Dlaczego Holendrzy jedzą kolację już o 17:30? Dla Polaków to może być szok!

Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/pyszny-lunch-z-kielbasa-i-puree-ziemniaczanym-37275051/

Dlaczego Holendrzy jedzą kolację już o 17:30? Dla Polaków to może być szok!

Dla wielu Polaków przeprowadzających się do Holandii albo odwiedzających ten kraj po raz pierwszy zaskoczeniem może być godzina, o której Holendrzy siadają do kolacji. Podczas gdy w Polsce ciepły posiłek wieczorem często pojawia się na stole około 18:00, 19:00, a nawet później, w Holandii kolacja o 17:30 czy 18:00 jest czymś zupełnie normalnym. W niektórych rodzinach wspólny posiłek zaczyna się nawet wcześniej. Skąd bierze się ten zwyczaj i dlaczego tak mocno zakorzenił się w holenderskiej codzienności?

Odpowiedź nie sprowadza się wyłącznie do jednej przyczyny. Wczesna kolacja w Holandii jest efektem połączenia tradycji, rytmu pracy, sposobu organizowania dnia i podejścia do posiłków. Dla Holendrów wieczór często zaczyna się wcześniej niż dla mieszkańców południa Europy, a kolacja stanowi wyraźną granicę między obowiązkami a czasem wolnym.

W Holandii kolacja o 18:00 to standard

Holenderskie określenie kolacji – avondeten – dosłownie oznacza wieczorne jedzenie. Mimo tej nazwy dla wielu rodzin wieczorny posiłek zaczyna się stosunkowo wcześnie.

Godzina 17:30–18:30 to bardzo typowy czas kolacji. Rodziny z małymi dziećmi często jedzą jeszcze wcześniej, szczególnie jeśli dzieci chodzą spać około 19:00 lub 20:00.

Dla Polaka może wydawać się to nietypowe. W Polsce po pracy często najpierw odpoczywamy, robimy zakupy czy załatwiamy domowe obowiązki, a dopiero później siadamy do większego posiłku. W Holandii schemat dnia bywa bardziej uporządkowany: praca, powrót do domu, kolacja, a następnie czas wolny.

Tradycyjny holenderski rytm dnia

Jednym z głównych powodów wczesnej kolacji jest sposób, w jaki przez lata wyglądał typowy dzień holenderskiej rodziny.

Śniadanie spożywano rano przed pracą lub szkołą. W południe jadło się lekki lunch, najczęściej kanapki z serem, wędliną lub słodkimi dodatkami. Główny ciepły posiłek dnia przypadał natomiast na późne popołudnie lub wczesny wieczór.

Taki układ przetrwał do dziś.

W wielu holenderskich domach lunch nadal jest bardzo prosty. Kanapka, owoc, jogurt czy zupa wystarczają wielu osobom w ciągu dnia. Nic więc dziwnego, że około 17:30 lub 18:00 pojawia się już spory głód.

Kolacja jest zazwyczaj bardziej konkretna i ciepła. Może składać się z ziemniaków, warzyw i mięsa, makaronu, ryżu albo bardziej międzynarodowych dań.

Wczesne godziny pracy mają duże znaczenie

Holendrzy często zaczynają dzień pracy stosunkowo wcześnie. W wielu firmach praca rozpoczyna się około 8:00 czy 8:30, a kończy około 16:30 lub 17:00.

Jeśli ktoś dojeżdża do pracy rowerem, samochodem lub pociągiem, może wrócić do domu właśnie w okolicach 17:30. Wtedy naturalnym kolejnym punktem dnia staje się kolacja.

W praktyce wygląda to często bardzo prosto:

  • około 7:00–8:00 śniadanie,
  • około 12:00–13:00 lunch,
  • około 17:30–18:30 kolacja.

Taki rozkład posiłków dobrze pasuje do holenderskiego rytmu dnia.

Lunch w Holandii często jest bardzo lekki

To jeden z kluczowych elementów pozwalających zrozumieć, dlaczego Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie.

Polak pracujący w Holandii może być zaskoczony, widząc współpracowników jedzących w południe kilka kromek chleba. Kanapki są tutaj niezwykle popularne i dla wielu osób stanowią pełnoprawny lunch.

Popularne dodatki to między innymi:

ser, szynka, masło orzechowe, hagelslag, czyli czekoladowa posypka, pasta czy jajko.

Dla osoby przyzwyczajonej do dużego obiadu z zupą i drugim daniem taki lunch może wydawać się niewielki.

Nic więc dziwnego, że po pięciu czy sześciu godzinach od takiego posiłku przychodzi czas na konkretną kolację.

Rodzina spotyka się przy stole

Wczesna kolacja ma również wymiar społeczny.

