Polska kłótnia z nożem na gardle

Gniew i podejrzenia mogą doprowadzić do poważnych problemów. Jeśli zaś złość połączy się z silnym zburzeniem i porywczym charakterem Polaka, to wynikiem takiego „dodawania” może być policyjny areszt.

Wieczorny relaks

Nasz 19-letni rodak, razem ze swoimi przyjaciółmi, relaksował się przy piwku w swoim domu, w dzielnicy Korvel w Tilburgu, po całym dniu pracy. W pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Młody mężczyzna postanowił opuścić znajomych i udał się sprawdzić, kto o godzinie 19 przyszedł w odwiedziny.

 

Nerwowy 30-latek

Gdy gospodarz odtworzył drzwi, zobaczył w nich 30-letniego rodaka. Mężczyzna jednak nie był zbyt szczęśliwy. Na jego twarzy wymalowana była wściekłość. Gość natychmiast doskoczył do gospodarza i docisnął mu do gardła nóż, który przyniósł ze sobą. Napastnik powiedział 19-latkowi, że go zabije. Krzyczał, że jego samochód jest porysowany i następnym razem zamorduje ich wszystkich. Po chwili niepewności i ogromnego napięcia mężczyzna opuścił kuchenne ostrze spod gardła nastolatka i odszedł.

 

Policja

Gdy minęło pierwsze przerażenie, domownicy wezwali policję. Gospodarz wraz z jego znajomymi przekazali funkcjonariuszom informacje o niebezpiecznym incydencie, z którego ewidentnie wynikało, że 30-latek uważał, iż ludzie ci są odpowiedzialni za akt wandalizmu polegający na uszkodzeniu pojazdu sprawcy. Ofiara całego zajścia jednak stanowczo zaprzeczyła, by wiedziała cokolwiek o jakimś porysowaniu samochodu.

 

Zatrzymanie

Po zebraniu informacji od zastraszonego, funkcjonariusze udali się do domu napastnika, również w dzielnicy Krovel. Mundurowi zatrzymali 30-latka. Policjanci znaleźli ponadto w kuchni nóż, który mógł być użyty kilka chwil wcześniej. Ostrze skonfiskowano i posłuży jako dowód w prowadzonym postępowaniu.

Śledczy  muszą teraz ustalić, czy mężczyzna faktycznie groził 19-latkowi, czy użył w tym celu niebezpiecznego narzędzia oraz, czy rzeczywiście przyłożył je chłopakowi do gardła. Wszystko to ma bowiem, w połączeniu z grożeniem śmiercią, wpływ na wymiar kary. Co innego jest bowiem wygrażać, a co innego przykładać komuś nóż do gardła. Funkcjonariusze zajmą się również najprawdopodobniej sprawą rzekomego porysowania pojazdu. Sprawa ta nie ma bezpośredniego związku z groźbami (nie jest w żadnym mierze okolicznością łagodzącą), niemniej jeśli doszło do zniszczenia mienia, sprawcy muszą zostać ukarani.