Wakacje szkolne wciąż są wyzwaniem dla pracujących matek: „Czas na ojców”

Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/matka-i-corka-spaceruja-po-plazy-na-malediwach-30225577/

Wakacje szkolne wciąż są wyzwaniem dla pracujących matek: „Czas na ojców”

Dzieci mające wakacje letnie stanowią dla wielu pracujących rodziców duże wyzwanie. Dłuższy pobyt w opiece pozaszkolnej kosztuje, a nie każde dziecko jest z tego zadowolone. „Logiczną konsekwencją jest to, że matki pracują mniej”.

Połowa rodziców chciałaby dzielić się opieką nad dziećmi po równo, ale udaje się to tylko mniejszości. „Od matek częściej oczekuje się zaangażowania niż od ojców, dlatego logiczne jest, że pracują one mniej” — mówi ekonomista Max van Lent. Także wakacje letnie utwierdzają wiele rodzin w przekonaniu, że praca w niepełnym wymiarze godzin jest najlepszym rozwiązaniem dla matek.

Dni wolne dzieci w wieku szkolnym często nie pasują do planów zawodowych ich rodziców. W rezultacie muszą oni pracować mniej, prosić rodzinę o pomoc albo częściej korzystać z opieki pozaszkolnej, czyli bso.

„To zrozumiałe, że dzieci mają kilka tygodni wolnego” — mówi Van Lent. „Jednak to decyzja polityczna, że cała odpowiedzialność za organizację opieki spoczywa na rodzicach. Rząd mógłby również zdecydować, że przez kilka tygodni wakacji zapewni dzieciom opiekę”.

Obecnie rodzice sami ponoszą dodatkowe koszty opieki pozaszkolnej, jeśli decydują się zostawiać tam dziecko na dłużej. Innym problemem jest poczucie winy, którego doświadcza wielu rodziców, szczególnie gdy dziecko wyraźnie nie chce chodzić do bso.

W Holandii dzieci korzystają z opieki pozaszkolnej średnio przez dwa dni w tygodniu. To znacznie mniej niż na przykład w Niemczech i krajach skandynawskich, gdzie normą jest opieka przez pięć dni w tygodniu.

„Gdy dzieci przez cały dzień przebywają w szkole albo placówce opiekuńczej, obojgu rodzicom znacznie łatwiej jest pracować przez większą liczbę godzin” — wyjaśnia Van Lent.

Hiszpańscy ojcowie częściej brali wolne w związku z meczami

Holenderski rząd uważa, że równość kobiet i mężczyzn powinna „przenikać” również do „nieformalnych obowiązków, które obecnie bardzo często spoczywają na kobietach” — przekazał rzecznik ministerstw edukacji, kultury i nauki oraz spraw społecznych i zatrudnienia.

Z tego powodu niedawno rozszerzono między innymi przepisy dotyczące urlopów, aby ojcowie mogli spędzać więcej czasu z dziećmi.

„Co ciekawe, w Hiszpanii ojcowie częściej brali wolne w związku z wydarzeniami sportowymi” — mówi Van Lent.

Zdaniem ekonomisty nadszedł czas na wprowadzenie większej liczby rozwiązań skierowanych do ojców, które zachęcałyby ich do częstszego zajmowania się dziećmi i ograniczenia czasu pracy.

„Nie powinniśmy naciskać na kobiety, by pracowały więcej, dopóki to właśnie one odpowiadają za zdecydowaną większość obowiązków domowych” — podkreśla Van Lent. „Od dawna nie mają już żadnej rezerwy sił”.

W ostatnich dziesięcioleciach kobiety zaczęły poświęcać coraz więcej godzin na pracę zarobkową, ale nadal pracują krócej niż kobiety w wielu innych krajach Unii Europejskiej — wynika z danych holenderskiego urzędu statystycznego CBS. Na tle Europy w Holandii pracuje wiele kobiet, jednak średnio wykonują one najmniej godzin pracy tygodniowo.

Ile czasu kobiety i mężczyźni poświęcają na pracę i opiekę?

Jedna na cztery kobiety mające partnera i dziecko pracuje na pełny etat. Prawie jedna trzecia pracuje od 20 do 28 godzin tygodniowo, a kolejna jedna trzecia od 28 do 35 godzin tygodniowo — wynika z danych CBS.

