W Holandii wzrosło bezrobocie

Żyjesz w ubóstwie, może jesteś sam sobie winny

Styczeń nie wyglądał najlepiej na niderlandzkim rynku pracy. W pierwszym miesiącu 2023 roku bezrobocie nieznacznie wzrosło. Osiągnęło ono poziom 3,6% ogółu ludności aktywnej zawodowo. Mimo jednak tego wzrostu nadal można mówić o historycznie niskim bezrobociu w Holandii.

rozliczenie podatku z Holandii

Rosnące bezrobocie

Bezrobocie w styczniu okazało się 0,1% wyższe niż w grudniu ubiegłego roku. Patrząc jednak w ujęciu kwartalnym, stopa bezrobocia nadal spada. Widać to choćby po wiadomości, jaką na początku tego tygodnia przekazał Randstad. Ta jedna z największych agencji pracy w Holandii ostrzegała, iż rynek nadal jest bardzo napięty i wiele wskazuje, że przez dłuższy czas ta sytuacja będzie się utrzymywać.

 

Bezprecedensowa sytuacja

W efekcie nadal utrzymuje się stan, jaki ma miejsce od końca 2021 roku, kiedy to na 100 bezrobotnych przypadało 100 wolnych etatów. Ba, jak podają dane z trzech ostatnich miesięcy 2022 roku, na 100 osób bez pracy przypadały aż 123 wakaty. Informację tę podał w styczniu Statistics Netherlands.

 

1,2 miliona

Mimo tego wyjątkowo niskiego wskaźnika bezrobocia w Holandii jest 1,2 miliona osób bez pracy. Ludzie ci mogliby znaleźć zatrudnienie, sęk jednak w tym, iż są oni „niedopasowani” do obecnego rynku. Wielu z nich po prostu nie odpowiadają obecne miejsca pracy. O czym wspominaliśmy w materiale kilka dni temu.

 

Zasiłki

Widać jednak, iż sytuacja na rynku pracy staje się coraz bardziej dynamiczna. W stosunku do grudnia 2022 roku liczba zasiłków dla bezrobotnych wzrosła o 3,5%, co oznacza, iż korzysta z nich obecnie 154 tysiące osób. Tylu właśnie obecnie mieszkańców Niderlandów aktywnie poszukuje zatrudnienia. Mimo tego wzrostu jest to o 20% mniej świadczeniobiorców niż rok temu.

 

To naturalne

Wzrost wypłacanych zasiłków i delikatny wzrost bezrobocia w styczniu nie jest niepokojący między innymi z racji tego, iż jest to... styczeń. Co roku bowiem o tej porze dochodzi do małego wzrostu bezrobocia z racji sezonowości. Początek roku to bowiem „martwy okres” w budownictwie czy rolnictwie.

 

 

Źródło:  Nu.nl