Rotterdam zakazuje fajerwerków na sylwestra

Wiele wskazuje na to, że najbliższy sylwester w Rotterdamie będzie dużo cichszy niż zazwyczaj. Wszystko za sprawą zakazu władz miasta.


Pomimo tego, że mamy obecnie dopiero marzec, to władze Rotterdamu planują i podejmują działania z dużym wyprzedzeniem. Ostatnią dość kontrowersyjną decyzją był zgłoszony w czwartek, 21 marca 2019, zakaz używana fajerwerków w wielu dzielnicach miasta. Decyzja ta to pokłosie wielu sytuacji, w których elementy pirotechniki wymknęły się spod kontroli ich użytkowników.

Rada miasta łagodzi decyzję

Burmistrz Rotterdamu Ahmed Aboutaleb chciał, podczas ostatnich posiedzeń rady miasta, przeforsować całkowity zakaz używania materiałów pirotechnicznych w Rotterdamie. Nie zgodzili się na to jednak radni. Rada uważa bowiem, że to krok w dobrą stronę, ale krok zbyt duży. Ponieważ fajerwerki zwłaszcza w sylwestra, to część holenderskiej tradycji, która sprawia radość tysiącom mieszkańców Rotterdamu każdego roku. W ramach kompromisu radni zgodzili się na wprowadzenie zakazu tylko i wyłącznie w dzielnicach tak zwanego podwyższonego ryzyka.

Mapa zagrożeń podzieli miasto na rejony spokojne i obszary podwyższonego ryzyka

Dzielnice podwyższonego ryzyka

Na podstawie ugody miasto stworzy specjalną mapę zagrożeń, dzieląc swój obszar na okręgi spokojne i podwyższonego ryzyka. W tych pierwszych będzie można korzystać z pirotechniki, w tych drugich będzie zaś ona zabroniona. Jak władze miasta chcą stworzyć taką mapę? Co roku służby miejskie sprawdzają, w których rejonach Rotterdamu dochodziło do zakłóceń porządku publicznego, gdzie sylwestrowa zabawa wymyka się spod kontroli i zamiast hucznych zabaw dochodzi do chuligańskich wybryków pijanych mieszkańców. Podpalane są samochody, czy ranieni ludzie od zbyt bliskich wybuchów petard, czy rakiet. Dane te następnie umieszcza się na mapie i sprawdza częstotliwość incydentów pod kątem poszczególnych dzielnic.

Burmistrz Aboutaleb to zagorzały zwolennik całkowitego zakazu fajerwerków w Holandii.

Wyjątki

Oprócz tego, nawet w dzielnicach spokojnych, gdzie będzie można korzystać z fajerwerków, wzorem lat ubiegłych władze stworzą obszary wolne od pirotechniki. Będą one znajdować się wokół szpitali, domów starców, domów opieki czy domów dziecka i schronisk dla zwierząt, czyli wszędzie tam, gdzie błysk i huk mogą przestraszyć mieszkańców.