Niski wyrok dla Polaka

We wtorek 21 maja sąd wydał wyrok w sprawie kary dla 27-letniego Polaka, oskarżonego o dokonanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojego 34-letniego kolegi.

O sprawie informowaliśmy już jakiś czas temu w materiale „Nasz rodak zostanie skazany na 8 miesięcy więzienia?”. Wczoraj, 21 maja, sąd w Utrechcie wydał wyrok w procesie 27-latka. Mężczyzna doprowadził do tego, że jego o 7 lat starszy kolega z pracy porusza się obecnie na wózku inwalidzkim.

Przypomnijmy...

Proces dotyczył sprawy dwójki dwóch Polaków, 27 i 34-latka. Oboje pracowali w zakładach spawalniczych w Woerden. Pod koniec listopada ubiegłego roku doszło pomiędzy nimi do kłótni. Jej efektem był atak młodszego z naszych rodaków na starszego kolegę. 34-latek otrzymał cios w twarz i pchnięto go na kamienną ścianę. Na skutek tych działań ofiara doznała złamania barku w trzech miejscach oraz poważnych uszkodzeń kolana. Pomimo kilku operacji i ciągłej rehabilitacji, fizjoterapeuci nie mogą sprawić, by mężczyzna odzyskał pełną sprawność w nodze. Niemniej rokowania ku poprawie jego stanu w tym zakresie są dobre.

 

2 miesiące więzienia i 9000 euro grzywny i zadośćuczynienia za być może dożywotnie posadzenie człowieka na wózku inwalidzkim.

 

Proces

Za spowodowanie ciężkiego, trwałego uszczerbku na zdrowiu prokurator domagał się, by 27-latek odbył w holenderskim zakładzie karnym karę 8 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd jednak w trakcie procesu nie przychylił się do takiej penalizacji tego wykroczenia. Wymiar sprawiedliwości odrzucił również wniosek o uniewinnienie składany przez obrońcę, który podczas toczącego się postępowania wskazywał, że po popchnięciu przez 27-latka, starszy mężczyzna potknął się o leżący na podłodze przedmiot.

Sąd mając więc na uwadze dobro poszkodowanego, jak i faktyczny brak intencji do wyrządzenia krzywdy u napastnika, postanowił wydać we wtorek „Salomonowy” wyrok. Skazał tym samym 27-lataka tylko na 2 miesiące pozbawienia wolności oraz karę grzywny w wysokości 1000 euro. Ponadto oskarżony musi zapłacić również 8000 euro odszkodowania swojej ofierze.

 

Oskarżony

Nie wiadomo, czy skazany będzie odwoływał się od wyroku. Na chwilę obecną 27-latek przebywa w Polsce. Nie wiadomo też, czy jego adwokat zawnioskuje o to, by mężczyzna mógł odbyć swoją odsiadkę w jednym z polskich zakładów karnych. Za rozwiązaniem tym przemawia bliskość rodziny i krewnych w Polsce oraz brak takowych w Holandii. Z drugiej jednak strony warunki penitencjarne w królestwie tulipanów są znacznie lepsze niż w rodzimych odpowiednikach.