Gökmen T. usiłował zabić strażnika w więzieniu

Wiemy kto zabił Piotra

Gökmen T. był już (anty) bohaterem kilku naszych artykułów. To człowiek, który odsiaduje w Holandii karę dożywocia za atak terrorystyczny na tramwaj w Utrechcie. Skazany za to przestępstwo nie daje jednak o sobie zapomnieć. Muzułmanin znów stanął bowiem przed sądem. Jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa strażnika.

Usiłowanie morderstwa

Jak wskazuje prokuratura, T. miał dźgnąć strażnika w zakładzie karnym, w którym przebywa, miedzianą rurką. Do zdarzenia doszło w lutym 2021 roku. Oskarżyciel widzi w tym usiłowanie morderstwa, ponieważ wszystko odbywało się z premedytacją. Nie był to chwilowy impuls. Samo bowiem wykonanie broni – ostrza z miedzianej rurki, którą T. wymontował z tyłu lodówki, zajęło skazanemu bardzo dużo czasu.

 

Gorący olej

To jednak nie wszystko, Gökmen T. odpowiada również za dwa inne zdarzenia. W październiku 2021 roku osadzony miał rzucić w pracownika więzienia patelnią, na której był gorący olej. To działanie też było dokładnie zaplanowane, ponieważ wcześniej mężczyzna doprowadził do zniszczenia kilku urządzeń w świetlicy, ściągając tym samym do siebie strażników. W lipcu zaś 2022 roku miał zniszczyć sprzęt fitness.

Wyrok

Za te czyny prokuratura chce by Gökmen T. trafił na 10 lat za kraty. Jak to możliwe, skoro i tak już odsiaduje dożywocie? W Holandii kary się nie sumują, nie można więc tak jak, np. w Stanach skazać kogoś na 150 lat więzienia, czy podwójne dożywocie. Można jednak przenieść więźnia na 10 lat do zakładu karnego o zaostrzonym rygorze, gdzie kary odsiadują najgroźniejsi przestępcy. Tam zaś T. byłby pozbawiony wielu luksusów, na które może liczyć w obecnym zakładzie.

 

Obrona

Zdaniem obrony takie skazanie nic nie zmieni. Jeśli bowiem zajdą odpowiednie przesłanki T. może trafić do wspomnianej wyżej placówki penitencjarnej bez wyroku, tylko na wniosek dyrekcji zakładu, psychologów. Dlatego też mowa o karaniu mężczyzny nie powinna mieć w ogóle miejsca. Oskarżyciel wskazuje tu jednak na to, iż dodatkowy wyrok skazujący będzie mieć niebagatelne znaczenie w momencie, w którym skazany złożyłby wniosek o warunkowe zwolnienie. Skazany ma bowiem prawo ubiegać się o takowe po 25 latach. Z dodatkowym wyrokiem procedura ta dla człowieka, który w marcu 2019 roku zabił 4 osoby, a część innych ranił, byłaby praktycznie niemożliwa.

 

 

 

Źródło:  Nu.nl