Kolejne strajki w Holandii

Kolejne strajki w Holandii

Jak pisaliśmy niedawno, rozmowy przewoźników z pracodawcami utknęły w martwym punkcie. Teraz zaś my poczujemy skutki tego impasu. Związki zawodowe, zrzeszające pracowników transportu regionalnego, zapowiadają już kolejne strajki. Szef FNV, Marijna van der Gaaga, „granica została przekroczona”. To jednak niejedyne protesty, jakie czekają teraz mieszkańców Holandii.

Pracownicy transportu przestaną pracować w środę i w piątek. Wtedy to podróżni znów będą musieli przygotować się na to, iż ich autobusy lub pociągi, którymi dojeżdżali do pracy lub szkoły, nie pojawią się na przystankach i stacjach. Działania te to zaś, jak wskazują związkowcy, to tylko przedsmak kolejnych dotkliwszych akcji, gotowość do strajku wykazuje bowiem 80% kadr.

 

Czarne chmury nad transportem zbiorowym

Sytuacja, jaka ma miejsce w Holandii to swoisty pat, który może mieć bardzo smutne konsekwencje dla transportu zbiorowego. Jak bowiem przekazują pracodawcy, nie mogą oni zaoferować podwyżek, ponieważ w budżetach nie ma na to pieniędzy. To generuje strajki. Strajki sprawiają, iż autobusy i pociągi nie wożą pasażerów. Brak pasażerów to zaś brak dochodów, z których mogłyby być opłacone ewentualne podwyżki. W ten sposób koło się niejako zamyka i trudno liczyć na to, że sytuacja zostanie szybko rozwiązana.

 

Podwyżki

Pracodawcy chcą zaoferować pracownikom maksymalnie 8% podwyżki. Związek zawodowy FNV mówi zaś o podwyżkach na poziomie 16,9 procent, a CNV o  wartości 14 procent.  Na to nie ma jednak najmniejszej zgody w Związku Pracodawców Transportu Publicznego.

Śmieci

Od wczoraj w stolicy Holandii strajkują również śmieciarze. Ci urzędnicy miejscy odmówili pracy o godzinie 6:30 w poniedziałek i wstrzymają się od wykonywania czynności służbowych przez tydzień. W efekcie w mieście nie tylko nie będą odbierane śmieci. Nie będą też zamiatane ulice i chodniki, nie będą również prowadzone żadne działania porządkowe związane ze zbliżającą się wiosną. Wszystko to efekt podobnie jak wyżej, walki o nowe lepsze układy zbiorowe pracy. Urzędnicy miejscy chcą bowiem podwyżek płac na poziomie 12 procent, na które jednak nie chcą się zgodzić władze lokalne.
Wskazuje to, iż Amsterdam, tak jak kilka dni temu Utrecht, utonie w śmieciach.

 

Źródło:  Nu.nl
Źródło:  Nu.nl