W wielu holenderskich rodzinach wspólny posiłek jest ważnym punktem dnia. To moment, w którym wszyscy mogą na chwilę usiąść razem, porozmawiać i opowiedzieć o pracy czy szkole.

Właśnie dlatego kolację często planuje się na godzinę, kiedy większość domowników jest już w domu.

Szczególnie w rodzinach z dziećmi czas jest mocno uporządkowany. Po kolacji dzieci mogą się wykąpać, przygotować do szkoły na kolejny dzień i pójść spać.

Gdyby rodzinny posiłek rozpoczynał się dopiero o 20:00, cały wieczorny rytm przesunąłby się o kilka godzin.

Wieczór ma być czasem wolnym

W Holandii bardzo ceniona jest równowaga między pracą a życiem prywatnym.

Dlatego kolacja często wyznacza symboliczny koniec dnia roboczego.

Po niej zaczyna się czas na:

spotkanie ze znajomymi, sport, spacer, oglądanie telewizji, hobby czy odpoczynek.

Jeśli posiłek kończy się przed 19:00, przed snem zostaje jeszcze kilka godzin.

To odróżnia Holandię od krajów południowej Europy, gdzie życie towarzyskie często zaczyna się dopiero wieczorem, a kolacja może być spożywana nawet około 21:00 czy 22:00.

Holenderskie zamiłowanie do planowania

Holendrzy słyną z dużego przywiązania do harmonogramów.

Popularne jest żartobliwe przekonanie, że nawet spotkanie z przyjaciółmi trzeba wcześniej wpisać do kalendarza. Choć oczywiście nie dotyczy to każdego mieszkańca kraju, planowanie rzeczywiście odgrywa dużą rolę w codziennym życiu.

Dotyczy to również posiłków.

Stała pora kolacji pomaga uporządkować dzień. Wiadomo, kiedy dzieci wracają ze szkoły, kiedy kończy się praca i o której można rozpocząć wieczorne zajęcia.

Dla wielu rodzin godzina 18:00 jest po prostu naturalnym punktem organizacyjnym dnia.

Czy wszyscy Holendrzy jedzą o tej samej porze?

Oczywiście nie.

Holandia jest krajem bardzo zróżnicowanym kulturowo, a mieszkańcy dużych miast coraz częściej mają zupełnie inne zwyczaje niż tradycyjne holenderskie rodziny.

W Amsterdamie, Rotterdamie czy Hadze można bez problemu zobaczyć restauracje pełne klientów o 20:00 lub 21:00.

Młodzi ludzie, osoby bez dzieci czy pracownicy zmianowi często jedzą później.

Mimo wszystko wczesna kolacja nadal pozostaje charakterystycznym elementem holenderskiej kultury.

Wpływ dzieci na godzinę kolacji

Rodziny z dziećmi należą do grup, które najczęściej jedzą wcześnie.

Małe dzieci zazwyczaj potrzebują regularnego rytmu dnia. Jeśli około 19:00 czy 20:00 mają już przygotowywać się do snu, kolacja musi odbyć się odpowiednio wcześniej.

Dlatego posiłek około 17:30 jest w takich domach całkowicie normalny.

Co ciekawe, dzieci dorastające w tym systemie później często same zachowują podobne przyzwyczajenia.

W ten sposób zwyczaj przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.

Co Holendrzy jedzą na kolację?

Tradycyjna holenderska kolacja może być bardzo prosta.

Klasyczny schemat określa się czasem skrótem AVG – aardappelen, vlees, groente, czyli ziemniaki, mięso i warzywa.

Popularne są również potrawy takie jak stamppot – ziemniaki tłuczone razem z warzywami, często podawane z kiełbasą.

Współczesna kuchnia holenderska jest jednak znacznie bardziej różnorodna.

Na stołach pojawiają się między innymi:

makarony, dania azjatyckie, curry, pizza, potrawy indonezyjskie, surinamskie czy marokańskie.

Godzina posiłku pozostała jednak stosunkowo tradycyjna.

Dlaczego restauracje często zapełniają się wcześniej?

Osoby przyjeżdżające do Holandii mogą zauważyć jeszcze jedną różnicę.

Restauracje potrafią mieć sporo klientów już około 17:30 czy 18:00.

Dla Polaka taka godzina może kojarzyć się raczej z późnym obiadem niż kolacją, ale dla Holendrów jest to normalny czas na wieczorne wyjście.

Rezerwacja stolika na 18:00 nikogo więc tutaj nie dziwi.

W bardziej turystycznych miejscach restauracje działają oczywiście do późnych godzin, ale poza największymi miastami życie gastronomiczne może zaczynać i kończyć się nieco wcześniej niż w krajach południowej Europy.