Trzech na czterech mężczyzn mających partnerkę i dziecko pracuje na pełny etat. W ostatnich latach liczba ta nieznacznie spadła.

W latach 1985–2016 liczba godzin poświęcanych przez matki na pracę zarobkową wzrosła z 5,8 do 20,4 godziny tygodniowo — wynika z danych SCP. Oznacza to wzrost o 14,6 godziny.

W tym samym okresie ojcowie wydłużyli czas pracy o pół godziny. W 2016 roku ich średni tydzień pracy wynosił 38,3 godziny.

W 2016 roku kobiety poświęcały średnio niemal 55 godzin tygodniowo na opiekę nad dziećmi, obowiązki domowe i pracę zarobkową.

Mężczyźni przeznaczali na te obowiązki średnio 59 godzin tygodniowo, jednak znacznie większą część tego czasu stanowiła praca zarobkowa.

Lista obowiązków czy tańsza opieka nad dziećmi

Szkoła może przyczynić się do tego, że ojcowie będą częściej angażować się w obowiązki.

„Prośby kierowane do rodziców o pomoc podczas wycieczek szkolnych albo czytania dzieciom nie są całkowicie neutralne” — mówi Van Lent. Często używa się określeń takich jak „mamy sprawdzające wszy” albo „mamy czytające dzieciom”.

Zdaniem ekonomisty pomocne byłoby również ograniczenie liczby zadań szkolnych wymagających zaangażowania rodziców w ciągu dnia.

„Kobiety wiedzą, czego się od nich oczekuje, i chcą to robić, ale tych obowiązków jest naprawdę dużo” — mówi psycholożka Tanja Hentschel. Mężczyznom trudno jest natomiast włączyć się w istniejący podział ról.

„Szkoły mogłyby aktywniej mówić, że teraz kolej ojców na zorganizowanie uroczystości, albo czasami korzystać z usług firmy cateringowej” — dodaje.

Hentschel dostrzega również rozwiązania na poziomie poszczególnych rodzin, zwłaszcza w okresie wakacyjnym.

„Za pomocą arkusza w Excelu pary mogą dokładnie sprawdzić, ile godzin każde z nich poświęca na różne obowiązki. Wtedy mężczyźni szybciej dostrzegają potrzebę zmian”.

Psycholożka ma również radę dla kobiet: powinny nauczyć się odpuszczać.

„Muszą zaakceptować, że partner może wykonać dane zadanie na swój własny sposób”.

Rząd pracuje obecnie nad systemem przejściowym, który ma obowiązywać do 2029 roku. Wtedy dodatek na opiekę nad dziećmi ma zostać zniesiony. Rodzice nadal będą płacić część kosztów bso, ale dla większości z nich kwota ta będzie niższa i bardziej przewidywalna niż obecnie.

Eksperci mają wątpliwości, czy tańsza opieka zachęci matki do pracy przez większą liczbę godzin, ale może ułatwić rodzinom przetrwanie okresu wakacyjnego.

Ojcowie również mogą sprawdzać dzieciom włosy

Rzecznik rządu przedstawia także inne propozycje, które mogą sprzyjać większej równości.

„Zabierz głos, jeśli szkoła w pierwszej kolejności dzwoni do matek, gdy dziecko zachoruje. Jako ojciec zgłoś się również wtedy, gdy potrzebni są rodzice do sprawdzania dzieciom włosów pod kątem wszy”.

Rząd nie idzie jednak tak daleko, by zlikwidować sprawdzanie wszy przez rodziców w godzinach szkolnych, jak zrobiono to w Niemczech. Tam rodzice sprawdzają dzieci w domu, po zakończeniu całego dnia pracy lub pobytu dziecka w placówce opiekuńczej.

W Holandii nadal funkcjonują silnie zakorzenione przekonania dotyczące kobiet i macierzyństwa.

„Uważamy, że kobiety lepiej potrafią opiekować się dziećmi, ponieważ przez bardzo długi czas widzieliśmy je właśnie w tej roli” — mówi Hentschel.

„Aby zmienić tę kulturę, najpierw musi zmienić się system” — dodaje Van Lent.

Dzieci, którymi dziś częściej zajmują się ojcowie, w przyszłości dokonują na przykład mniej stereotypowych wyborów zawodowych. Skutki obecnych przepisów dotyczących urlopów mogą być więc widoczne dopiero po upływie połowy, a nawet całego pokolenia.

źródło: nu.nl