Trump miesza w NATO! Zamieszanie wokół amerykańskich wojsk w Polsce
Trump miesza w NATO! Zamieszanie wokół amerykańskich wojsk w Polsce
Liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce pozostanie mniej więcej taka sama. Tak twierdzi polski minister spraw zagranicznych Sikorski w reakcji na zapowiedź prezydenta Trumpa, który wczoraj poinformował, że w Polsce zostanie stacjonowanych kolejnych 5000 amerykańskich wojskowych.
Amerykańskie media informowały jeszcze w zeszłym tygodniu, że wysłanie 4000 amerykańskich żołnierzy do Polski zostało odwołane. Wywołało to zaniepokojenie w Polsce, ponieważ kraj ten twierdzi, że potrzebuje tych wojsk do odstraszania sąsiedniej Rosji. Następnie Pentagon poinformował, że wysłanie żołnierzy zostało jedynie opóźnione, a nie odwołane.
Sikorski powiedział jednak dziś, przed spotkaniem ministrów NATO w szwedzkim Helsingborgu, że obecna liczba 10 000 amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce pozostaje bez zmian.
„Chcę podziękować prezydentowi Trumpowi za jego zapowiedź rotacji, za to, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce zostanie utrzymana mniej więcej na tym samym poziomie”.
Na początku maja ujawniono, że USA chcą wycofać 5000 amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Wyglądało to na reakcję Trumpa na krytykę amerykańskiej polityki zagranicznej ze strony kanclerza Merza, choć Merz temu zaprzeczył. Doniesienia o przesunięciach wojsk amerykańskich w Niemczech wydają się być powiązane z informacjami dotyczącymi Polski.
Korespondentka NATO, Kysia Hekster:
„Także wśród wysokich rangą amerykańskich wojskowych w kwaterze głównej NATO panuje duże zamieszanie wokół tego, co prezydent Trump mówi o ewentualnym wycofywaniu żołnierzy z Europy.
Za kulisami wyraźnie słychać irytację z powodu tego, jak prezydent żongluje liczbami w mediach społecznościowych. Amerykańskich żołnierzy nie można po prostu przesuwać po kontynencie europejskim jak w grze Risk.
To, że USA chcą sprowadzić część wojsk z Europy, aby móc rozmieścić je w innych miejscach, nie jest zaskoczeniem. Ustalono jednak, że takie działania powinny być koordynowane z partnerami w sojuszu, a teraz wyraźnie do tego nie dochodzi.
Pierwsza zapowiedź wycofania 5000 żołnierzy z Niemiec wyglądała jak bezpośrednia kara dla kanclerza Merza, który ostro krytykował wojnę Trumpa z Iranem. Nocny komunikat o wysłaniu 5000 żołnierzy do Polski wygląda natomiast jak nagroda dla polskiego prezydenta Nawrockiego, który jest przychylny Trumpowi. W ten sposób Trump coraz bardziej upolitycznia amerykańską obecność wojskową w Europie”.
Zapowiedź Trumpa wywołała zdziwienie także wśród sojuszników NATO.
„To rzeczywiście mylące i nie zawsze łatwo się w tym odnaleźć” – powiedziała szwedzka minister spraw zagranicznych Stenergard, która zorganizowała rozmowy w Helsingborgu.
Szef NATO Rutte, również obecny w Helsingborgu, z zadowoleniem zareagował na zapowiedź Trumpa.
„Nasi dowódcy wojskowi analizują wszystkie szczegóły, ale oczywiście przyjmuję to z zadowoleniem”.
Holenderski minister spraw zagranicznych Berendsen mówi, że Europa powinna zachować spokój. Jego zdaniem nieprzewidywalne zachowanie USA to dodatkowy powód, by „odrobić własną pracę domową” i wzmocnić europejską obronność.
W spotkaniu ministrów NATO uczestniczy także amerykański sekretarz stanu Rubio. Podkreślił on, że amerykańskie decyzje dotyczące rozmieszczenia wojsk „nie są środkami karnymi, lecz są podejmowane na bieżąco”.
źródło: nos.nl
