Tata Steel: 2 mld euro wsparcia wciąż bez decyzji

Tata Steel: 2 mld euro wsparcia wciąż bez decyzji
Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/stal-cieplo-maszyneria-zeliwo-6804258/

IJMUIDEN. Do 30 września Tata Steel i holenderski rząd mają sfinalizować umowę dotyczącą 2 mld euro publicznego wsparcia na modernizację huty. Według informacji NOS szanse, że negocjacje zakończą się w terminie, są jednak bardzo małe. Stawką są nie tylko miliardy i ograniczenie emisji, ale również tysiące miejsc pracy w regionie IJmond.

Rozmowy komplikują jednocześnie postępowanie karne przeciwko Tata Steel i działania służb środowiskowych wobec części instalacji. Jeśli strony nie zdążą przed końcem września, dotychczasowa deklaracja intencji formalnie wygaśnie. Negocjacje mogą jednak zostać przedłużone, jeśli rząd i firma wspólnie zdecydują się kontynuować rozmowy. (nos.nl)

30 września coraz bliżej. Umowy nadal nie ma

Rząd i Tata Steel negocjują warunki państwowej pomocy od podpisania Joint Letter of Intent we wrześniu 2025 roku. Holandia zadeklarowała wtedy do 2 mld euro wsparcia, ale pieniądze mają zostać wypłacone dopiero po spełnieniu szeregu warunków dotyczących środowiska, zdrowia mieszkańców i finansów firmy.

Według NOS osoby znające przebieg negocjacji oceniają, że zamknięcie wszystkich ustaleń w ciągu pozostałych dni jest mało prawdopodobne.

Problem w tym, że rząd musi jednocześnie odpowiedzieć na pytanie, czy może przekazać miliardy euro przedsiębiorstwu, wobec którego prowadzone jest postępowanie karne.

2 mld euro ma zmniejszyć emisję o około 40 proc.

Plan modernizacji zakłada stopniowe odejście od części produkcji opartej na węglu. Tata Steel chce zastąpić część obecnych instalacji technologią wykorzystującą gaz, a w przyszłości wodór.

Firma planuje również:

  • zwiększyć wykorzystanie złomu stalowego,
  • uruchomić elektryczny piec,
  • ograniczyć emisję CO2,
  • wychwytywać i magazynować część dwutlenku węgla,
  • zmniejszyć wpływ zakładu na zdrowie mieszkańców IJmond.

Według wcześniejszych planów redukcja emisji ma sięgnąć około 5 megaton CO2 rocznie, czyli mniej więcej 40 proc. obecnego poziomu.

Modernizacja nie oznacza jednak natychmiastowego końca emisji. Zakład przez kolejne lata nadal będzie wykorzystywał gaz, a część procesów pozostanie uzależniona od paliw kopalnych.

Ponad 9000 pracowników czeka na decyzję

Tata Steel jest jednym z największych pracodawców w regionie. Firma podaje, że na terenie zakładu w IJmuiden pracuje ponad 9200 osób, a cały Tata Steel Nederland zatrudnia około 11,5 tys. pracowników.

Do tego dochodzą miejsca pracy w firmach zewnętrznych, transporcie, usługach i dostawach. W materiałach dotyczących znaczenia gospodarczego zakładu pojawia się szacunek około 20 tys. miejsc pracy w całym łańcuchu powiązanym z Tata Steel.

Dlatego sprawa ma znaczenie także dla pracowników spoza samej huty. Ewentualne ograniczenie produkcji lub przeciągająca się niepewność mogą uderzyć również w podwykonawców w całym IJmond.

2 koksownie mogą stracić pozwolenia

Największym problemem negocjacji pozostaje sytuacja środowiskowa.

Omgevingsdienst Noordzeekanaalgebied rozpoczął procedurę zmierzającą do cofnięcia pozwoleń dla Kooksgasfabriek 1 i Kooksgasfabriek 2. Powodem są powtarzające się przekroczenia norm emisji, w tym substancji uznawanych za bardzo niebezpieczne.

Równolegle Openbaar Ministerie zdecydował w lipcu 2026 roku o skierowaniu sprawy Tata Steel do sądu. Prokuratura podejrzewa firmę m.in. o celowe i niezgodne z prawem emitowanie szkodliwych substancji oraz naruszanie obowiązków związanych z ochroną środowiska. Trwa też osobne badanie odpowiedzialności osób zarządzających przedsiębiorstwem.

Sama firma nie została jeszcze prawomocnie skazana w tej sprawie. O tym zdecyduje sąd.

200 mln euro straty zwiększa presję na negocjacje

Do problemów środowiskowych dochodzi jeszcze sytuacja finansowa przedsiębiorstwa. NOS informuje, że Tata Steel zakończył ostatni rok stratą przekraczającą 200 mln euro.

To ważne, bo rząd chce mieć pewność, że publiczne miliardy trafią do przedsiębiorstwa, które będzie w stanie działać również po zakończeniu modernizacji.

Krytycy państwowej pomocy wskazują, że produkcja zielonej stali może być tańsza w krajach takich jak Hiszpania czy Szwecja, gdzie dostęp do energii odnawialnej jest korzystniejszy. Zwolennicy wsparcia podkreślają z kolei znaczenie przemysłu stalowego, miejsc pracy i utrzymania produkcji strategicznego surowca w Holandii. NOS opisywał wcześniej oba argumenty jako część szerszej debaty o przyszłości zakładu.

10 dni może nie wystarczyć. Co stanie się po 30 września?

Formalnie obecna deklaracja intencji przestanie obowiązywać po 30 września, jeśli nie zostanie zawarte ostateczne porozumienie.

Nie musi to jednak automatycznie oznaczać końca rozmów. Rząd i Tata Steel mogą uzgodnić dalszy tryb negocjacji i przedłużyć proces.

To najbardziej prawdopodobny scenariusz, jeśli obie strony nadal będą chciały doprowadzić do modernizacji zakładu, ale nie zdążą rozwiązać wszystkich sporów przed terminem.

Dla ponad 9000 pracowników huty i tysięcy osób zatrudnionych u podwykonawców koniec września może więc nie przynieść długo oczekiwanej odpowiedzi. Zamiast decyzji o przyszłości Tata Steel może pojawić się kolejny etap negocjacji.

Najważniejsze pytanie pozostaje otwarte: czy rząd zdecyduje się przeznaczyć 2 mld euro na transformację przedsiębiorstwa, które jednocześnie walczy o pozwolenia środowiskowe i przygotowuje się do procesu karnego?

źródło: NOS, Rijksoverheid, Openbaar Ministerie