19-letni terrorysta aresztowany w Rotterdamie

Głupi zakład i dwa lata odsiadki 26-letniego Polaka

Opisywane tu wydarzenie miało miejsce w Wielki Czwartek. Z racji jednak na kaliber sprawy i działania operacyjne służb, wiadomość o nim do opinii publicznej dodarła dopiero 2 kwietnia. Nie ma się jednak czemu dziwić. Holenderskie służby zatrzymały bowiem 19-letniego mieszkańca Rotterdamu, który przygotowywał przestępstwo na tle terrorystycznym, co należy rozumieć, iż najprawdopodobniej młody człowiek organizował zamach.

Współdziałanie

19-latek pojawił się w wiadomościach Generalnej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa. Nastolatek miła być powiązany z ruchami o charakterze radykalnym, wręcz terrorystycznym. W efekcie sprawą młodego człowieka zainteresowała się policja. Potraktowano go jak osobę potencjalnie niebezpieczną. Dlatego też oficerowie dokonali nalotu na jego dom. To właśnie w nim chłopak wpadł w ręce stróżów prawa. Następnie cały budynek został gruntownie przeszukany. Znaleziony tam sprzęt elektroniczny, nośniki danych, telefony zostały skonfiskowane. Co dokładnie udało się znaleźć? Tego nie wiadomo. Technicy przekazali jedynie, iż w budynku nie natrafiono na broń palną ani materiały wybuchowe.

 

Izolacja

Zatrzymany nastolatek trafił przed sąd w Wielki Piątek. Wtedy to wymiar sprawiedliwości zdecydował się na dwa tygodnie aresztu z ograniczeniami (z możliwością przedłużenia). Oznacza to, iż dla dobra prowadzonego dochodzenia zatrzymany nie może kontaktować się z nikim po drugiej stronie krat. Nie ma nawet prawa do rozmowy z rodziną. Jedyną osobą, z którą może zamienić kilka zdań, jest jego adwokat. Działania te mogą wydawać się dość brutalne w przypadku tak młodego człowieka. Nie można jednak zapominać, iż nie jest to złodziej, oszust, a ktoś, kto chciał przeprowadzić atak terrorystyczny. Izolacja ta ma więc być działaniem dla bezpieczeństwa ogółu.

Zamach

Gdzie i z ewentualnie z kim nastolatek chciał dokonać zamachu? Tego służby obecnie nie zdradzają. Prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie. O jego efektach zapewne również dowiemy się z opóźnieniem. Warto jednak pamiętać, iż już pod koniec ubiegłego roku w Królestwie Niderlandów zwiększono stopień zagrożenia terrorystycznego. W miniony weekend świętowaliśmy zaś Wielkanoc, najważniejsze wydarzenie i podstawę wiary chrześcijan, niezależnie od odłamu. Przełom marca i kwietnia byłby więc doskonałym czasem na atak.

 

Źródło:  AD.nl