Plażowicze ratują walenie w Zandvoort

Dosiadła walenia w Zandvoort

Wtorek był jednym z najgorętszych dni tego roku w Holandii. Na plażach pojawiły się tysiące osób, by ochłodzić się w Morzu Północnym. W pewnym momencie wśród plażowiczów pojawił się mały popłoch. Wodę przecięły płetwy grzbietowe trzech zwierząt. Na szczęście nie trzeba było ratować się przed rekinami. Pod plażę przypłynęły walenie, które wkrótce same wymagały ratunku.

W przybrzeżnych wodach pojawił się dziobowały, walenie te żyją w oceanach, w strefie głębokich wód. Ssaki te potrafią szukać pożywienia nawet na głębokościach 2-3 kilometrów, nie żerują więc w płytkich wodach przybrzeżnych, co zresztą było widać. Zwierzęta bardzo szybko utknęły na mieliźnie wybrzeży Zandvoort

 

Pospolite ruszenie

Widząc to plażowicze bardzo szybko i ochoczo ruszyli z pomocą. Ludzie starali się wepchnąć ssaki znów na głębszą wodę, tak by te mogły dalej płynąć. Zadanie to nie należało do łatwych, zwłaszcza w przypadku dużego osobnika. Z mniejszymi, najprawdopodobniej młodymi, poradzono sobie dość szybko. Większy waleń wymagał jednak dodatkowych rąk do pomocy. Te na szczęście znalazły się dość szybko. Ssak trafił do wody, popłynął i kilka metrów dalej znów utknął na piasku. Całą akcję należało więc powtórzyć, tym razem obracając cielsko zwierzęcia ku głębinie. Udało się, morski ssak odpłynął.

Co robiły w Holandii

Skąd te zwierzęta wzięły się w Holandii? SOS Dolfijn nie zna dokładnej odpowiedzi na to pytanie. Być może zwierzęta po prostu się zgubiły, być może coś je spłoszyło i przygnało aż tutaj. Możliwe też, iż są chore. Na nagraniach wykonanych przez świadków widać, iż największy z nich ma zmiany skórne. Może to być jakiś wirus, mutacja. Mniejsze osobniki były jednak w bardzo dobrej kondycji.

 

To nie koniec

Jak wskazuje SOS Dolfijn to, iż plażowiczom udało się wepchnąć zwierzęta do wody, nie oznacza, iż są one bezpieczne. Najprawdopodobniej nadal znajdują się w strefie przybrzeżnej, więc prądy mogą znów skierować je ku plażom. Z tego też względu w środowy poranek członkowie SOS i wolontariusze sprawdzili plażę między Katwijk aan Zee i IJmuiden. Na szczęście nigdzie nie było widać morskich ssaków. Organizacja liczy więc na pozytywny scenariusz mówiący, iż walenie wróciły na głębokie wody. Na wszelki wypadek dano jednak znać podobnym organizacjom w sąsiednich państwach, by były czujne. Jeśli bowiem zwierzęta trafią na plażę i natychmiast nie podejmie się akcji ratunkowej, może być dla nich za późno. Oznacza to, iż jeśli morze wyrzuci je nocą i zostaną znalezione dogorywające po kilku godzinach nad ranem, jedyne co będzie można dla nich zrobić to skrócić ich męki. Dlatego też można mieć tylko nadzieję, iż walenie wróciły na Atlantyk.

 

Źródło:  Nu.nl