Atak nastolatków w tramwaju w Hadze

Atak nastolatków w tramwaju w Hadze

Przestępczość w Holandii staje się powoli domeną coraz młodszych. Nastolatkowie wiedzą, iż i tak liberalne niderlandzkie prawo w przypadku, gdy nie mają oni skończonych jeszcze 18 lat, jest jeszcze bardziej pobłażliwe. Dlatego też rozrabiają. W Hadze grupa nastolatków zaatakowała w tramwaju. Policja zatrzymała dwójkę z nich, mają po 14 lat. 

Jak przekazała wczoraj policja, jej oficerom udało się zatrzymać w niedzielny wieczór dwóch czternastolatków, którzy są najprawdopodobniej odpowiedzialni za napaść na pracowników firmy transportowej HTM w Hadze.  Nastolatek z Hagi i dziewczyna z Leidschendam mieli zaatakować pracowników w tramwaju. Dwójka ta należała do większej grupy młodzieży sprawiającej tego wieczoru duże uciążliwości.

 

Starcie w tramwaju

Grupka około 10 nastolatków jechała wieczornym tramwajem. Ich zachowanie w pojeździe było dość mocno uciążliwe. W efekcie do młodzieży podeszło dwóch ochroniarzy firmy transportowej. Ludzie ci upomnieli młodych pasażerów, by ci zachowywali się przyzwoicie. Upomnienie to jednak nie znalazło aprobaty u młodych. Doszło do kłótni, ta szybko przerodziła się w przepychanki i bijatykę, której ofiarami padło dwóch ochroniarzy.

 

Ucieczka

Po tym zdarzeniu cała grupa uciekła z tramwaju i się rozpierzchła po okolicy. Na szczęście ofiary bardzo szybko dały znać o zagrożeniu funkcjonariuszom policji. Tym udało się zatrzymać wspomnianych wyżej podejrzanych w piwnicy jednego z okolicznych budynków. Dziewczyna i chłopak trafili na policyjny dołek, na którym spędzili całą noc.

 

Dochodzenie

Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Prosi wszystkich, którzy byli świadkami pobicia lub dysponują nagraniami z tego incydentu o kontakt ze stróżami prawa. Materiały te są bowiem potrzebne do postawienia młodocianym przestępcom zarzutów. W przypadku bowiem takiego zbiorowego ataku, linczu, bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie, kto co robił. Czy dana osoba faktyczna biła mężczyzn i była stroną agresywną, czy tylko broniła się przed atakami ochroniarzy, a może pozostała bierna w całym tym zamieszaniu, a potem uciekła z kolegami, by samemu nie mieć kłopotów? Od roli w całym zajściu zależeć będą bowiem ewentualne zarzuty.

 

Oficjalnie

Sprawa została oficjalnie zgłoszona przez pracowników HTM na policję. W efekcie sprawców czeka postępowanie karne. Jeśli sąd uzna ich za winnych, mogą otrzymać nakaz prac społecznych lub nawet tylko upomnienie i poważną rozmowę ze stróżami prawa. Jak bowiem wspomnieliśmy wyżej, prawo w stosunku do młodych jest w Holandii bardzo liberalne. Nastolatkowie muszą się postarać, by trafić za kraty poprawczaka, zwłaszcza tacy, którzy nie mają jeszcze 15 lat.

 

 

Źródło:  Nu.nl