Szpitale ratunkowe w Holandii

Wysłać pacjentów za granicę, niech tam ich leczą

W związku z poniedziałkową strzelaniną w Utrechcie władze ogłosiły, że otwierają w mieście specjalny szpital ratunkowy. Czym są te placówki w holenderskim systemie opieki zdrowotnej?


Natychmiast, gdy do władz miasta i lekarzy dotarła informacja o poniedziałkowej strzelaninie, dyrekcja Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Utrechcie (szpitala klinicznego), postanowiła otworzyć szpital ratunkowy dla potencjalnych ofiar. W tym celu do personelu placówki medycznej dołączyło w trybie pilnym, 20 specjalnie wyszkolonych ratowników Czernionego Krzyża, by nieść pomoc rannym.

Kiedy otwierany jest szpital ratunkowy

Szpital ratunkowy, a dokładniej specjalny oddział ratunkowy szpitala UMC Utrecht to jednostka, której celem jest natychmiastowa pomoc ofiarom podczas szczególnych okoliczności. Może to być atak terrorystyczny, zawalenie się budynku, skażenie chemiczne, pożar czy poważny wypadek kolejowy, lotniczy lub np. autobusowy. W takiej sytuacji jednostka ta podejmuje pełną gotowość do przyjęcia rannych, w niespełna 30 minut od podjęcia decyzji o jej otwarciu.

Założenia szpitala

W założeniach, szpital ratunkowy, to specjalny oddział zawierający łóżka dla chorych i cały niezbędny sprzęt. Nierzadko dysponuje też z własnymi salami operacyjnymi. Wszystko jest tam odpowiednio przygotowane i zaplombowane, tak by było sterylne. Pomieszczenia te są na co dzień zamknięte i nie pracuje na nich żaden personel medyczny. Jednostki te służą tylko jako wsparcie w przypadku dużego zagrożenie.

Gdy zapada decyzja o otwarciu placówki, kierowani są do niej lekarze oraz personel pomocniczy. W zależności od sytuacji są to ratownicy czerwonego krzyża, medycy wojskowi, czy lekarze okolicznych szpitali niepełniących w tamtej chwili dyżurów. Jeśli zaś sytuacja jest bardzo trudna, to zmniejsza się nawet personel okolicznych placówek.

Dzięki temu już w niespełna pół godziny placówka jest gotowa do pracy.

Jednostka ta udziela pierwszej pomocy poszkodowanym i stara się ustabilizować ich stan. Jeśli wymagają tego okoliczności i dany szpital posiada salę operacyjną, wykonywane są tam również ratujące życie operacje.

Szpital ratunkowy można więc porównać do dużej izby przyjęć klasycznego szpitala, na której dokonuje się opatrywania rannych i selekcji poszkodowanych. Gdy zaś pacjenci wymagają specjalistycznej pomocy, to po ustabilizowaniu ich stanu transportowani są do bardziej wyspecjalizowanych jednostek w okolicy.

Rozwiązanie to pozwala nie tylko szybko i profesjonalnie zająć się dużą liczbą rannych, ale usprawnia akcję ratunkową. Służby medyczne wiedzą bowiem doskonale gdzie mogą zwozić poszkodowanych, bez obaw o brak miejsc czy przepełnione sale. To w dużej mierze stamtąd prowadzi i koordynuje się całą akcję ratunkową, której podlegają okoliczne placówki. Dzięki temu system jest scentralizowany, działa sprawniej, szybciej i efektywniej. Ponadto pracujący w tego typu ośrodkach lekarze to doświadczona, wyszkolona kadra ratunkowa. Ludzie Ci umieją sprawnie działać w kryzysowych sytuacjach, którą w razie konieczności wspierają inny specjaliści, tacy jak np. psychologowie.

Szpital ratunkowy to również ulga dla rodzin poszkodowanych. Są to bowiem punkty zborne dla rannych. Zamiast więc jeździć czy obdzwaniać szpitale w poszukiwaniu pokrzywdzonych, zaginionych członków rodziny wystarczy udać się w jedno miejsce, by uzyskać pełne informacje.

 

Otwierane tylko w nagłych wypadkach, by nieść pomoc dużej liczbie rannych.

 

Wcześniejsze użycie

Szpitale ratunkowe otwierane są tylko wtedy, gdy liczba rannych, sytuacja przewyższa możliwości klasycznych szpitali. Taka sytuacja w Utrechcie miała miejsce nie tylko w poniedziałek 18 marca. Rok temu do szpitala ratunkowego trafiły dziesiątki osób ewakuowanych po pożarze w domu opieki w Breukelen. Miały one poważne problemy z oddychaniem. Kilka lat wcześniej szpital otwarto praktycznie tylko dla jednego pacjenta. W 2015 toku umieszczono w nim mężczyznę, u którego podejrzewano zarażenie ebolą. Wtedy, dzięki doskonałemu wyposażeniu, jednostka ta stała się swoistą izolatką o zaostrzonym rygorze.