Holenderskie wina na świąteczny stół

Holenderskie wina na świąteczny stół

Zbliża się Boże Narodzenie, dzień najbardziej uroczystej kolacji w wielu holenderskich domach. Kolację tę, czy właściwie bardziej obiad, wielu spędzi przy kieliszku wina. W tym roku warto sięgnąć po Rivierenlandwijn, wina produkowanego w Holandii w Achterhoek i Betuwe. Trunki te są tak dobre, że Komisja Europejska zdecydowała się chronić je prawem.

Przepisy Unii Europejskiej pozwalają nadawać produktom krajów członkowskich status chronionych. Ma to uniemożliwić podrabianie tego typu produktów. Doskonałym i chyba najbardziej znanym przykładem jest tutaj szampan. By napój mógł nosić miano szampana, a nie tylko wina musującego musi być wytwarzany w odpowiednim rejonie Francji.

 

Holenderskie wina

Teraz taką ochronę otrzymają holenderskie wina. Dla niektórych to może być szok, ale faktycznie Holendrzy produkują wina. Nie jest to może sztuka z dziada pradziada, ponieważ pierwsze winoroślą posadzono w rejonie Achterhoek i Betuwe dopiero w 2004 roku, ale zasługują one na uznanie z innego powodu. Holendrzy używają bowiem specjalnych gatunków, stworzonych specjalnie, by mogły rosnąć i owocować w klimacie występującym w Niderlandach. Te zaś dzięki żyznym, rzecznym glebom rosną wyjątkowo dobrze, co czuć w butelkach z winem Rivierenland, w których to wyraźnie wyczuwalne są owocowe aromaty.

 

85%

By chronić ten smak, nierozerwalnie związany z miejscem pochodzenia, Unia Europejska stwierdziła, iż wino Rivierenland może nosić taką nazwę tylko wtedy, gdy 85 procent winogron użytych w winie faktycznie pochodzi z tego obszaru. W innym wypadku można będzie mówić o holenderskim winie, ale nie może być ono sygnowane wspomnianą wyżej nazwą.
Nie licząc przemysłowej produkcji, w Holandii wielu rolników i ogrodników produkuje również domowe, lokalne wina. Te czasem można nabyć na chodniku, gdzie gospodarze na wystawionych małych straganach sprzedają przed domem swoje przetwory takie jak dżemy, soki czy właśnie wina.

Wódka

Co ciekawe Holendrzy nie tylko produkują wina. Mają spore doświadczenie także w napojach wysokoprocentowych. Mało kto wie, ale znana z polskich sklepów wódka Bols, przez niektórych lubiana i szanowana, przez innych znienawidzona (smak to kwestia subiektywna), to holenderska marka, której część produkcji przeniesiono do naszego kraju.

Źródło:  Nu.nl