Policja w Holandii strajkuje patrolując autostrady

przypadki policji na autostradach

Czy Policja może strajkować, a zarazem dbać o porządek i bezpieczeństwo na drogach. Tak i mogą to czynić w wyjątkowo wyrafinowany sposób.


Poniedziałkowy poranek minął pod znakiem strajków komunikacji miejskiej. Gdy przewoźnicy wrócili do pracy, strajkować zaczęli między innymi policjanci i służby ratunkowe. Niemniej jednak nie jest to oficjalny strajk i nie polega na zaprzestaniu swojej pracy. Wręcz przeciwnie, policjanci wyjechali na ulicę miast i miasteczek, by ze swoich samochodów patrolować okolicę. Jest jednak małe, ale…

66 km na godzinę

Dla bezpieczeństwa obywateli policjanci jeżdżą w kolumnach, by w razie wypadku, zauważenia przestępstwa mogli doskonale zabezpieczyć teren i powstrzymać zagrożenie. Dużo takich konwojów można było spotkać w poniedziałek (18.03), również na autostradach i innych drogach między miastowych. Co więc w tym dziwnego i co to miało wspólnego ze strajkiem?

Radiowozy jeżdżące w kolumnach poruszały się tylko i wyłącznie z prędkością 66 kilometrów na godzinę. Prędkość ta może nie przeszkadza na bocznej drodze, ale gdy grupa policyjnych samochodów jedzie z taką prędkością autostradą, a do tego blokuje wszystkie pasy, można by się zirytować. Wielu kierowców widząc przed sobą tak wolno jadącego kierowcę, wezwałoby policję, ale no właśnie…

Co ciekawe działanie to jest legalne z punktu widzenia przepisów ruchu drogowego. Minimalna prędkość na autostradzie to 60 km/h. Ponadto radiowozy nie jechały bardzo blisko obok siebie, więc przynajmniej w teorii istniała możliwość ich wyprzedzenia. Mało kto jednak ośmielił się wyprzedzać policyjny furgon.

Policja poruszała się autostradami z prędkością 66 km na godzinę.

Nie tylko policja

Do akcji na autostradach przyłączyły się również służby pogotowia i straży pożarnej. Wszystko, by sprzeciwić się proponowanemu przez holenderskie władze podniesieniu wieku emerytalnego. Rząd Niderlandów stoi bowiem obecnie przed bardzo trudną decyzją. Dłuższa średnia życia powoduje, że brakuje pieniędzy na emerytury, co można rozwiązać właśnie podniesieniem wieku lub składek płaconym przez pracowników. Obie jednak możliwości nie podobają się związkom zawodowym oraz zwykłym pracownikom.

Bezpieczeństwo najważniejsze

Strajk strajkiem, ale bezpieczeństwo obywateli jest najważniejsze. Z powodu otwarcia ognia przez nieznanego napastnika w tramwaju w Utrechcie policyjny strajk w regionie został przerwany. Wszystko po to by funkcjonariusze mogli jak najszybciej wejść do akcji, jeśli oczywiście zaszłaby taka potrzeba.