Piłka nożna ważniejsza niż zdrowie

piłka nożna jak religia

Piłka nożna dla niektórych jest wręcz jak religia. Świątynią jest stadion, mecz jest nabożeństwem, a zawodnicy i kluby to niemal bóstwa. Oddanie swoich fanów zwykle budzi podziw i uznanie drużyn. Czasem jednak chęć wyrażenia wsparcia przeczy zdrowemu rozsądkowi i stanie się wręcz niebezpieczna dla samych „wyznawców”. Tak właśnie było w sobotę.

rozliczenie podatku z Holandii

Piłka nożna - świętość w Rotterdamie

Wtedy to setki kibiców Feyenoordu zdecydowało się wesprzeć swój klub podczas ostatniej sesji treningowej przed holenderskim klasykiem - spotkaniem przeciwko Ajaxowi. W Feyenoordzie już niejako tradycją jest, że podczas ostatniego treningu przed derbami, zawodników i sztab trenerski dopingują fani, gromadzący się na stadionie i zagrzewający swoją ukochaną jedenastkę do walki. Tak też było i w sobotę, kiedy kibice masowo udawali się do kompleksu treningowego "1908", aby zaśpiewać klubowe pieśni i odpalić fajerwerki.

Morze głów

Nad kompleksem treningowym powstała czerwona mgła z rac i odpalanych przez kibiców flar. Przybyły setki osób, które tłumie skandowały, dopingując swoich piłkarzy. Ci zaś stojąc w dużej odległości od zgromadzonej grupy, lekko zmieszani oklaskiwali swoich wiernych fanów. Wielu z nich wiedziało bowiem ,iż to co zrobili kibice, było całkowicie nielegalne. Na szczęście obyło się bez interwencji policji, łapanek czy zamieszek i ataków na stróżów prawa.

Paranoja

Widząc nagrania z pożegnania piłkarzy lekarze i epidemiolodzy łapali się za głowę. Ludzie, znajdujący się na placu przy boisku treningowym, złamali praktycznie wszystkie zasady związane z obostrzeniami koronowymi. Wiedzą o tym również sami kibice. Wskazują oni jednak, iż to, co zrobili to tradycja. Tak robili ich ojcowie i tak oni również robią. Piłka nożna to bowiem coś więcej niż sport. Kibicowanie to pewien sposób życia. Bycie na dobre i złe z drużyną i nie chodzi tu tylko o wyniki sportowe, ale i o to co się dzieje wokoło. Zawodnicy muszą bowiem wiedzieć, iż pomimo pustych stadionów ich fani są nadal z nimi, kibicują im całym sercem, czego żaden wirus nie zmieni.