Tysiące żelków z THC zatrzymanych w drodze do Holandii. Wyglądały jak zwykłe słodycze

Kolorowe żelki rozsypane na stole

Francuscy celnicy przechwycili 3560 opakowań żelków z THC, które miały trafić do Holandii. Słodycze i opakowania łudząco przypominały produkty znanej europejskiej marki. Unijny urząd OLAF ostrzega, że dzieci mogą je pomylić ze zwykłymi cukierkami.

THC to główna substancja psychoaktywna w marihuanie. Przesyłki wysłano ze Stanów Zjednoczonych, a z Francji miały zostać przekazane dalej, do Holandii. Wszystkie 3560 opakowań zostało zatrzymanych i zniszczonych.

Według Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) zarówno same żelki, jak i ich opakowania bardzo przypominały wyroby popularnego producenta słodyczy. To nie tylko naruszenie praw do znaku towarowego. Przede wszystkim jest to niebezpieczne, bo dziecko nie jest w stanie odróżnić takiego produktu od zwykłych żelków ze sklepu.

Nie spełniają unijnych norm

OLAF zwraca uwagę, że takie produkty nie spełniają unijnych przepisów dotyczących żywności. Opakowanie sprawia wrażenie, że w środku jest normalny i bezpieczny produkt, a konsument nie ma pojęcia, ile substancji psychoaktywnej zawierają słodycze. Urząd śledzi strony internetowe i sklepy we Francji, które sprzedają takie żelki, a francuskie władze mają podejmować działania przeciwko sprzedawcom.

Holandia nie pierwszy raz ma problem z tego typu słodyczami. Tego lata policja w Utrechcie ostrzegała przed żelkami z konopi po tym, jak dwoje dzieci się rozchorowało. Znalazły je na szkolnym boisku. W ubiegłym roku urząd ds. bezpieczeństwa żywności NVWA wycofał ze sprzedaży partię żelków znanej marki po doniesieniach o THC, a kilka osób, w tym dziecko, które zapadło w śpiączkę, trafiło pod opiekę lekarzy. Instytut kryminalistyki NFI ustalił później, że wycofane słodycze nie zawierały jednak THC.

Na co powinni uważać rodzice

Najważniejsza zasada: dziecko nie powinno jeść słodyczy, które znalazło na ulicy, na boisku czy w parku, ani tych, które dostało od nieznajomych. Warto o tym z dziećmi spokojnie porozmawiać, szczególnie przed Halloween i Sint-Maarten, kiedy cukierków jest wokół wyjątkowo dużo.

Dorośli powinni też uważać na zakupy w internecie. Słodycze z nieznanych sklepów online, zwłaszcza z zagranicy i w podejrzanie niskiej cenie, mogą nie mieć nic wspólnego z oryginałem. Jeśli w domu ktoś trzyma produkty z konopi, powinny one leżeć poza zasięgiem dzieci, tak samo jak leki.

Gdy dziecko po zjedzeniu słodyczy staje się nagle senne, zdezorientowane, ma problemy z chodzeniem lub jest nienaturalnie pobudzone, trzeba od razu skontaktować się z lekarzem rodzinnym (huisarts), dyżurem lekarskim (huisartsenpost) lub w nagłym przypadku dzwonić pod 112. Opakowanie po słodyczach warto zachować i pokazać lekarzowi.

Źródło: NOS