Wszystkich Świętych w Królestwie Niderlandów

Jutro jest pierwszy listopada, czyli dzień Wszystkich Świętych. W niedzielę i poniedziałek, nawet pomimo epidemii miliony Polaków udałyby się na cmentarze, by czcić pamięć swoich zmarłych bliskich czy przyjaciół. Oczywiście gdyby nie nagła decyzja władz, która zamknęła nekropolię. Jak to święto wygląda w Holandii?

Wszystkich Świętych

W holenderskim kalendarzu możemy spotkać się na początku listopada z dwoma dniami zwanymi Allerheiligen i Allerzielen. Pierwszy z nich oznacza Wszystkich Świętych, drugi dosłownie wszystkich zmarłych, co można przetłumaczyć na polski właśnie jako Zaduszki. Święta te wypadają 1 i 2 listopada i obchodzą tylko katolicy. Tyle w teorii.

 

W praktyce bowiem oba te święta prawie całkowicie zapomniano w krainie tulipanów. Na taki stan rzeczy składa się kilka elementów. Po pierwsze Wszystkich Świętych nie jest świętem ustawowo wolnym od pracy. Tak jak w Polsce, Niemczech czy Belgii ludzie mają wolne, tak jeśli w Holandii nie wypada on w niedzielę lub sobotę, wszyscy idą normalnie do pracy. Powoduje to, iż niewielu ludzi ma czas i chęć udać się na cmentarz po pracy lub do kościoła, nawet pomimo tego, że to święto nakazane u katolików.

Nie oznacza to jednak, iż katolicy nie obchodzą tego święta. W latach wcześniejszych w wielu parafiach odbywały się występy chórów, specjalne nabożeństwa, czy wspólne zapalanie świec na cmentarzach i krótka modlitwa. W tym roku jednak z wiadomych względów sytuacje takie nie będą mieć miejsca. Wszystko to jednak gromadziło tylko niewielki procent społeczeństwa.

 

Protestanci

Tu bowiem dochodzimy do kolejnej ważnej sprawy, gdy mówimy o dniu Wszystkich Świętych w Niderlandach. Kraj ten w jest w dużej mierze protestancki. Wyznanie reformowane odrzuca bowiem kult świętych. W takiej sytuacji nie można mówić o uroczystości 1 listopada.

Laicyzacja

W końcu trzeba pamiętać również o ogromnej laicyzacji społeczeństwa. Między innymi z racji na niższe koszty w Holandii, od wielu lat coraz popularniejsza staje się kremacja czy też tak zwane ekologiczne pogrzeby. Prochy rozrzuca się na specjalnych łąkach. Ewentualnie ciała składa się do ziemi w wiklinowych trumnach. Sam grób tworzy się zaś tak, by niczym nie wyróżniał się od łąki, na której się znajduje. W takiej sytuacji wielu Holendrów po pogrzebie nie przychodzi już na cmentarz, stwierdzając, iż jest to zakończony okres w ich historii.

Reasumując, Wszystkich Świętych jest więc nadal kultywowane w Niderlandach. Świętuje je jednak tylko niewielki odsetek społeczeństwa. Głównie ludzie starsi, którzy nie szturmują nekropoli, tak jak w Polsce. Częściej udają się na organizowane w tym dniu specjalne msze i wydarzenia religijno-sakralne. Samo zaś nawiedzenie grobów jest tylko pewnym dodatkiem do Wszystkich Świętych. W tym roku jednak z racji obostrzeń koronowych i te formy kultywowania tradycji będą mocno utrudnione.