Papierosy, decyzją władz, znikną z supermarketów w Holandii

Stało się. W piątek 20 listopada rada ministrów Holandii podjęła niezwykle ważną decyzję dla palaczy. Rząd zakazał sprzedaży wyrobów tytoniowych i innych wyrobów do palenia od początku 2024 roku w supermarketach. Gdzie wiec będzie można kupić papierosy?

Kolejny etap wojny z palaczami

Holenderskie władze, promujące zdrowy tryb życia, starają się ograniczyć ilość palaczy w Królestwie Niderlandów. Politycy nie mogą jednak zabronić swoim obywatelom palenia. Z tego też względu działają innymi drogami. Jedna z nich dotyczy ograniczenia miejsc dla palących. Sukcesywnie popielniczki znikają z przystanków, dworców czy innych miejsc publicznych. Wszędzie tam zaś pojawiają się tabliczki wskazujące, iż palenie jest zabronione.

Oprócz tego zdecydowano się również zabrać wyroby tytoniowe z miejsc widocznych dla palaczy. Wszystko by „nie kusiły” i Holendrzy nie kupowali ich na zapas.

W 2020 roku zwiększono również dwukrotnie podatek na produkty tytoniowe. W najbliższych latach cena paczki ma nadal rosnąć tak, by cena ta stałą się wręcz zaporowa dla Holendra i by ten stwierdził, że palenie po prostu się „nie opłaca”.

Działania te, pomimo iż wzbudzają poklask niepalącej części społeczeństwa, w rzeczywistości nie oddziałują zbyt mocno na nadal ogromną rzeszę palaczy w Niderlandach. Z tego też względu rząd zdecydował się na dużo bardziej agresywne działania. Nowe środki, będące elementem krajowego porozumienia prewencyjnego, władza podjęła w piątek.

Władza zdecydowała się zmniejszać liczbę punktów, w których dostępne są wyroby tytoniowe. Z badań wynika, iż znaczna część Holendrów kupuje papierosy w supermarketach. Dlatego też rząd zdecydował się wprowadzić zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych w sklepach wielkopowierzchniowych. Zakaz ten ma wejść w życie w 2024 roku. Ponadto oprócz tego szykowane są podobne obostrzenia dla mniejszych sklepów. Wszystko po to, by za 4 lata tytoń można było kupić jedynie na stacjach benzynowych lub specjalistycznych sklepach dla palaczy.

rozliczenie podatku z Holandii

Szara strefa

Co ciekawe do pomysłu tego typu odnosi się sceptycznie część organizacji pomagających rzucać palenie. Chociaż wszyscy wskazują, iż samo ograniczenie możliwości sprzedaży to dobry pomysł, tak w połączeniu z podwyższeniem cen za paczkę może spowodować, iż mieszkańcy Niderlandów skierują się do szarej strefy. W takiej sytuacji władza nie tylko straci kontrolę nad ilością sprzedawanych wyrobów tytoniowych, ale również nad ich jakością. Podróbki bez akcyzy często wykonywane są bowiem wręcz w chałupniczych warunkach, a jakość użytego do ich wyrobu tytoniu odbiega od restrykcyjnych niderlandzkich norm.