Holenderskie oszustwo na Olimpiadzie

oszustwo na paraolimpiadzie

Raptem kilka dni temu zakończyła się olimpiada w Japonii. Niedługo jednak na tych samych arenach rozpoczną się Igrzyska Paraolimpijskie Tokio 2020*, w których rywalizować będą niepełnosprawni sportowcy. Czy aby jednak na pewno? Reprezentant Polski alarmuje o możliwym skandalu i być może wielkim oszustwie. Holenderski niewidomy pływak ma bowiem całkiem dobrze... widzieć.

Igrzyska w Tokio były dla nas najlepszą tego typu imprezą w XXI wieku. Sukces ten chcą powtórzyć już niedługo również nasi paraolimpijczycy. Wszyscy liczą na wyrównaną, pasjonującą, uczciwą walkę. Igrzyska paraolimpijskie to bowiem nie tylko walka o medale. To przede wszystkim walka z samym sobą i pokazanie światu, że ludzie z niepełnosprawnością również mogą dokonywać rzeczy wielkich.

 

Podejrzenia

Podczas klasycznych igrzysk w Tokio burzę wzbudziła transseksualna sztangistka. Wielu uważało, iż jej udział nie jest fair play. Rzeczywistość i brak sukcesów zawodniczki szybko jednak wykazały, iż nie ma się czego obawiać.  W przypadku igrzysk paraolimpijskich, wielkie poruszenie wzbudza Holender, który ma reprezentować „pomarańczowych” w pływaniu. Nasz reprezentant Wojciech Makowski alarmuje, iż ten niepełnosprawny sportowiec, wcale nie jest niepełnosprawny i wystawienie go w zawodach będzie jawnym oszustwem oraz dyskryminacją wszystkich innych startujących z nim zawodników.

Poważne oskarżenia

O co chodzi reprezentantowi Polski. W pływaniu biorą udział zawodnicy niewidomi w tym nasz rodak. W konkurencji tej wystartuje również Holender Rogier Dorsman, który podczas swoich wcześniejszych startów pokonał Polaka. W tej sportowej rywalizacji nie byłoby nic złego, gdyby nie to, iż reprezentant Niderlandów, zdaniem naszego sportowca, widzi.

Oskarżenia, jakie wysuwa Polak, nie są wyssane z palca. Jak sam mówi i pisze, dysponuje materiałami, które dobitnie ukazują oszustwo Holendra. Udowodnić to ma kilkanaście filmów z zawodów w Berlinie, na których dobrze widać, jak Holender idzie chodnikiem z białą laską. Sprzęt ten jednak zdaniem naszego rodaka jest tylko rekwizytem trzymanym dla niepoznaki. Skąd to wiadomo? Na materiale wideo widać jak sportowiec idąc omija przeszkody na ulicy, nie korzystając z tego narzędzia. Na innym widać zaś jak na stołówce zagląda do stojących na ladzie pojemników z jedzeniem i sam sobie nakłada na talerz wybrane przez siebie potrawy. Jest też materiał, na którym pływak ma bawić się telefonem, przeglądając portale społecznościowe.

Tryumf

Niewidomy Holender ma na koncie wiele zwycięstw. Pobił między innymi rekord świata na 200 metrów stylem zmiennym, w kategorii dla niewidomych. Zdobył też drugie miejsce w 100 metrach stylem grzbietowym w Londynie. Teraz, jak wskazuje polski sportowiec, znów pewnie zdobędzie medal. Osoba, która widzi, będzie lepsza od niewidomych.

 

Świat milczy

Polak, więc protestuje. Protesty te jednak nie przynoszą żadnego skutku. Światowe władze sportowe w tym MKOL nie reagują na to. Tak jakby same były ślepe i nie widziały problemu. W efekcie polski sportowiec mówi wprost, iż jest to najgorsza forma oszustwa i jedna z najbardziej podłych form dopingu z jaką się spotkał.

 

* Mimo rocznego opóźnienia w nazwie nadal jest 2020 rok.