Lockdown w Niemczech, czy Polacy nie wrócą z Holandii?

lockdown w Niemczech, czy Polacy nie wrócą z Holandii

Życie społeczno-kulturalne w Niemczech od środy praktycznie przestanie istnieć. Z racji rosnącej liczby zakażeń i zgonów z powodu COVID-19 Republika Federalna Niemiec wprowadza praktycznie całkowity lockdown. Co to oznacza dla Polaków pracujących w Holandii. Czy Niemcy zablokują możliwość wyjazdu do pracy do Niderlandów i powrotów z Holandii na święta?

rozliczenie podatku z Holandii

W niedzielę 13 grudnia władze centralne doszły do porozumienia z szesnastoma krajami związkowymi (landami). W efekcie od dnia 16 grudnia aż do 10 stycznia u naszego zachodniego sąsiada będzie obowiązywać twardy lockdown. Niemcy mają prawie całkowicie „stanąć”, by powstrzymać rozwój epidemii i niepokojąco rosnącą liczbę zakażonych i umierających na koronawirusa. Jak wskazuje niemiecka kanclerz Angela Merkel, takie drastyczne metody są niezbędne, ponieważ wcześniejsze, bardziej liberalne decyzje okazały się niewystarczające.

 

Życie w Niemczech zamiera

 

Po 16 grudnia w Niemczech pozostaną otwarte supermarkety, małe sklepy spożywcze, sklepiki osiedlowe, apteki, drogerie, banki i stacje benzynowe. Pozostałe sklepy mają zamknąć się dla klientów stacjonarnych. Zamknięte będą również zakłady fryzjerskie, gabinety masażu, sklepy kosmetyczne itp. Podobna sytuacja ma dotyczyć sklepów sportowych, modelarskich, zabawkowych, komputerowych itd. Inaczej mówiąc wszystkie sklepy, których działanie nie jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, mają zostać zamknięte.

 

Szkoły i praca

Oprócz sklepów lockdown zamknie również szkoły. Uczniowie mają przejść na naukę zdalną. Te dzieci, które z różnych względów nie mogą zostać w domu (np. rodzice są lekarzami), będą miały zapewnioną przez państwo opiekę (np. świetlice).

Władza chce również, by wszyscy, którzy mają taką możliwość, pracowali zdalnie. Rząd patrzy na ręce pracodawcom w tym zakresie i „uprzejmie prosi”, by pozwolili oni wykonywać swoim podwładnym ich obowiązki z kanapy.

Lockdown, a zrzeszenia

Nowe obostrzenie nie zmieniają wytycznych dotyczących zrzeszania się. Ograniczenia dotyczące kontaktów pozostają niezmienione: maksymalnie pięć osób z dwóch gospodarstw domowych, z wyłączeniem dzieci poniżej 14 roku życia. Być może przepisy nieco zmienią się na Boże Narodzenie. Najprawdopodobniej będzie to 10 osób z różnych gospodarstw domowych.

Władze wprowadziły również zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nie można więc napić się grzańca na jarmarku lub przy kościele z innymi znajomymi.

 

Wjazd do Niemiec

Od dłuższego czasu Polska dla Niemiec była terenem podwyższonego ryzyka. Odradzano więc wyjazdów na wchód od Odry, a każdy wracający musiał trafić na kwarantannę lub okazać negatywny wynik testu na COVID-19 w zależności od landu. Obecnie przepisy te się zmieniają i kwarantanna stanie się obowiązkowa na terenie całego kraju. Dotyczy to Niemców wracających do ojczyzny, jak i np. Polaków, którzy jadą tam do rodzin czy pracy. Co jednak z ludźmi, którzy tylko przejeżdżają przez Niemcy? Czy każe im się wysiąść z busa zawrócić?

Wyjazdy z Holandii wstrzymane?

Podróżowanie nie zostało zabronione Niemcom. Niemniej jednak zostało ono poddane ścisłym obostrzeniom.  Każdy, kto wraca do Niemiec z obszaru ryzyka, np. z Polski, musi zostać poddany dziesięciodniowej kwarantannie. Okres ten można zmniejszyć do pięciu dni, poprzez wykonanie testu. Jak jednak ma się kwestia z tranzytem i ludźmi chcącymi udać się do pracy w Holandii? Obecnie przepisy nie wymagają od nich ani posiadania negatywnego wyniku testu, ani poddawania się kwarantannie. Również najprawdopodobniej po 16 grudnia sytuacja będzie wyglądać podobnie. Niemcy jako kraj leżący w poprzek Europy, przez który odbywa się światowy tranzyt towarów i usług nie może się tak po prostu zamknąć. Wiele jednak zależy od poszczególnych landów, których to rozporządzenia są wiążące. Może więc być różnie.

Najbardziej pesymistyczne prognozy wskazują, iż wjechać do Niemiec będą mogli tylko Polacy, którzy mają podpisaną umowę o pracy w Holandii, lub jadą dalej w interesach, dzięki temu Niemcy będą mieć pewność, iż nie zostaną u nich w kraju. Podobnie mogłoby również dziać się podczas powrotu do ojczyzny. Jakie wtedy jednak dokumenty posiadać? Czyżby więc wyjazdy na święta były zagrożone? Eksperci uspokajają, iż do takich jak opisana wyżej sytuacja raczej nie dojdzie. Do momentu jednak, aż przepisy nie wejdą w życie 16 grudnia, nie można mieć 100% pewności. Nieoficjalnie mówi się bowiem, iż np. w część regionów chce ograniczyć mały ruch graniczny. Warto więc monitorować sytuację Głos Polski, również będzie trzymał rękę na pulsie w tym zakresie.

By być na bieżąco, warto przed wyjazdem sprawdzić stronę MSZ i stronę niemieckich władz.