Dźgnął 27-latkę, bo wypuścili go na urlop z TBS

Polak zamordował przyjaciela na grillu

27-letnia kobieta w Soest została w środowe popołudnie dźgnięta nożem. Czy można było tej tragedii uniknąć? Tak. Wystarczyłoby, gdyby placówka TBS w Nijmegen lepiej pilnowała swoich pacjentów.

Brzmi niezrozumiale? Policja doskonale wie, kto był sprawcą ataku na młodą kobietę. Był to 31-latek, przebywający w placówce TBS we wspomnianym wyżej mieście. Przynajmniej w teorii. Człowiek ten bowiem kilka godzin wcześniej uciekł opiekunom podczas nadzorowanego urlopu.
Jak wskazują władze placówki, uciekinier był poza murami zakładu dla przestępców z problemami psychicznymi na tak zwanym nadzorowanym urlopie. Jest to forma przepustki dla osadzonego. Różna polega jednak na tym, iż człowiek ten nie opuszcza TBS sam. Towarzyszy mu zwykle opiekun, przełożony. Wyjście to ma charakter relaksacyjno-wychowawczy, ma resocjalizować i przygotowywać do ponownego życia w społeczeństwie.

Ucieczka

W tym wypadku jednak, zamiast uczyć się żyć normalnie, osadzony postanowił uciec. Jak przekazał opiekun, pacjent w pewnym momencie wsiadł do zaparkowanego nieopodal samochodu, który momentalnie ruszył. Wszystko musiało więc być zaplanowane, a osadzonemu ktoś pomagał. Opiekun natychmiast po tym zdarzeniu zawiadomił dyrekcję placówki, jak i służby.

 

Poszukiwania

Specjalny zespół policji rozpoczął poszukiwania uciekiniera, który jakiś czas temu został aresztowany w Lansingerland w południowej Holandii. Jak wyglądał konflikt z prawem 31-latka i za co trafił on do kliniki? Sąd wysłał go tam za a nieumyślne spowodowanie śmierci. Mężczyznę skazano na 8 lat więzienia i TBS.

 

Atak

Policja nie umiała ustalić miejsca ukrycia zbiega, aż do momentu napadu na 27-letnią kobietę. Do ataku doszko w bloku na czwartym piętrze mieszkania na Smitsweg w Soest. W pewnym momencie sąsiedzi usłyszeli wołanie o pomoc. Gdy weszli do lokalu kobiety, odnaleźli ranną w kałuży krwi. Dziewczyna została kilkukrotnie dźgnięta. Lokatorzy wezwali pogotowie. Policja przekazała, iż stan ofiary jest ciężki, ale stabilny.

 

Sprawca

Inni świadkowie widzieli, jak chwilę wcześniej z budynku wyszedł mężczyzna w wieku około 30 lat, wsiadł do auta i odjechał. To dało śledczym niezbędny punkt zaczepienia. Kilka godzin później udało im się złapać zbiega w Zuid-Hollandse Bergschenhoek. Czemu zaatakował 27-latkę, czy oboje się znali? Tego policja nie zdradza.

 

Drugie śledztwo

Oprócz dochodzenia dotyczącego ataku na kobietę, toczy się obecnie drugie dochodzenie mające na celu odpowiedzieć na pytanie, jak mężczyźnie udało się uciec. Czy zawiodły procedury, czy był to błąd ludzki. Sprawa ta jest o tyle ważna, że jakiś czas temu z tej samej placówki uciekło 2 innych osadzonych. Jednego z nich nadal nie udało się ująć.

 

Źródło:  Nu.nl