Venlo – bomba w samochodzie

Venlo - bomba w samochodzie

W poniedziałkowy poranek funkcjonariusze policji zamknęli duży obszar jednej z dzielnic mieszkalnych Venlo. Wszystko z powodu podejrzeń dotyczących ładunków wybuchowych. Jeden z zaparkowanych tam pojazdów miał bowiem posłużyć do przeprowadzenia włamania i kradzieży z użyciem ładunku wybuchowego w Niemczech.

Międzynarodowa współpraca

Po tym jak niemiecka policja zgłosiła atak z udziałem ładunku wybuchowego, w sprawę włączyli się holenderscy policjanci. Istniało bowiem prawdopodobieństwo, iż sprawcy uciekli do Holandii. Rozpoczęły się więc wzmożone kontrole w rejonie przygranicznym. Policjanci przeszukiwali też Venlo, tam zaś w szczególności obszar wokół Gebroeders Wienerstraat. Wszystko dlatego, iż po podobnym incydencie we wrześniu ubiegłego roku to właśnie tam znaleziono pojazd, który brał udział w niemal identycznej sytuacji, jaka miała miejsce niedawno w niemieckim  Essen.

 

Historia lubi się powtarzać

Działania holenderskiej policji dobitnie wskazują, iż historia lubi się powtarzać. Podejrzany pojazd, pasujący do opisu przekazanego przez Niemców, odnaleziono właśnie przy Gebroeders Wienerstraat. W tym momencie policja podjęła natychmiast decyzję o ewakuacji okolicznych domów. Ich mieszkańcy znaleźli tymczasowe schronienie w pobliskim centrum ogrodniczym (służby nie podają dokładnie, ile osób zostało ewakuowanych). Policja zaś po zabezpieczeniu terenu czekała na przybycie saperów.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Patrol saperski zbadał dokładnie podejrzany pojazd pod kątem ewentualnych materiałów wybuchowych. W maszynie odnaleziono mały ładunek, który został zabrany z pojazdu i zneutralizowany w innym miejscu. Gdy maszyna była całkowicie bezpieczna, można było znieść wprowadzone środki bezpieczeństwa i ewakuowani powrócili do swoich domów.
Pojazd zaś z rąk saperów trafił w ręce policyjnych techników. Mieli oni zabezpieczyć wszelkie możliwe ślady, które mogłyby doprowadzić do przestępców.

 

Essen

Całe poniedziałkowe zamieszanie miało swój początek w Essen. To bowiem tam 24 stycznia wczesnym rankiem doszło do wybuchu przy bankomacie. Siła eksplozji była tak duża, że poważnych uszkodzeń doznał oddział banku, w którego ścianę wmontowane było urządzenie oraz kilka sąsiednich budynków. Na szczęście nikt nie został ranny. Nieoficjalnie mówi się, iż złodziejom udało się po eksplozji wyciągnąć zawartość bankomatu. Niemiecka policja nie potwierdza jednak tych informacji. Wiadomo jedynie, iż tamtejsi funkcjonariusze, zabezpieczając materiał dowodowy, ustalili jakim pojazdem poruszali się złodzieje. Wiadomość tę przekazano holenderskiej policji, która następnie podjęła opisane wyżej działania.

źródło: Hartvannederland.nl