AI zabierze Ci pracę?! Eksperci ostrzegają: to dopiero początek rewolucji
AI zabierze Ci pracę?! Eksperci ostrzegają: to dopiero początek rewolucji
W tym tygodniu dziennikarz technologiczny Rutger Otto zastanawia się, jak sztuczna inteligencja wkracza do biur.
W mojej okolicy lokalna firma wywiesiła baner z hasłem, że można aplikować do „zawodu, którego AI nigdy nie przejmie”. Chodzi o prace wymagające ludzkich rąk, takie jak pielęgnacja zieleni czy budowa parkingów.
Pracy fizycznej nie da się „zapromptować”. Ale sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do biur. W Holandii korzysta z niej w pracy już 4,6 miliona osób — wynika z najnowszego raportu firmy badawczej Newcom.
Programy AI, takie jak ChatGPT, są w pracy wykorzystywane głównie do wyszukiwania informacji oraz pisania i poprawiania tekstów. W przypadku co szóstego użytkownika pracodawca aktywnie zachęca do korzystania z AI.
Dla jednych sztuczna inteligencja to wymarzony współpracownik, który ułatwia pracę, dla innych — zagrożenie odbierające miejsca pracy. Dlatego lepiej nauczyć się z niej korzystać, bo w przeciwnym razie można samemu stać się zbędnym.
Powtarzanie jest dobre, powtarzanie jest dobre
Lobby AI działa na pełnych obrotach. Firmy zatrudniają ekspertów, którzy podkreślają głównie zalety. Pracodawcy obiecują, że praca stanie się ciekawsza, bo AI przejmie nudne zadania, a ludzie będą mogli skupić się na tych naprawdę ważnych.
„A co jeśli powtarzalne zadania, które tak chętnie chcemy oddać AI, wcale nie są wrogiem rozwoju człowieka, lecz warunkiem tego, by nie stać się jedynie trybikiem w systemie produkcyjnym?” — przeczytałem w „De Groene Amsterdammer”. To właśnie poprzez powtarzanie „nudnych” czynności uczymy się — tak jak w dzieciństwie.
Eksperci często podkreślają, że społeczeństwo powinno zastanowić się, do czego chce wykorzystywać AI i jakie będą tego skutki — zarówno krótkoterminowe, jak i długoterminowe. Oddawanie ludzkiego myślenia i intelektu może nie zawsze być dobrym pomysłem, choć to właśnie prace umysłowe AI może zastąpić najszybciej.
Człowiek kontroluje i koryguje
W firmie Meta pracownicy mają teraz instalować oprogramowanie śledzące na laptopach, aby firma mogła dokładnie monitorować ich pracę. Dane te służą trenowaniu modeli AI, które uczą się, jak ludzie korzystają z komputerów.
„Ostatecznie to agenci AI będą wykonywać główną pracę, a naszą rolą będzie ich kierowanie, kontrolowanie i ulepszanie” — przekazał pracownikom szef Meta, Andrew Bosworth. Taki model pracy może w przyszłości objąć wiele zawodów biurowych na świecie — o ile sami na to pozwolimy.
Również w redakcji NU.nl zastanawiamy się, jak wykorzystywać AI. Uważam, że przydatne jest np. automatyczne przepisywanie nagranych wywiadów, ale rozmowy prowadzę sam. Pozwalam AI sprawdzać pisownię, ale końcową ocenę tekstu zostawiam redaktorowi. Bo AI nie jest moim odbiorcą — są nim ludzie.
„Prawdziwe historie, prawdziwi ludzie”
Dziennikarze wydawnictwa DPG Media przechodzą w tym miesiącu szkolenie z AI. Uczy ono, że to ludzie zawsze ponoszą odpowiedzialność i że trzeba być transparentnym w kwestii korzystania z AI. „Naszym fundamentem jest autentyczność i wiarygodność” — podkreśla się w kursie. „Prawdziwe historie, prawdziwi ludzie.”
Niestety, są już przykłady błędów w dziennikarstwie. Były redaktor naczelny NRC, Peter Vandermeersch, użył w swoich blogach dla Mediahuis cytatów wygenerowanych przez AI.
Jeśli chcemy dalej uprawiać dobre dziennikarstwo, obowiązuje ta sama zasada, co w przypadku firmy z mojego sąsiedztwa: możemy wykorzystywać AI jako narzędzie do ulepszania pracy, ale dziennikarstwo to zawód, którego AI nigdy w pełni nie zastąpi. (A przynajmniej na razie?)
źródło: nu.nl
