Decyzja Rady Stanu „zabije” sektor budowalny w Holandii?

Rada Stanu "zabije" sektor budowalny w Holandii?

Holenderski sektor budowlany boi się, iż już niedługo dojdzie do wstrzymania wielu rozpoczętych projektów. Najnowsze orzeczenie Rady Stanu Królestwa Niderlandów w sprawie azotu może wywołać poważny zastój w budowlance i doprowadzić do jeszcze większego kryzysu mieszkaniowego niż jest obecnie.

Firmy z branży budowlanej jednogłośnie nazywają nowe orzeczenie Rady Stanu dramatycznym, jeśli nie tragicznym. Wydział Sądownictwa Administracyjnego orzekł bowiem wczoraj rano, że wyłączenie z zasad dotyczących azotu dla budownictwa powinno zostać anulowane. W efekcie już wczoraj branża wręcz błagała ministrów, aby zrobili co w ich mocy, aby owo orzeczenie nie doprowadziło do zamrożenia obecnie rozpoczętych projektów i wstrzymania zaplanowanych inwestycji.

 

Brak powodów do paniki

Sytuacji nie uspokoiło również wczoraj doprecyzowanie samej Rady Stanu. Stwierdziła ona, iż nie ma potrzeby natychmiastowego zaprzestania prowadzenia działań budowlanych. Zaznaczyła jednak, iż w celu uzyskania pozwolenia na budowę, wpływ azotu na otaczającą przyrodę musi być zbadany dla każdego projektu. To zaś jest dla budowlańców niepokojącą dwuznacznością. Nie są bowiem pewni, czy mogą inwestować i budować dalej, jeśli ich projekt nie przejdzie pozytywnie inspekcji i nie otrzyma pozwolenia. Wtedy bowiem nie zwrócą się poniesione koszty.
Dlatego też padł apel do polityków. Apel wyjątkowo szybko wysłuchany, bo już po kilku godzinach ministrowie odpowiedzialni za politykę mieszkaniową, klimat i azot powiedzieli, że zrobią wszystko, by wyjaśnić sprawę.

 

Prawo z mocą wsteczną

Bowden Nederlanden, stowarzyszenie branży budowlanej, jest bardzo negatywnie nastawione do decyzji Rady Stanu. Według niego branża zostanie zablokowana przez zniesione pozwolenia. Znaczna większość obecnie prowadzonych inwestycji miała już bowiem stosowne zgody. Z decyzji Rady Stanu wynika zaś, iż trzeba będzie ponownie ubiegać się o odrębne pozwolenia środowiskowe dla wszelkiego rodzaju projektów budowlanych. Co jeśli nie zablokuje budowy, to znacznie wydłuży całe postępowanie wstępne przed rozpoczęciem prac.
„Wróciliśmy do punktu wyjścia, a to powoduje ogromne opóźnienia ze szkodliwymi konsekwencjami dla osób poszukujących domu, projektów transformacji energetycznej i holenderskiej gospodarki” – mówi dziennikarzom AD.nl przedstawiciel stowarzyszenia.

 

Cios w ekologię

Decyzja Rady Stanu to zdaniem wielu potężny cios w ekologię. Pozwolenia azotowe niezbędne przy budowie sprawiają, iż pod znakiem zapytania być może wiele farm wiatrowych, czy projektów dotyczących pozyskiwania wodoru. Budowa takiej infrastruktury emituje azot, może więc zostać wstrzymana.

 

Gospodarka

Nie można również zapominać, iż orzeczenie Rady Stanu, które cofa praktycznie ustawodawstwo do 1 lipca 2021, mówiąc, iż „w przypadku każdego projektu budowlanego należy zbadać, jakie są konsekwencje azotu dla chronionych obszarów przyrodniczych” odbije się na gospodarce. Po „prawnym wymazaniu” przez radę stanu zezwolenia azotowego (pozwalającego na budowę), akcje wielu firm budowlanych spadły o kilka procent.
Wstrzymanie prac budowlanych to zresztą problem nie tylko firm budowlanych. To również cios w całą gospodarkę, w tym w przemysł metalurgiczny, producentów okien, konserwatorów ciężkiego sprzętu, czy choćby pracowników migrujących z Polski, którzy pracują w holenderskiej budowlance.

Źródło:  Nu.nl
Źródło:  Nu.nl