Zamieszanie na Schiphol! Setki osób straciły loty, a lotnisko zapewnia: „wszystko pod kontrolą”

zamieszanie na

Zamieszanie na Schiphol! Setki osób straciły loty, a lotnisko zapewnia: „wszystko pod kontrolą”

Dziś rano na lotnisku Schiphol jest tłoczno, ale nie wiadomo jeszcze, czy będzie tak samo duży ruch jak wczoraj. Na razie nic na to nie wskazuje — według rzecznika Schiphol sytuacja wygląda obecnie na możliwą do opanowania. „W tej chwili wygląda to dobrze: jest ruchliwie, ale nie ma ekstremalnie długich kolejek”.

Rzecznik podkreśla, że dalszy przebieg dnia dopiero się okaże. „Nie możemy przewidywać przyszłości” — powiedział. „Ale jak na razie wygląda to jak normalny dzień pracy i w ciągu poranka powinno zrobić się spokojniej”.

Wczoraj na Schiphol doszło do poważnych problemów, ponieważ podróżni w kilku halach odlotów stali w kolejkach sięgających daleko za stanowiska odprawy. Z tego powodu kilkaset osób spóźniło się na swój lot. Schiphol mówił o „trudnym starcie” nowej organizacji kontroli bezpieczeństwa, połączonym z nieoczekiwanymi brakami kadrowymi i problemami informatycznymi.

Dwie lub trzy godziny oczekiwania

Od wczoraj Schiphol współpracuje już tylko z trzema firmami ochroniarskimi zamiast pięciu. Według lotniska ma to w dłuższej perspektywie zapewnić większą kontrolę nad bezpieczeństwem i krótsze kolejki.

Związek zawodowy FNV poinformował jednak, że wielu pracowników ochrony spóźniło się, ponieważ nie miało jeszcze przepustek dostępu. Ponadto kilku pracowników miało zgłosić chorobę z powodu wpływu nowego sposobu pracy.

Schiphol utrzymuje swoje zalecenia dla pasażerów: podróżnym lecącym w obrębie Europy zaleca się przybycie na lotnisko dwie godziny wcześniej, a w przypadku lotów międzykontynentalnych — trzy godziny wcześniej.

źródło: nos.nl