Celowo wskoczyła do IJssel? Matka chciała zabić dzieci

Celowo wskoczyła do IJssel? Matka chciała zabić dzieci

Tragiczny wypadek, czy przemyślane dzieciobójstwo? Wracamy do sprawy z Kampen, w której to pracownicy firmy kurierskiej ratowali z rwących wód rzeki kobietę z dziećmi. Zdaniem prokuratora to, co tam się stało, nie było zwykły, nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Matka chciała zabić swoje dzieci.

rozliczenie podatku z Holandii

Saba M. zaprzecza, jakoby celowo wskoczyła do wody ze swoimi dziećmi. Kobieta wskazuje, iż poślizgnęła się. Prokurator uważa inaczej. Jego zdaniem kobieta celowo weszła do wody z dzieckiem w nosidełku i drugim malcem trzymanym za rękę. Kąpieli tej, jaka miała miejsce w październiku, nie przeżyła roczna dziewczynka. W efekcie 38-latkce postawiono zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Matka upiera się jednak, iż był to tylko wypadek.

 

Heroiczna akcja

13 października pracownicy DHL mający siedzibę przy brzegu rzeki rzucili się do wody. Ryzykując życie udało im się wyłowić z wody roczne dziecko, a chwilę później kobietę z drugim malcem. Kurierzy rozpoczęli również resuscytację krążeniowo oddechową roczniaka. Niestety dla niemowlęcia było już za późno. Również pogotowie i lekarze nie mogli dla niego już nic zrobić.

 

Aresztowanie

Tego dnia oprócz pogotowia nad brzegiem znalazła się również policja. Funkcjonariusze od samego początku podejrzewali, iż to, co się stało, to nie był raczej nieszczęśliwy wypadek. Podobnie uznała również prokuratura, a także sąd godząc się na areszt tymczasowy. W efekcie Holenderka od października przebywała w celi.

 

Niezbite dowody

Czemu matka, która właśnie straciła dziecko, trafiła do aresztu. Prokurator dysponuje bowiem materiałem dowodowym świadczącym przeciw niej. Są to nagrania z kamer okolicznego monitoringu. Widać na nich jak 38-latka wchodzi do wody.

 

Wysunęło się z rąk

Saba M. jednak zaprzecza. Twierdzi, iż to był wypadek. Zeznała, że się poślizgnęła i wpadła do wody. Obrońca dodaje nawet, iż to, że kobietę oddzielono od reszty swoich dzieci, jest nieludzką torturą. W tych trudnych dla wszystkich chwilach nie może być bowiem z rodzeństwem, które straciło siostrę.
Adwokat domagał się więc aby matka mogła wrócić do dzieci i czekać na wyrok na wolności.
Sąd się jednak na to nie zgodził. Wskazując, iż oskarżona może mieć problemy psychiczne i należy ją jeszcze poddać ocenie psychologicznej, co ma nastąpić przed początkiem maja. Do tej pory 38-latka pozostanie w celi.
Później, jeśli sąd uzna, iż faktycznie było to zabójstwo i usiłowanie zabójstwa może do niej wrócić jeszcze na długie lata.

 

Źródło:  AD.nl