Straż pożarna ratuje 3 osoby z płonącego budynku

Polacy uwiezieni we wraku swojego auta

Straż pożarna uratowała z płonącego budynku w Vlissingen trzy osoby. Oprócz tego służby z racji na zagrożenie ewakuowali mieszkańców sąsiednich budynków.

W nocy z soboty na niedzielę straż pożarna weszła do płonącego domu we Vlissingen. Ogniomistrze wyprowadzili z budynku trzy osoby dość mocno podtrute dymem, które z racji na stan zostały zabrane przez pogotowie na obserwację do szpitala. Oprócz tego, z racji na duże zagrożenie, służby ewakuowały jeszcze jedenastu mieszkańców okolicznych domów.  Ludzie ci musieli spędzić część nocy na zewnątrz lub szukać schronienia u dalszych sąsiadów lub rodziny.

 

Alarm

Około godziny 3:40 strażacy otrzymali zgłoszenie dotyczące pożaru w budynku, przy ulicy Kasteelstraat, we Vlissingen. Ogień pojawił się na parterze nieruchomości. Z racji zaś tego, iż świadkowie wskazywali na to, iż w mieszkaniu nadal są ludzie, na miejsce wysłano kilka jednostek straży pożarnej.

Pierwszym zastępom udało się wyprowadzić z płonącego, zadymionego budynku dwie osoby. Wtedy to strażacy dowiedzieli się o trzecim mieszkańcu. Ruszył więc wyścig z czasem, wyścig na szczęście wygrany, bo po kilku chwilach udało się wyprowadzić również ostatniego domownika. Gdy wszyscy mieszkańcy byli już bezpieczni, strażacy mogli w spokoju zająć się gaszeniem ognia. Akcja potoczyła się nadzwyczaj szybko. Żywioł był już pod kontrolą o godzinie 4 rano. Potem nastąpiło tylko dogaszanie.

Około godziny czwartej do domu mogli wrócić również ewakuowani mieszkańcy, którzy na pewno nie będą miło wspominać tej nocy, spędzonej w dużej mierze na dworze.

Przyczyna pożaru?

Jaka była przyczyna pożaru? Tego na chwilę obecną nie wiadomo. Odpowiedź na to pytanie powinno dać prowadzone w najbliższych dniach śledztwo. Wiele jednak wskazuje, iż był to zwykły, nieszczęśliwy wypadek.

 

Straż pożarną czeka pracowita zima

Wielu ekspertów uważa, iż tego typu interwencji tej zimy będzie znacznie więcej. Niedawno pisaliśmy Państwu o tym, iż straż pożarna przyjechała do grilla rozpalonego w domu, po tym, jak ludzie chcieli się nim ogrzać. To właśnie chęć ogrzania się, w połączeniu z wysokimi cenami prądu i gazu, może skłaniać wielu ludzi do szukania alternatywnych źródeł ciepła. W ruch mogą iść przenośne ogrzewacze, "kozy", czy stare nieużywane od lat piece. Wszystkie te sprzęty niosą zaś ze sobą ryzyko pożarów lub zaczadzeń.

 

 

Źródło:  Nu.nl