Polak pchnięty nożem w swoim domu, w Hadze

Polak ma już dość procesu i chce wrócić nad Wisłę

Dom, wydawać by się mogło, iż jest to miejsce, w którym powinniśmy się czuć swobodnie i bezpiecznie. Niestety nasz rodak mieszkający przy Cartesiusstraat w Hadze przekonał się, iż poczucie to może okazać się mylne. Polak został napadnięty i pchnięty nożem w brzuch. W stanie ciężkim trafił do szpitala. Policja aresztowała dwie osoby podejrzane o atak na naszego obywatela.

rozliczenie podatku z Holandii

Nasz rodak nadal przebywa w szpitalu po tym jak w środę wieczorem został dźgnięty nożem w swoim własnym domu, w Hadze. Policja już raptem kilkanaście minut po ataku zatrzymała dwóch podejrzanych. Jest to 29-letni mężczyzna i 28-letnia kobieta. Jak zeznali świadkowie, para ta miała wprowadzić się do domu ofiary w ubiegłym roku.

 

Zeznania sąsiadów

Jak mówią sąsiedzi, pchnięty nożem Polak nie mieszkał sam. Jakieś dwa miesiące temu do jego domu wprowadziła się para w wieku 28 i 29 lat. Chwilę po tym, partnerka ofiary zdecydowała się wrócić do Polski. Mężczyzna został sam ze współlokatorami. Sytuacja zaś od tamtego momentu zaczęła się pogarszać. Okoliczni mieszkańcy wskazywali, iż kiedyś Polak był wzorem sąsiada. Miły, zawsze uśmiechnięty, nie przeszkadzały mu dzieci bawiące się na jego trawniku przed domem. Stawiał on kłam stereotypowi Polaka w Holandii. Gdy jednak żona od niego odeszła, przestało być tak kolorowo, a Polak zaczął sięgać po butelkę.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Feralny wieczór

Feralnego wieczoru, gdy nasz rodach został pchnięty nożem, sąsiad za ściany słyszał hałas. Jego zdaniem w domu musiało dojść do poważnej awantury. Chwilę po niej okoliczni mieszkańcy usłyszeli odgłosy służb ratowniczych. Do pomocy ofierze wezwano kilka jednostek służb ratunkowych. W tym Mobilny Zespół Medyczny z lekarzem. Gdy jednak pogotowie zobaczyło, w jakim stanie jest poszkodowany, zdecydowali się nie czekać na lekarza, tylko natychmiast wieźć ofiarę do szpitala. Pchnięty nożem był bowiem w tak ciężkim stanie, iż każda minuta zwłoki mogła nieść dla niego śmiertelne konsekwencje.  Obecnie ofiara nadal pozostaje w szpitalu. Lekarze nie informują o jego stanie zdrowia.

Postępowanie

Gdy pogotowie odjechało z miejsca tragedii, do domu weszła policja i policyjni technicy. Stróże prawa zatrzymali na miejscu mężczyznę i kobietę, którzy mieszkali razem z Polakiem. Zostali oni aresztowani i przebywają w areszcie śledczym. Najprawdopodobniej już niedługo prokuratura postawi im zarzut usiłowania zabójstwa.  Śledczy dokładnie przeszukali również dom, starając się zabezpieczyć wszelkie, nawet najdrobniejsze ślady przestępstwa.
Pomimo już kilku dni śledztwa policja ani prokuratura nadal nie zdradzają informacji, co mogło być motywem zajścia. Nie wiadomo wiec, czy zawinił alkohol, czy też np. poszło o pieniądze i niezapłacone rachunki, czy też np. ofiara nakryła lokatorów na próbie kradzieży jego rzeczy.