Zastrzyki na odchudzanie mogą uruchamiać zaburzenia odżywiania! Eksperci biją na alarm
Zastrzyki na odchudzanie mogą uruchamiać zaburzenia odżywiania! Eksperci biją na alarm
Leki odchudzające, takie jak Ozempic, mogą sprzyjać rozwojowi zaburzeń odżywiania, nasilać je lub powodować ich nawrót. Ostrzegają przed tym eksperci, naukowcy oraz osoba, która sama zmagała się z takim problemem. Osoby podatne na zaburzenia odżywiania nie muszą nawet stosować zastrzyków – wystarczającym bodźcem może być ogromna liczba materiałów na ten temat w mediach i mediach społecznościowych.
Frouke van Overveld ma 46 lat i od co najmniej szesnastu lat uważa się za osobę wyleczoną z zaburzenia z napadami objadania się. Z czasem zaakceptowała swoje ciało takim, jakie jest. A przynajmniej tak było do niedawna.
„Zauważam, że fundament mojego poczucia własnej wartości znów staje się mniej stabilny” – mówi w rozmowie z NU.nl.
„Coraz częściej wracają do mnie myśli: moje ciało nie jest wystarczająco dobre, moje ciało musi się zmienić i istnieje szybkie rozwiązanie. Kiedyś takim szybkim rozwiązaniem była restrykcyjna dieta, a dziś jest nim zastrzyk odchudzający”.
Leki te są dostępne zaledwie od kilku lat, ale trudno nie natknąć się na informacje o nich. Filmy dokumentalne, artykuły, zdjęcia „przed i po” na Instagramie, nagrania na TikToku, a nawet reklamy na przystankach autobusowych codziennie przypominają Van Overveld, że rzekomo „jest się lepszym, gdy jest się szczupłym”.
„Im częściej słyszysz lub widzisz taki przekaz, tym bardziej zaczynasz w niego wierzyć” – mówi.
Z czasem zaczęło to na nią silnie oddziaływać.
„Ponownie uaktywniło moje dawne przekonania związane z zaburzeniami odżywiania”.
Kobieta radzi sobie z nimi, rozmawiając o swoich uczuciach. Poprosiła również partnera, aby powstrzymał ją, gdyby kiedykolwiek naprawdę zaczęła rozważać stosowanie leków odchudzających.
Standardowe pytanie w formularzu przyjęcia
Mignon van Bruggen, terapeutka w klinice leczenia zaburzeń odżywiania Novarum, zauważa jednak, że wiele osób z aktualnymi lub przebytymi zaburzeniami odżywiania ulega pokusie i zaczyna stosować takie preparaty.
Niezależnie od tego, czy chodzi o anoreksję, bulimię, napady objadania się czy inne problemy, Van Bruggen spotyka pacjentów korzystających z leków odchudzających w każdej grupie zaburzeń.
Preparaty oferowane przez komercyjnych dostawców internetowych są drogie, ale często stosunkowo łatwo je zdobyć.
Van Bruggen nie dysponuje dokładnymi danymi, jednak pytanie o stosowanie leków odchudzających stało się już standardowym elementem formularza przyjęcia do kliniki Novarum.
„To naprawdę silny bodziec dla pacjentów. Zaczynają myśleć: może powinnam tego spróbować, bo kiedy zobaczę określoną liczbę na wadze, wszystkie moje problemy znikną”.
Zdaniem terapeutki jest to poważny błąd w myśleniu.
„Odchudzanie i leki odchudzające nie rozwiązują zaburzeń odżywiania. Ludzie stosują je, aby poczuć się mniej niepewnie, ale w ten sposób nie pozbędą się niepewności. Lek nie zmieni tego, jak postrzegasz siebie ani jak radzisz sobie z emocjami” – wyjaśnia.
Jej zdaniem leki odchudzające mogą wręcz zwiększać ryzyko rozwoju zaburzeń odżywiania. Van Overveld zauważa już takie przypadki w swoim otoczeniu.
„Utrata masy ciała uruchamia w mózgu poczucie nagrody, a do tego człowiek otrzymuje komplementy. Kiedy ktoś jest niepewny siebie, może się niejako uzależnić od tego dobrego samopoczucia. Wiele zaburzeń odżywiania zaczyna się właśnie od odchudzania” – mówi Van Bruggen.
