Policja obrzucana kamieniami na jarmarku i stacji Houten

Policja obrzucana kamieniami na jarmarku i stacji Houten

W niedzielę wieczorem kilkunastu młodych ludzi wywołało zamieszki na jarmarku i dworcu w Houten, w rejonie Utrechtu. Chuligani zaczęli odpalać między innymi ciężkie fajerwerki, przez które lokalny festyn musiał zostać przedwcześnie zamknięty. Gdy na miejscu pojawiła się policja, młodzież chwyciła za kamienie i zaatakowała funkcjonariuszy.

 

Zadyma

Grupa kilkunastu młodych ludzi zaczęła w niedzielny wieczór odpalać ciężkie fajerwerki na terenie miejskiego jarmarku. Spowodowało to chaos na rodzinnej imprezie i strach o bezpieczeństwo najmniejszych jej uczestników. W efekcie organizatorzy zdecydowali się zakończyć wydarzenie kilka godzin wcześniej, niż planowali. Gdy plac jarmarku zaczął się wyludniać, zniknęli również z niego chuligani.

 

Dworzec

Chwilę później grupa znów się pojawiła, dając o sobie znać na tamtejszym dworcu. Na stacji Houten, wandale niszczyli ławki i uszkadzali infrastrukturę dworca. Część zaczęła nawet rzucać kamieniami w okna budynku.

 

Interwencja

W efekcie na miejsce ściągnięto policję. Funkcjonariusze, którzy przybyli na dworzec około godziny 23:00, natychmiast stali się celem grupy. Kamienie, które jeszcze chwilę wcześniej były wycelowane w okna, teraz poleciały w stronę mundurowych. Na szczęście żaden z tych improwizowanych pocisków nie zrobił krzywdy oficerom. Ci zaś po tym ataku mieli możliwość łatwego rozwiązania sprawy. Nie było bowiem mowy o prośbach o rozejście czy uspokojenie się. Policja mogła użyć środków przymusu. Stróże prawa aresztowali cztery osoby, pozostała część młodych chuliganów uciekła. Policjanci uzyskali jednak zamierzony efekt. W Houten znów zapanował spokój.

 

Młodzież atakuje

Niedzielne wydarzenia to jedne z serii podobnych incydentów mających miejsce w ostatnich dniach. W minionym tygodniu grupa młodych ludzi także odpaliła ciężkie fajerwerki w stolicy. Miało to miejsce podczas targów w amsterdamskiej dzielnicy Osdorp. Tam również działania nastolatków spowodowały wcześniejsze zamknięcie imprezy. To jednak nie przywróciło spokoju. Rozzuchwalona swoim sukcesem grupa działała dalej, powodując mniejsze i większe uciążliwości w rejonie. Po trzech dniach takich chuligańskich wybryków do akcji weszła jednostka mobilna prewencji. Jej działania we wtorkowy wieczór, (tydzień temu), zakończyły się serią dwudziestu aresztowań.

 

Czemu młodzi ludzie działają w taki sposób? Część obserwatorów wskazuje, iż wszystko to się dzieje dla zabawy i z nudy. Młodzież nie ma bowiem co robić.

 

 

Źródło:  Nu.nl