Nowe fakty w sprawie „szkoły terrorystów” w Amsterdamie

Kontrole i dochodzenie w sprawie kontrowersyjnej islamskiej szkoły w Amsterdamie, gdzie ponoć uczono młodzież ekstremizmu religijnego, ukazuje nowe, nieznane wcześniej fakty.


Zagraniczna kadra

Według nowych informacji w muzułmańskim liceum Corneliusa Haga w Amsterdamie, miał uczyć kontrowersyjny, brytyjski nauczyciel szariatu Haitham Al Haddad. Dawać tam tajne wykłady dla uczniów. Rewelacje te przekazała NRC w piątek 22.03.19. Ponadto media informują, że zarząd szkoły miał być zamieszany w finansowanie ruchów terrorystycznych w Czeczenii.

Znany mediom i służbom

Haitham Al Haddad, który rzekomo udzielał tajnych kompletów nastolatkom, jest od dłuższego czasu znany holenderskim mediom i służbom bezpieczeństwa. Mężczyzna ten, na co dzień mieszkający w Londynie, jest znanym w środowisku muzułmańskim salafickim kaznodzieją. W swoich kazaniach podczas nabożeństw, jawnie i z całą stanowczością wypowiada się mową pełną nienawiści dotyczącą antysemityzmu, a także innych niewiernych, w tym również chrześcijan. Służby od dłuższego czasu szukają powiązań jego słów, z czynami które byłyby dowodem na wsparcie terroryzmu. Jednak oprócz słów podziwu dla wojujących dżihadystów, w tym również terrorystów z tak zwanego Państwa Islamskiego, nie udało nigdzie  znaleźć przytłaczających dowodów.

Mężczyzna ten dał się również poznać Holendrom, gdy w 2012 roku trafił praktycznie na wszyskie pierwsze strony gazet, portali informacyjnych i czołówki wiadomości. Tak dużą medialną popularność zyskał dzięki swojemu występowi w centrum debaty De Baline w Amsterdamie.

Pierwotnie mężczyzna miał brać udział w sympozjum na Uniwersytecie VU w Amsterdamie w dniu 17 lutego 2012 r. Wydarzenie to zostało jednak odwołane właśnie z powodu przybycia Brytyjczyka. Większość świadomych Holendrów żądała wtedy nawet by kaznodzieja, ze względu na swoje skraje poglądy nie został w puszczony do kraju. Część jednak wierzących w liberalne wartości naukowców postanowiła inaczej.

Dzieci miał uczyć człowiek, który promuje w mediach kamieniowanie kobiet.

De Daline

Profesorowie stwierdzili, że obnażą brak spójności tez proroka w dyskusji, w centrum debaty, w Amsterdamie. Tam w walce na argumenty chcieli wykazać, iż kultura zachodnia nie potrzebuje radykalizmu. Niestety nie do końca się to udało…

Haitham Al Haddad wykorzystał okazję do debaty nie by polemizować z różnymi naukowcami, ale jako możliwość wygłoszenia swoich radykalnych tez i poglądów. O dziwo na celowniku nie znaleźli się Żydzi, a muzułmańskie kobiety. Kaznodzieja stwierdził wtedy, że muzułmanki żyjące bez mężów, uprawiające seks, czy zdradzające swoją wiarę i kochające się z niewierzącymi powinny udać się na tereny Państwa Islamskiego, by tam dać się ukamienować. To bowiem, jest dla tych zdrajczyń wiary w Allaha, jedyna słuszna kara za popełnione grzechy przeciw jedynemu i najwyższemu prawu.

Jak można było się domyślić, takie podejście nie znalazło szerokiego poparcia zarówno wśród naukowców, jak i samych liberalnych z natury Holendrów. Tezy proroka i ogólnie zniesmaczenie jego wizytą były głównymi tematami w mediach przez kilka dni. Mężczyzny zaś nikt oficjalnie nie chciał już zapraszać do Holandii na rozmowy czy dyskusje.

Okazuje się jednak, że takie skrajne podejście bardzo przypadło do gustu władzom liceum, które zaoferowało mężczyźnie wykłady. Uczynili to jednak w tajemnicy przed nie tylko opinią publiczną, ale i kuratorium, a nawet innymi grupami bardziej liberalnych muzułmanów. Możliwe więc, że te doniesienia, wraz z przeprowadzaną w szkole kontrolą spowodują zamknięcie tej placówki, która uczyła młodych ludzi nienawiści do Żydów i Chrześcijan oraz tego, iż walka z nimi jest jedyną słuszną droga, jaką nakazuje Allah.