Naukowcy ostrzegają
Wnioski te potwierdza kilka najnowszych badań naukowych. Australijscy badacze napisali w ubiegłym miesiącu, że utrata masy ciała nie musi prowadzić do poprawy samooceny, a leki odchudzające niekoniecznie zapobiegają emocjonalnemu jedzeniu w dłuższej perspektywie.
Chorwacki naukowiec stwierdził natomiast, że preparaty te mogą sprzyjać kompulsywnemu kontrolowaniu masy ciała oraz wywoływać lub nasilać nawrót zaburzeń odżywiania.
Jego zdaniem podczas przepisywania leków odchudzających często brakuje badań przesiewowych w kierunku zaburzeń odżywiania, odpowiedniego wsparcia oraz jasnych wytycznych pozwalających odróżnić zwykłe ograniczenie apetytu od rozwoju lub nasilenia zaburzeń.
Polscy naukowcy opisali przypadki pacjentów z zaburzeniami odżywiania, którzy po zastosowaniu leków odchudzających spożywali skrajnie mało jedzenia – czasem zaledwie od 400 do 600 kalorii dziennie.
W 2024 roku Van Bruggen wraz z koleżanką opracowała holenderskie wytyczne dotyczące stosowania leków odchudzających u osób leczonych z powodu zaburzeń odżywiania.
Podstawowa zasada brzmi: dopóki pacjent stosuje lek odchudzający, nie może rozpocząć terapii zaburzeń odżywiania.
„Przecież nie zgodzilibyśmy się również na to, żeby osoba z bulimią podczas leczenia świadomie nadal wywoływała wymioty” – mówi.
Wyjątki są czasem stosowane jedynie wobec osób z zaburzeniami odżywiania i jednocześnie otyłością olbrzymią, które od dłuższego czasu przyjmują leki pod kontrolą specjalisty.
„Wolimy jednak najpierw prawidłowo wyleczyć problem związany z odżywianiem. Dopiero później można rozważyć leczenie otyłości, aby osiągnąć solidniejszy i trwalszy efekt”.
Jak radzić sobie z wszechobecnymi reklamami
Podczas terapii pacjenci od dawna uczyli się radzenia sobie z bodźcami, takimi jak rozmowy o odchudzaniu podczas spotkań towarzyskich. Teraz muszą również mierzyć się z ogromną liczbą przekazów dotyczących leków odchudzających.
„Influencerzy, porady i reklamy bez przerwy uruchamiają ich zaburzenia odżywiania. Zaczynają znowu intensywnie myśleć o jedzeniu i sprawdzać, ile tłuszczu znajduje się na ich ciele” – tłumaczy Van Bruggen.
Florien Verbruggen, terapeutka w klinice GGNet Amarum, również potwierdza, że leki odchudzające mogą wywoływać lub nasilać zaburzenia odżywiania. Podkreśla jednak, że w przypadku niewielkiej grupy osób z otyłością olbrzymią takie leczenie może być odpowiednie po dokładnej analizie i pod ścisłą kontrolą lekarza.
„Leki odchudzające nieustannie przekazują ukryty komunikat, że szczupła sylwetka jest pożądanym wyglądem” – mówi emerytowany profesor specjalizujący się w zaburzeniach odżywiania Eric van Furth.
Van Overveld określa to zjawisko jako „kulturę diet ubraną w medyczny strój”, a Van Furth zgadza się z tym stwierdzeniem.
Jego zdaniem leki odchudzające nie są długoterminowym rozwiązaniem dla nikogo.
„Po ich odstawieniu masa ciała ponownie wzrasta. Aby trwale prowadzić zdrowy styl życia, potrzebne jest więc wsparcie psychologiczne lub dietetyczne”.
Ponadto długoterminowe skutki stosowania tych preparatów nadal nie są dokładnie znane.
„Tylko dla niewielkiej grupy”
Van Bruggen i Van Overveld chciałyby, aby leki odchudzające były dostępne wyłącznie dla niewielkiej grupy osób, które już mają problemy zdrowotne z powodu znacznej otyłości lub są nimi poważnie zagrożone, a leczenie odbywa się pod właściwą opieką lekarską.
Nie powinny być natomiast przeznaczone dla każdego, a już szczególnie dla osób, których głównym problemem są trudności psychiczne, a nie nadmierna masa ciała.
„W przypadku każdej innej choroby przewlekłej niż otyłość lek otrzymuje się wyłącznie pod ścisłą kontrolą lekarza specjalisty. I z pewnością nie reklamuje się go na plakatach umieszczonych na przystankach autobusowych” – podsumowuje Van Overveld.
źródło: nu.nl
