pacjenta. Ponadto zwraca uwagę, że czas jazdy karetki nie wydłużył się wcale aż tak bardzo. W przypadku Lelystad jest to bowiem 11 minut, a Urk tylko 6. Warto również pamiętać, że w sytuacjach krytycznych i zagrażających życiu pacjenta na miejsce bardzo często wysyłany jest śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, który zapewnia pomoc i transport rannych w kilkanaście minut.

Pomimo jednak tych zapewnień, redakcja proponuje, by uważać na siebie i starać się żyć i pracować tak, by jak najrzadziej musieć korzystać z jakiejkolwiek opieki zdrowotnej w Holandii, czy też w Polsce.