Wirus Zachodniego Nilu w Holandii. 4. zakażenie w 2026 roku

Wirus Zachodniego Nilu w Holandii. 4. zakażenie w 2026 roku
Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/pigulki-na-niebieskim-tle-3936364/

W Holandii potwierdzono czwarty w 2026 roku przypadek zakażenia wirusem Zachodniego Nilu. Chodzi o kobietę z Amstelveen, która według lokalnych mediów zaraziła się na terenie Holandii. Informacja pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak RIVM poinformował o śmierci osoby zakażonej wirusem w prowincji Utrecht.

GGD Amsterdam potwierdził zgłoszenie infekcji w regionie Amsterdamu. Według AT5 zakażona kobieta ma 39 lat i zachorowała na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. GGD nie potwierdził jednak publicznie ani wieku pacjentki, ani informacji o takim przebiegu choroby.

4. zakażenie w 2026 roku. Kobieta jest z Amstelveen

To kolejny przypadek wirusa Zachodniego Nilu wykryty w Holandii w ostatnich tygodniach.

Jeszcze 26 sierpnia RIVM informował o trzech zakażeniach, które prawdopodobnie zostały nabyte na terenie Holandii. Jedna z zakażonych osób z prowincji Utrecht zmarła w szpitalu.

Pierwszą lokalną infekcję u człowieka w tym sezonie potwierdzono w sierpniu u dawcy krwi z prowincji Utrecht. Osoba ta nie przebywała wcześniej za granicą, dlatego RIVM uznał, że najprawdopodobniej zaraziła się właśnie w Holandii.

Instytut ma w najbliższych dniach zaktualizować dane dotyczące liczby zakażeń.

80 proc. zakażonych nie ma żadnych objawów

Wirus Zachodniego Nilu przenoszą komary. Występuje przede wszystkim u ptaków, a zakażony komar może przekazać go również człowiekowi lub innym ssakom.

Dobra wiadomość jest taka, że około 80 proc. zakażonych osób nie odczuwa żadnych dolegliwości. Kolejne około 19 proc. ma łagodne objawy przypominające grypę, między innymi gorączkę, ból głowy i mięśni.

Znacznie poważniejszy przebieg zdarza się rzadko.

U 1 na 100 osób infekcja może mieć ciężki przebieg

Według RIVM około 1 proc. zakażonych może poważnie zachorować. Wirus może wtedy doprowadzić między innymi do zapalenia mózgu albo zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Przy ciężkiej postaci choroby ryzyko śmierci wynosi według RIVM około 4–14 proc. W przypadku osób w wieku co najmniej 70 lat może sięgać 15–29 proc.

Nie istnieje obecnie szczepionka dla ludzi chroniąca przed gorączką Zachodniego Nilu. Nie ma też leku, który zwalczałby sam wirus. Leczenie polega przede wszystkim na łagodzeniu objawów, a osoby z ciężkim przebiegiem wymagają hospitalizacji.

Zwykły komar może przenosić wirusa w Holandii

Nie chodzi o egzotyczny gatunek komara. RIVM wskazuje, że wirusa może przenosić komar pospolity Culex pipiens, występujący również w Holandii.

Już na początku sierpnia 2026 roku infekcję wykryto w Holandii u ptaka oraz konia. Był to sygnał, że w trwającym sezonie aktywne są komary przenoszące wirusa.

Mimo kolejnych przypadków RIVM nadal ocenia ryzyko zakażenia i zachorowania w Holandii jako bardzo małe.

3 sposoby, by ograniczyć ryzyko ukąszenia

Nie ma obecnie powodów do paniki, ale RIVM zaleca ograniczanie kontaktu z komarami. Najprostsze środki ochronne to zakrywanie skóry ubraniem, używanie preparatów odstraszających komary zawierających DEET oraz spanie pod moskitierą, gdy istnieje duże ryzyko ukąszeń.

Sytuacja w 2026 roku różni się od poprzednich sezonów. Pierwsze lokalne zakażenie człowieka wirusem Zachodniego Nilu wykryto w Holandii w 2020 roku. Teraz, po kilku latach, wirus ponownie powoduje lokalne infekcje, a w ciągu kilku tygodni odnotowano już kilka przypadków u ludzi.

Najbliższa aktualizacja RIVM pokaże, czy przypadek z Amstelveen pozostanie odosobniony, czy liczba zakażeń w Holandii jeszcze wzrośnie.

źródło: nu.nl