15-latka zadźgana w Rotterdamie przez swoją koleżankę?

Polak dźga nożem w obronie własnej?

W środowy wieczór służby bezskutecznie starały się uratować 15-letnią dziewczynę pchniętą nożem w Rotterdamie. Pomimo szybkiego przybycia i reanimacji ratownikom nie udało się ocalić życia nastolatki. Policja aresztowała dziewczynę o rok starszą od ofiary. Czy 15-latka mogła zostać zadźgana przez swoją przyjaciółkę?

Zadźgana przez przyjaciółkę?

Dramat rozegrał się w środę, około godziny 20, w dzielnicy Spangen w Rotterdamie. Na miejsce incydentu przybyło kilka zastępów służb ratunkowych. Niestety pomimo podjętej natychmiast reanimacji dziewczyny nie udało się uratować. Rany, jakich doznała, były zbyt duże i 15-laka zmarła na miejscu. W budynku przy Mathenesserdijk oprócz ofiary znajdowała się jeszcze o rok starsza dziewczyna. Funkcjonariusze natychmiast aresztowali 16-latkę. To właśnie ją potraktowano jako główną podejrzaną w sprawie. Śledczy nie przesądzają jeszcze jednak jej winy. Oprócz dziewczyny policja zatrzymała także kilka innych osób, które w momencie zajścia znajdowały się w budynku.

 

Kłótnia

Gdy doszło do akcji ratunkowej, radiowozy i karetki spowodowały, iż na Mathenesserdijk zebrał się dość spory tłum gapiów zszokowanych tym, iż w ich okolicy doszło do takiego aktu przemocy. Lokalna społeczność pilnie poszukuje informacji. Ludzie chcą zrozumieć, co mogło się stać między dziewczynami, iż jedna została zadźgana. Jedna z plotek mówi, że nastolatki były dobrymi przyjaciółkami, ale kilka dni wcześniej miały się dość mocno pokłócić. Gniew jednak w teorii szybko zniknął, a środowe spotkanie miało nadrobić towarzyskie zaległości. Spotkanie to jednak dramatycznie wymknęło się  spod kontroli.

 

Słodka

Tym, co napawa ludzi jeszcze większym niepokojem jest to, iż zatrzymana 16-latka była wręcz wzorową nastolatką. Miła, uczynna, zawsze z wielkim szacunkiem zwracała się do starszych. Pomagała innym. Niektórzy mówią, że była tak słodka, iż pomimo wieku wydawała się być nawet nie nastolatką a dzieckiem. Jej koleżanki również są zgodne w tej kwestii, wskazując, iż 16-latka nie mogła zabić.

 

Motyw?

Policjanci obecnie przesłuchują domowników, znajomych i krewnych zarówno ofiary jak i sprawczyni. Na chwilę obecną śledczy nie chcą mówić o nawet przypuszczalnym motywie. Nie zdradzają też czy obrażenia wskazują na afekt, czy mierzone pchnięcia. Można jednak przypuszczać, iż młodzieńcze emocje doprowadziły do tego, iż dziewczyna została zadźgana z dość błahych powodów.