Reglamentacja wody w Holandii?

Reglamentacja wody w Holandii?

Od kilku lat naukowcy ostrzegają, iż Holandia, kraj wielu kanałów, może mieć problemy z wodą pitną. Czarne scenariusze wskazują nawet, iż może jej zabraknąć w kranach. Pojawił się więc pomysł jak temu zaradzić, który zakłada swoiste przydziały wody na gospodarstwo domowe.

Czy to oznacza, iż w krainie tulipanów pojawi się reglamentacja wody pitnej? Nie. Tego typu działania to scenariusz niczym z postapokaliptycznych z filmów takich jak Mad Max. Nikt nikomu nie będzie dozował wody, przynajmniej w kwestii jej dostępności. Jeśli jednak chodzi o pieniądze, to sprawa ta wygląda już nieco inaczej.

 

Pomysł

Ministerstwo Infrastruktury i Gospodarki Wodnej wpadło na dość niekonwencjonalny pomysł, który miałby zmusić gospodarstwa domowe do oszczędności. O co chodzi? Podmioty, które zużywałyby duże ilości wody, miałyby płacić za dodatkowe zużycie. Nie chodzi tu jednak o opłaty wynikające z licznika. Mowa tu bowiem o większych kwotach za metr sześcienny powyżej pewnego limitu.

 

100 litrów

„Rząd chce, abyśmy do 2030 r. zmniejszyli średnie zużycie wody na osobę dziennie ze 129 litrów do 100 litrów” – wskazuje rzecznik ministerstwa, twierdząc, iż wody pitnej w Królestwie Niderlandów jest coraz mniej. Jak jednak zmniejszyć to zużycie? Co zrobić, by ludzie chcieli oszczędzać tę wodę. Tu właśnie pojawia się pomysł niejako cenowej reglamentacji i różnych stawek za wodę.

Ponad średnią

Znając rządowe limity, do jakich dąży władza, bardzo łatwo policzyć, ile wody miesięcznie powinno zużywać gospodarstwo domowe. Można też wziąć dane od wielu rodzin w rejonie i wyliczyć średnią. Obojętnie z jakiej metody nie skorzystamy, otrzymamy pewną wartość dotyczącą miesięcznego zużycia. Przy niej dodając pewien margines, kwota za wodę byłaby standardowej wysokości. Gdyby jednak podmiot znacznie ją przekroczył, nadwyżki byłyby dużo droższe. Wszystko po to, by ludzie zastanowili się, czy naprawdę muszą do tego używać wody pitnej. Czy naprawdę muszą myć auto na placu, czy codziennie podlewać trawnik podczas suszy.

„Nie mówimy, że nie należy napełniać basenu ani podlewać ogrodu. Ale można też utrzymać ten basen w czystości, żeby nie trzeba jej ciągle wymieniać, a trawa może też śmiało zżółknąć, nie umrze z tego powodu” – przekazuje rzecznik ministerstwa w rozmowie z Nu.nl.

 

Plany

Czy to rozwiązanie wejdzie w życie? Jest to na razie pomysł, który jest obecnie poddawany głębokiej analizie. Firmy wodociągowe ani władza nie mówią na chwilę obecnie o jego implementacji.

 

Źródło: Nu.nl