Groningen: fałszywy ratownik ma natychmiast przestać działać
GRONINGEN – Holenderska Inspekcja Zdrowia i Opieki nad Młodzieżą (IGJ) nakazała natychmiastowe wstrzymanie świadczenia opieki przez Ayrtona P. oraz powiązane z nim podmioty. Mężczyzna przez dłuższy czas przedstawiał się jako pracownik służb medycznych, choć według inspekcji nie miał wymaganych kwalifikacji.
Sprawa ciągnie się od miesięcy. Ayrton P. miał występować między innymi jako ratownik lub pielęgniarz ambulansu, strażak oraz policjant. Teraz inspekcja uznała, że sposób organizowania przez niego usług medycznych stwarza zbyt duże ryzyko dla pacjentów.
Od 2025 roku pod lupą IGJ. Wszystko zaczęło się na Sneekweek
IGJ rozpoczęła dochodzenie w 2025 roku po zgłoszeniu dotyczącym usług świadczonych przez Medical Support Group International podczas Sneekweek.
Później do inspekcji zaczęły wpływać kolejne sygnały związane z zabezpieczaniem różnych wydarzeń. Firma oferowała między innymi pomoc medyczną podczas imprez, transport ambulansowy oraz mobilną opiekę dla osób podróżujących z lub do innych krajów.
Według IGJ problem nie dotyczył jednego incydentu. Inspektorzy stwierdzili braki, które ich zdaniem oznaczały, że bezpieczeństwo i jakość świadczonej pomocy nie były wystarczająco zagwarantowane.
3 rodzaje opieki pod znakiem zapytania. Inspekcja wskazuje braki
Kontrola wykazała między innymi, że jednoosobowa działalność nie miała wymaganego Medisch Manager Evenementenzorg, czyli osoby odpowiedzialnej za politykę medyczną podczas wydarzeń oraz ocenę kwalifikacji personelu.
IGJ stwierdziła również, że Ayrton P. przedstawiał się jako kierowca ambulansu i pielęgniarz ambulansowy, choć inspekcja nie potwierdziła, by posiadał odpowiednie wykształcenie oraz kompetencje.
Podczas wydarzeń używano też pojazdu mocno przypominającego prawdziwy ambulans i oznaczonego słowem „ambulance”. Zdaniem IGJ mogło to wprowadzać ludzi w błąd.
Zastrzeżenia inspekcji dotyczą opieki podczas wydarzeń, usług ambulansowych oraz mobilnej opieki międzynarodowej.
3-letni zakaz pracy w medycynie. Sąd wydał wyrok w kwietniu
To nie pierwsza poważna konsekwencja dla mężczyzny.
17 kwietnia 2026 roku sąd w Groningen skazał 22-latka za kilka przestępstw związanych między innymi z podszywaniem się pod pielęgniarza ambulansu. Mężczyzna jeździł pojazdem przypominającym prawdziwą karetkę, wyposażonym w niebieskie światła i syrenę. Pojawiał się także przy wypadkach i nagłych zdarzeniach medycznych.
Według sądu takie zachowanie wielokrotnie powodowało zamieszanie zarówno wśród prawdziwych służb, jak i osób potrzebujących pomocy.
Sąd orzekł również 3-letni zakaz wykonywania pracy w pomocy medycznej i indywidualnej opiece zdrowotnej. Mężczyzna złożył jednak apelację od wyroku.
Zakaz obowiązuje od razu. Co grozi za jego złamanie?
Najnowsza decyzja IGJ jest jednoznaczna: Medical Support Group International oraz jednoosobowa działalność mężczyzny mają natychmiast przestać świadczyć jakąkolwiek opiekę.
Powrót do działalności będzie możliwy dopiero wtedy, gdy inspekcja stwierdzi, że spełnione zostały wszystkie wymagania dotyczące bezpieczeństwa, kwalifikacji personelu i organizacji opieki.
IGJ zapowiedziała, że będzie kontrolować przestrzeganie decyzji. Jeśli zakaz zostanie zignorowany, inspekcja może zastosować kolejne środki administracyjne, w tym karę pieniężną naliczaną za niewykonanie nakazu.
Teraz pozostaje pytanie, czy najnowsza decyzja inspekcji rzeczywiście zakończy działalność, która już wcześniej zwróciła uwagę policji, sądu i organów nadzorujących holenderską ochronę zdrowia.
źródło: nu.nl
