Układy zbiorowe a wzrost płac w Królestwie Niderlandów

Układy zbiorowe i wynagrodzenie w Holandii

Układy zbiorowe, jakie zawierali przedsiębiorcy z pracownikami, w 2020 roku przewidywały wzrost przeciętnego wynagrodzenia jedynie o 2,4%. Jest to mniej, niż pracodawcy zaoferowali swoim podwładnym w 2019. Wtedy to holenderskie przedsiębiorstwa dawały 2,8-procentowe podwyżki w skali roku.

Kryzys i układy zbiorowe

W obecnej sytuacji niektórzy jednak cieszą się, iż jakiekolwiek podwyżki miały miejsce. 2020 zdominowany przez kryzys ekonomiczny idący za epidemią spowodował, iż w całym Królestwie Niderlandów podpisano tylko 167 układów zbiorowych, które jednak na skutek koniunktury nie zostały przedłużone na kolejny rok.

W układach tych znalazło się około 700 000 pracowników, którzy rozpoczynają nowy rok na starych warunkach zatrudnienia. Jest to wyjątkowo smutne i mało satysfakcjonujące dla pracowników, zwłaszcza iż w połowie roku wydawało się, iż po okresie zastoju gospodarka znów nabierze rozpędu. Niestety druga blokada i wprowadzony w grudniu lockdown definitywnie przekreśliły tę szansę.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Im później, tym gorzej

Dane pokazują, iż układy zbiorowe zawierane w 2020 roku znacznie różniły się od siebie w zależności od kwartału. Na początku 2020 roku układy zbiorowe zawierane w poszczególnych zakładach jak i branżach, opiewały na 3,1% wzrostu wynagrodzeń, tak samo jak pod koniec 2019. W grudniu 2020 nieliczne podpisane układy zbiorowe oferowały podwyżki już tylko na poziomie 1,7% co i tak wielu przyjmowało jako sukces.

Oszczędzać na pracowniku

Wszystko to, jak łatwo się domyślić, to efekt kryzysu, jaki wywołała pandemia. Wiele dziedzin gospodarki praktycznie zamarło. Inne, chociaż nadal działają, z niepokojem patrzą w przyszłość. Podobnie jak w przypadku podwyżek, tak również praktycznie większość kosztochłonnych inwestycji w biznesie zostało wstrzymanych. Mało które firmy chcą inwestować, nie wiedząc co przyniesie nawet bliska przyszłość. Znacznie więcej przedsiębiorstw zamiast tego wyciąga rękę w stronę rządowych dotacji, dzięki którym jest w stanie przetrwać ten trudny okres. W efekcie wiele firm jest w okresie stagnacji i czeka na lepsze jutro. Sytuację tę rozumie większość pracowników, którzy nie protestowali zbyt mocno, dowiadując się, iż nie dostaną wysokich podwyżek. Wielu z nich woli stałość zatrudnia nawet na gorszych warunkach finansowych niż ewentualne żądania podwyżek, które w dłużej perspektywie mogłyby się zakończyć zwolnieniami.

rozliczenie podatku z Holandii