Wkurzeni rolnicy i kłopoty z zaopatrzeniem Albert Heijn

Albert Heijn odcięty od dostaw

Jak przekazała sieć Albert Heijn jej klienci mogli w sobotę nie otrzymać zamówionych przez siebie do domu produktów spożywczych lub też czekać na nie znacznie dłużej niż zwykle. Wszystko to efekt blokad rolników. Farmerzy zastawili centra dystrybucyjne supermarketu, w tym te w Oosterhout i Zwolle.

Albert Heijn nie realizuje dostaw do kientów

Sieć bazując na informacjach od pracowników Albert Heijn z punktu dystrybucji w Oosterhout przekazała, iż około pięciu tysięcy klientów w regionie Arnhem nie doczekała się w sobotę zamówionych przez sobie towarów. Sytuacja z opóźnieniami w dostawie zamówionych zakupów była tak zła, iż część klientów zaczęła anulować swoje zakupy.

Podobna sytuacja miała miejsce w centrum dystrybucyjnym w Zwolle. Było ono blokowane przez kilkuset rolników. Tam sytuacja była jeszcze bardziej skomplikowana. Wszystko dlatego, iż rolniczy sprzęt blokował nie tylko wyjazd pojazdów z zakupami do klientów, ale również uniemożliwiał przyjazd tirów z dostawami. W efekcie część supermarketów może mieć przejściowe braki w zaopatrzeniu.

Blokady są niedopuszczalne

Centralne Biuro ds. Żywności (CBL), a także branżowe zrzeszenie supermarketów przekazało w sobotę w mediach, iż działania rolników są niedopuszczalne. Protesty dotknęły bowiem nie tylko Albert Heijn, ale również wiele innych sieci w tym Jumbo, którego centra blokowano w piątek. CBL wskazuje, iż takimi działaniami rolnicy uderzają przede wszystkim w zwykłych obywateli. Blokady te bowiem najbardziej odbiły się na ludziach robiących zakupy przez internet, czyli osobach, które z racji na swój stan zdrowia boją się lub nie mogą udać się do sklepu na klasyczne zakupy. Ponadto puste pułki w sklepie z racji braku towarów mogą zmusić klientów do ponownego powrotu do sklepu na następny dzień. Każde zaś takie wyjście to potencjalne ryzyko zakażenia COVID-19.

Rolnicze protesty

Rolnicy okupują centra dystrybucyjne Albert Heijn i innych supermarketów, ponieważ domagają się lepszych cen za swoje produkty. Chcą również, by sklepy przestały importować tańsze produkty z zagranicy, jeśli można je wytworzyć w Holandii. Wskazują, iż cena nie może być jedynym wyznacznikiem opłacalności.
W odpowiedzi na te postulaty Albert Heijn stwierdził, iż może zacząć rozmowy z farmerami jeszcze przed świętami. Jest jednak jeden warunek, demonstranci powstrzymają się od protestów.  Rolnicy jednak nie zgadzają się na taki układ. Chcą by AH jasno zobowiązał się do zwiększenia cen i kupowania niderlandzkich produktów, inaczej nie zakończą okupacji dróg dojazdowych.
W zaistniałej sytuacji CBL rozpoczęło rozmowy z policją, która ma zapewnić porządek na drogach, jeśli traktory nie znikną i tiry z żywnością nie będą mogły swobodnie docierać do centrów dystrybucji.

rozliczenie podatku z Holandii