Tysiące skuterów porzucone! Firma uciekła z milionowymi długami

tysiące skuterów

Tysiące skuterów porzucone! Firma uciekła z milionowymi długami

Tysiące jaskrawozielonych skuterów, jak okiem sięgnąć, stoją porzucone na terenie przemysłowym w Middenmeer w prowincji Holandia Północna. Należą do zbankrutowanej firmy współdzielonych skuterów Go Sharing, która w listopadzie zniknęła bez śladu.

Turecka spółka-matka BinBin przerzuciła koszty na gminy — w niektórych przypadkach sięgają one setek tysięcy euro. Samorządy chcą odzyskać pieniądze, dlatego tysiące skuterów trafiły na sprzedaż, a zainteresowani mogą je obejrzeć podczas dnia otwartego.

Według syndyka Marca Udinka kilkaset skuterów wciąż jest fabrycznie zapakowanych. „Te w pudełkach są oczywiście w pełni sprawne. Duża część pozostałych nie została jeszcze zniszczona, ale część nadaje się tylko na części” — mówi. Część aukcji kończy się w środę.

Niebezpieczne magazynowanie

Gmina Hollands Kroon jest jednym z wierzycieli Go Sharing. Około 3700 elektrycznych skuterów przez miesiące było przechowywanych w magazynie, który nie spełniał wymogów przeciwpożarowych. Skutery zawierają baterie litowe, które są trudne do ugaszenia w razie pożaru.

W lutym ubiegłego roku policja, służby środowiskowe i straż bezpieczeństwa przeprowadziły kontrolę, po której skutery przeniesiono na nową lokalizację na zewnątrz. Koszt dla gminy wyniósł już 614 991 euro i nadal rośnie — obejmuje m.in. wynajem terenu i ochronę.

Gmina chce odzyskać te pieniądze od Go Sharing, podobnie jak inni wierzyciele. Syndyk nie ma jednak złudzeń: „Nawet jeśli sprzedamy wszystkie skutery, nie wystarczy to na spłatę wszystkich długów.”

Samorząd spodziewa się, że do 1 lipca teren zostanie opróżniony, co zakończy generowanie kosztów. „Aukcja to konieczny krok, ale na ocenę efektów jest jeszcze za wcześnie” — informuje gmina.

Firma Go Sharing weszła na rynek w 2019 roku i szybko rozszerzyła działalność do około 45 miast. Skutery można było wynajmować przez aplikację i zostawiać w dowolnym miejscu. Początkowo gminy wspierały ten model jako alternatywę dla samochodów w centrach miast.

W 2022 roku firma zaczęła wycofywać się z wielu miast z powodu braku rentowności. Uratowała ją wtedy spółka BinBin, duży turecki operator notowany na giełdzie.

Ucieczka od długów

BinBin pozostawał właścicielem do 1 maja 2025 roku, kiedy Go Sharing sprzedano holenderskiej firmie Bezorgmaat B.V. Według syndyka była to klasyczna „firma-słup” — spółka-matka pozbyła się nierentownego biznesu i opuściła Holandię, unikając spłaty długów.

Syndyk zapowiada, że nie odpuści. „To jeszcze nie koniec. Nie odpowiadają na maile ani wezwania. Myślą, że sprawa ucichnie, ale odzyskamy te pieniądze” — mówi stanowczo.

Według niego zarządzanie firmą było chaotyczne, a dokumentacja niekompletna. Nie wiadomo nawet, gdzie znajdują się wszystkie skutery. Okazało się np., że hiszpańska spółka zależna posiada jeszcze 7000 skuterów. Trwają działania mające na celu zmianę zarządu i sprzedaż tego sprzętu.

źródło: nos.nl 

Podatki