Nasz rodak nieproszonym gościem w Waalwijk

Nasz rodak nieproszonym gościem w Waalwijk

Niektórych złodziei udaje się zatrzymać, zanim jeszcze włamią się do domu. Innym udaje się sforsować drzwi i wejść do środka. To nie oznacza jednak jeszcze, iż skok się uda. Dorobić w ten sposób próbował nasz rodak. W budynku stanął on jednak twarzą w twarz z gospodynią. 

49-letnia kobieta mieszkająca w dzielnicy Zanddonk, w Waalwijk stanęła jak wryta, gdy w niedzielny wieczór zobaczyła w swoim salonie obcego mężczyznę. Gdy zszokowana kobieta z przerażenia nie mogła się ruszyć, nieproszony gość po cichu, bez zbędnych ruchów, powoli wycofał się z pomieszczenia.

 

Surrealistyczna sytuacja

Kobieta w rozmowie z dziennikarzami AD.nl mówiła wręcz o surrealistycznej sytuacji. Była w domu zajęta własnymi sprawami. W pewnym momencie drzwi prowadzące z korytarza do jej salonu otworzył całkowicie obcy jej mężczyzna. Obydwoje stali zdziwieni i zszokowani patrząc na siebie. Po raptem sekundzie, dwóch, które gospodyni wydawały się długimi minutami, dziwny gość po prostu się obrócił i bez słowa wyszedł z mieszkania. Nie wybiegł, nie panikował, tylko najzwyczajniej w świecie sobie poszedł, tak jakby tam mieszkał.

 

Nasz rodak

Gdy do kobiety dotarło, iż przypadkiem udaremniła próbę obrabowania jej domu, podniosła alarm. Była jednak zbyt roztrzęsiona, by dzwonić na policję. Po służby mundurowe zadzwonił sąsiad. Przybyli na miejsce funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania włamywacza. Po przeszukaniu okolicy, domniemanego rabusia udało się zatrzymać na Meerdijk. Zatrzymanym, idealnie pasującym do rysopisu podanego przez 49-latkę, jest 40-letni Polak. Mężczyzna trafił do aresztu. Jak podają funkcjonariusze człowiek ten kilka dni temu został złapany na kradzieży sklepowej w centrum handlowym Els, w Waalwijk. Funkcjonariusze mają więc najprawdopodobniej do czynienia ze złodziejem recydywistą.

 

Bez strat

Polak nie zdołał wynieść nic z mieszkania kobiety. Jak jednak się do niego dostał? Jak się później okazało, jedyną ofiarą włamywacza był zamek w drzwiach wejściowych. Rygiel został zniszczony, by złodziej mógł dostać się do środka. 40-latek jednak nie sądził, iż w budynku ktoś jest. Ta niemiła niespodzianka będzie go zapewne kosztować miesiące odsiadki, jeśli nie deportację do ojczyzny.

 

 

Źródło:  AD.nl