Czy Holendrzy jedzą coś jeszcze wieczorem?

Wczesna kolacja nie zawsze oznacza, że jest to ostatnia rzecz spożywana danego dnia.

Wieczorem wiele osób sięga po małą przekąskę.

Może to być:

kawa, herbata, ciastko, kawałek czekolady, chipsy czy niewielka przekąska podczas oglądania telewizji.

W holenderskich domach popularne jest wieczorne picie kawy lub herbaty. Nie oznacza to jednak kolejnego dużego posiłku.

Kolacja pozostaje zazwyczaj ostatnim konkretnym daniem dnia.

Wczesna kolacja a klimat

Pewne znaczenie może mieć również klimat i historyczny rytm życia mieszkańców północnej Europy.

Holandia przez dużą część roku ma krótkie dni, szczególnie jesienią i zimą. Przez wieki życie było znacznie silniej powiązane ze światłem dziennym niż obecnie.

Praca zaczynała się wcześnie, a po zmroku aktywność była ograniczona.

Choć współczesne społeczeństwo oczywiście nie jest już uzależnione od naturalnego światła w taki sposób, część dawnych zwyczajów mogła pozostać w kulturze.

Jak wygląda to w porównaniu z Polską?

Różnica między Polską a Holandią wynika częściowo z innego rozłożenia głównych posiłków.

W Polsce tradycyjnie największym posiłkiem dnia jest obiad, który można jeść między 13:00 a 17:00, zależnie od rytmu pracy i szkoły.

Kolacja bywa wtedy znacznie lżejsza i spożywana później.

W Holandii lunch jest zwykle prostszy, dlatego większy ciepły posiłek przesuwa się na wieczór.

Nie jest więc do końca prawdą, że Holendrzy „jedzą ostatni posiłek dużo wcześniej”. Bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że ich główny ciepły posiłek dnia przypada na inną porę niż w wielu polskich rodzinach.

Dla Polaków w Holandii może to być początkowo dziwne

Osoby, które dopiero rozpoczynają życie w Holandii, szybko zauważają tę różnicę kulturową.

Szczególnie widoczna jest ona w pracy.

Holenderski współpracownik może około 16:30 powiedzieć, że musi wracać do domu, bo niedługo będzie jadł kolację. Dla osoby przyzwyczajonej do jedzenia o 19:00 brzmi to czasem zaskakująco.

Po kilku miesiącach część Polaków zaczyna jednak przejmować lokalny rytm.

Jeśli pracę kończy się około 16:30, a lunch składał się z kanapek, kolacja o 18:00 zaczyna wydawać się całkiem logiczna.

Czy wcześniejsze jedzenie ma zalety?

Dla wielu osób największą zaletą jest wygoda organizacyjna.

Po kolacji pozostaje jeszcze dużo czasu na inne aktywności. Nie trzeba również przygotowywać dużego posiłku tuż przed snem.

Wczesny posiłek może ułatwiać życie rodzinom z dziećmi oraz osobom, które wcześnie zaczynają pracę.

Nie oznacza to jednak, że jedna godzina kolacji jest właściwa dla wszystkich. Wszystko zależy od trybu życia, godzin pracy, aktywności fizycznej i indywidualnych przyzwyczajeń.

Kolacja pokazuje różnice kulturowe

Godzina spożywania posiłków może wydawać się drobnym szczegółem, ale dobrze pokazuje, jak różnią się codzienne zwyczaje mieszkańców poszczególnych krajów.

Dla Hiszpana kolacja o 18:00 może wyglądać niemal jak podwieczorek. Dla wielu Holendrów kolacja o 21:30 byłaby wyjątkowo późna.

Nie chodzi przy tym o to, który system jest lepszy.

To po prostu efekt różnych tradycji, warunków życia i sposobów organizowania dnia.

Dlaczego więc Holendrzy jedzą kolację tak wcześnie?

Najważniejszym powodem jest tradycyjny holenderski rytm dnia.

Lekki lunch sprawia, że około 17:30 czy 18:00 pojawia się głód. Wczesne godziny pracy pozwalają wielu osobom wrócić do domu przed wieczorem, a rodziny z dziećmi chcą wspólnie zjeść przed rozpoczęciem wieczornych przygotowań do snu.

Do tego dochodzi bardzo praktyczne podejście do organizowania czasu.

Kolacja ma zakończyć część dnia związaną z obowiązkami i rozpocząć spokojny wieczór.

Dlatego jeśli mieszkając w Holandii usłyszysz o zaproszeniu na kolację o 17:30, nie zakładaj, że ktoś pomylił godzinę. Dla wielu Holendrów to najbardziej normalna pora na wieczorny posiłek.

źródło: Holland.com, Amsterdam Canal Cruises